37

Microsoft Store ma dziś (prawie) wszystko, czego potrzebujesz. Nie ma co z niego drwić

microsoft store
Jeżeli od dłuższego czasu nie odwiedzaliście Microsoft Store, może najwyższy czas tam zajrzeć. Repozytorium zmieniło się nie do poznania i dziś oferuje znacznie więcej niż kiedyś.

Jak każdy użytkownik Windowsa, co jakiś czas potrzebuję zmienić zestaw używanych przez siebie programów – doinstalować nowe bądź też pozbyć się tych, których już nie używam. Kiedy przeglądałem niedawno listę aplikacji znajdujących się na moim komputerze zauważyłem coś, co wcześniej nigdy nie rzuciło mi się w oczy. Otóż zaskakująco dużo programów z których korzystam pochodzi z Windows Store. Tak – tego Windows Store, które przez wielu pokazywany był jako przykład, jak nie powinno robić się repozytorium. Jak widać, Microsoft spisał sobie wszystkie zarzuty użytkowników i siadł do odrabiania pracy domowej, naprawiając niedociągnięcia w swoim produkcie. I szczerze? Jestem zaskoczony jak kompetentnym sklepem stał się przez to Microsoft Store. Dalekim od perfekcji i wciąż posiadającym wady, ale dużo lepszym niż w swojej pierwotnej formie, za co należą się Microsoftowi słowa pochwały.

Jak prezentuje się Microsoft Store?

Ktoś, kto odwiedzał pierwsze inkarnacje sklepu, zapewne pamięta, że jedną z jego głównych wad był interfejs, w którym wszystko było pomieszane ze wszystkim. Gry z programami do edycji wideo, elementy płatne z darmowymi, a pomiędzy nimi znaleźć można było motywy systemu Windows i produkty z serii Surface. Znacznie utrudniało to korzystanie ze sklepu i sugerowało, że nie ma tam za wiele przydatnych elementów. Od tamtej pory sklep przeszedł kilka wizualnych liftingów i obecnie jest bardziej intuicyjny niż kiedykolwiek wcześniej.

microsoft store

Oczywiście sklep byłby niczym bez zawartości i w tym temacie Microsoft Store również mocno się rozwinął.

Jakie programy są w Microsoft Store?

Obecnie sklep podzielony jest na 4 główne kategorie – gry, rozrywka, organizacja zadań i okazje. Może nie jest to najbardziej czytelny podział, ale mimo to mniej-więcej wiadomo, czego w danej kategorii można się spodziewać. A jest się czego spodziewać, ponieważ, jak już wspomniałem, sklep ten posiada w swojej bibliotece coraz więcej ciekawych aplikacji. Pozwolę sobie zrobić krótką listę tego, co obecnie możecie tam znaleźć

  • Gry – to jedna z najbardziej wyeksponowanych kategorii w sklepie. Możemy tu znaleźć takie tytuły, jak Minecraft i (oczywiście) serie Halo czy Forza, ale też: Tomb Raider, Call of Duty Infinite Warfare, Ark: Survival Evolved, Cities Skylines, Śródziemie: Cień Wojny, GTA San Andreas oraz mniejsze tytuły, jak Undertale czy Cuphead. Jest też wiele darmowych gier rodem ze smartfonów: World of Tanks Blitz, Angry Birds, Candy Crush. Jeżeli chodzi o gry, to znajdziemy tu też klienta Twicha i należącego do Microsoftu Mixera.
  • Rozrywka – tutaj mieszczą się wszystkie programy związane z multimediami, w skład których wchodzą:
    • Aplikacje do streamingu – Znajdziemy tu wszystkie najpopularniejsze usługi: Netflix, Spotify, iTunes, Tidal, Deezer czy ipla
    • Aplikacje do edycji audio/foto/wideo – gdybym miał wymieniać wszystkie dostępne w sklepie programy do edycji, to nie starczyłoby miejsca w tym poście, więc pozwolę sobie pokazać te najpopularniejsze: Affinity Photo, Adobe Photoshop i Lightroom, Paint.net, Photoscape X Pro, MP3tag, Music Maker Jam, Corel Draw i Corel Painter Essential, Sketchable.
    • Odtwarzacze – VLC, Foobar2000, MediaPlayer, AIMP, AllPlayer, n7Player czy szereg odtwarzaczy DVD.
  • Organizacja zadań – ta kategoria mogłaby się równie dobrze nazywać „pozostałe”, ponieważ znajdziemy tu wszystkie inne aplikacje:
    • Komunikatory i społecznościówki – Messenger, WhatsApp, Instagram, Skype, Slack, Telegram, Twitter czy Pinterest.
    • Programy biurowe – Microsoft Office i wszystkie jego alternatywy – WPS Office, LibreOffice, Trio Office i wiele innych, których nie potrafię nazwać.
    • Usługi w chmurze – iCloud, Dropbox, Evernote.
    • Narzędzia – tutaj mamy pełen przegląd praktycznie wszystkich możliwych funkcji – obsługa PDF, otwieranie archiwów, czytniki RSS, TeamViewer, organizatory i kalendarze, Notepad++,  TripAdvisor czy nawet narzędzie pozwalające uruchomić w Windowsie znany z distro Linuksa terminal.
  • Sprzęt – ta kategoria jest ukryta, więc musimy trochę poszukać, zanim znajdziemy ja w sklepie. Możemy tu kupić zarówno produkty z linii Surface (Surface Pro 7, Surface Laptop 3, Surface Studio 2 czy Surface Go) wraz z akcesoriami, oraz np. kontrolery do Xboxa.

Żeby nie było tak różowo – Microsoft Store wciąż ma szereg poważnych wad

Patrząc na tę listę i na to, co jeszcze niedawno było (albo – czego nie był0) w Microsoft Store, naprawdę nie można powiedzieć, że firma nie pracuje nad swoim repozytorium. I tak – wciąż brakuje tam zbyt wielu rzeczy, by można było komfortowo korzystać z komputera instalując aplikacje wyłącznie ze Sklepu Windows. Innymi słowy, potworki w postaci Windows 10S jak nie miały sensu, tak nie mają. Drugą wadą jest to, że wciąż zbyt duża część programów to nikomu niepotrzebne badziewie, ale w tym wypadku nie boli to tak bardzo. Przydatne aplikacje są na tyle dobrze oznakowane w specjalnych kolekcjach, także ich odnalezienie nie jest problemem. W niektórych aplikacjach, jak np. w Paint.NET w wersji ze sklepu Windows nie będzie można zainstalować dodatkowych pluginów – trzeba więc uważać. Jednak chyba najpoważniejszą wadą, psującą wizerunek Sklepu, są aplikacje, które debiutują tam z kosmicznymi cenami tylko po to, by być w stałej, sięgającej setek złotych promocji. Najczęściej są to programy warte okrągłe 0 zł, dlatego takie wyceny podważają zaufanie do sklepu. Nie wiemy bowiem czy przez platformę Microsoftu ktoś zwyczajnie nie chce oszukać klientów. Zastanawiam się, kto w Microsofcie coś takiego przepuścił i dziwię się, że firma nic z tym jeszcze nie zrobiła.

microsoft store

Znając za i przeciw, przechodzimy tu więc do równie ważnego pytania:

Dlaczego warto instalować aplikacje z Microsoft Store?

Przede wszystkim – jeżeli ktoś lubi wygodę, to aplikacje ze Sklepu Windows są dużo prostsze w instalacji i dezinstalacji. Nie trzeba bawić się w instalatory, nie ma ryzyka, że przez przypadek zainstalujemy sobie malware czy 20 niepotrzebnych rozszerzeń do przeglądarki. Co więcej – po usunięciu programy te znikają całe, nie zostawiając zbędnych śladów w rejestrze, dzięki czemu nie spowalniają systemu. Warto też zwrócić uwagę, że aplikacje ze Sklepu odpalają się w sandboxie, więc nawet jeżeli znalazłoby się w nich szkodliwe oprogramowanie, to nie uszkodzi ono systemu. Programy te są także przypisane do naszego konta Windows, co oznacza, że jeżeli będziemy chcieli uruchomić je na innym komputerze, nie będziemy musieli kupować osobnej licencji.

microsoft store

Choć wiem, że to pierdółka, to dla mnie jedną z fajnych rzeczy związanych z Windows Store jest to, jak tamtejsze aplikacje wyświetlają się w formie kafelków w menu start. Nie tylko bowiem mają one dedykowane grafiki (dzięki czemu wyglądają elegancko) , ale też wspierają Live Tiles, Sprawia to, że kafelki w końcu mają sens. Widać to na porównaniu aplikacji Slacka ze Sklepu Windows oraz „zwykłego” programu.

Tak jak wspomniałem – Microsoft Store wciąż ma za mało, by być jedynym sklepem dla Windowsa, jednak ze względu na to, że posiada on coraz więcej przydatnych aplikacji oraz że korzystanie z niego jest teraz znacznie wygodniejsze, to jego przewagi (łatwość instalacji, dodatkowe funkcje w menu start, większe bezpieczeństwo) zaczynają o sobie dawać wyraźnie zdać. Jeżeli Microsoft będzie kontynuował prace nad swoim repozytorium, to jest duża szansa, że przyciągnie on na tyle dużą liczbę klientów, że zainteresują się nim także developerzy bardziej niszowych programów. I choć przed firmą długa droga (np. w kwestii obsługi wtyczek), to przykład Edge pokazał, że jak Microsoft chce, to potrafi stworzyć dobrze działający produkt.

A jakie aplikacje wy widzielibyście w Microsoft Store?