moto z4
5

Nie interesują Cię zbędne innowacje? Moto Z4 będzie dla Ciebie w sam raz

Dotychczas Motorola była traktowana nieco po macoszemu przez Lenovo. Teraz jednak Chińczycy chcą mocniej rozwinąć swojego producenta - flagowa Moto Z4 ma być już high-endem z krwi i kości, ale stawiającym na dopracowanie, a nie zbędne bajery.

Powolna pobudka

Na pewno moment przejęcia działu mobilnego Motoroli przez Google był punktem zwrotnym. Wtedy amerykański duet pokazał światu model X, który jednoznacznie udowodnił, że urządzenie flagowe wcale nie musi oferować najlepszych dostępnych podzespołów i powinno skupiać się na aspektach funkcjonalności oraz personalizacji. Ta wizja jednak nie okazała się być szczególnie skuteczna na klientach.

Potem kolejny rozdział został rozpoczęty przejęciem przez Lenovo. Początkowo Chińczycy podchodzili do kolejnej marki w portfolio nieco po macoszemu i widać było, że nie ma nikogo, kto miałby jasną wizję, co do tej zasłużonej firmy. W taki oto sposób ten producent też nie mógł liczyć na rozwój w wielu obszarach. Niby pojawiły się moduły (jedynie sensownie zaprojektowane), ale niestety nie zdołały przekonać do siebie użytkowników.

Moto Z4

Na horyzoncie już mamy Motorolę Moto Z4. O ile Z3 po prostu się pojawiła, nie robiąc najmniejszego rozgłosu, o tyle Moto Z4 ma szansę bardziej zaistnieć. Obecnie wiemy na pewno, że będzie napędzana przez układ Qualcomm Snapdragon 8150 i będzie działać pod kontrolą Androida 9 Pie, nie powinno również zabraknąć skanera linii papilarnych w ekranie.

Bardziej zaskakujące są informacje odnośnie ilości pamięci. Obecnie mówi się, że edycja podstawowa otrzyma skromne 4 GB RAM i zaledwie 32 GB pamięci wbudowanej, co w przypadku high-enda jest już akurat niedopuszczalne. Mam tylko nadzieję, że za tym elementem pójdzie faktycznie dużo niższa cena.

Moto Z4 – zwykły niezwykły smartfon

Od strony samej specyfikacji nie ma co spodziewać się rewolucji. Motorola Moto Z4 ma korzystać ze sprawdzonych rozwiązań, które klienci lubią i moim zdaniem dobrze, że tu firma nie chce bawić się w eksperymenty. Patrząc na to, jak potrafili zabłądzić przy poprzednich generacjach, przyda im się chwila inspiracji konkurencją i wybranie tego, co najlepsze od nich.

Czy będzie całkowicie bezramkowy ekran? Nie, ale na pewno będzie on panoramiczny o proporcjach większych niż 18,5:9. Czy będzie jakkolwiek elastyczny? Nie z uwagi na potencjalną cenę takiego produktu. Czy pojawi się w nim potrójny lub poczwórny aparat? Nie, bo Motorola nie widzi w tym sensu.

Moto Z4

Jedynym wyróżnikiem ma być wsparcie dla modułów Moto Mods. Tym razem najważniejszym stanie się ten z obsługą sieci 5G i najpewniej pojawi się już w chwili premiery lub niedługo potem. Do tego użytkownicy powinni mieć do wyboru dedykowany pad w formie modułu, paczkę z dodatkową baterią czy osobnym obiektywem z zoomem optycznym, bądź też mocniejszy głośnik. Do tego teraz powinny pojawić się Moto Mods nowej generacji – każda jest wspierana przez 3 lata od daty premiery.

Liczę na to, że Moto Z4 nie zawiedzie i będzie po prostu dopracowanym pod każdym względem flagowcem bez specjalnych fajerwerków. Do tego przydałyby się sensowne modułu oraz niższa cena niż w przypadku poprzednika. Myślę jednak, patrząc po informacjach o G7 i G7 Plus, że teraz wreszcie Motorola pod kierownictwem Lenovo wróci na odpowiednią ścieżkę.

źródło: Android Community