8

Microsoft sponsorem Realu Madryt – ale czy to dobrze?

2 dni temu Microsoft podpisał umowę, na mocy której został sponsorem strategicznym hiszpańskiego klubu piłkarskiego – Real Madryt. Dzięki temu, Microsoft będzie mógł bardzo szeroko lokować swoje produkty w środowisku związanym z tą drużyną – w niedługim czasie można się spodziewać kolejnych akcji marketingowych związanych z telefonami Lumia, tabletami Surface i innymi rozwiązaniami Microsoftu. Oby […]

2 dni temu Microsoft podpisał umowę, na mocy której został sponsorem strategicznym hiszpańskiego klubu piłkarskiego – Real Madryt. Dzięki temu, Microsoft będzie mógł bardzo szeroko lokować swoje produkty w środowisku związanym z tą drużyną – w niedługim czasie można się spodziewać kolejnych akcji marketingowych związanych z telefonami Lumia, tabletami Surface i innymi rozwiązaniami Microsoftu. Oby wyszło lepiej, niż ostatnia akcja podczas wyborów w USA, kiedy to goście w studiu telewizyjnym niezbyt wiedzieli, co zrobić z urządzeniami, które przed nimi postawiono.

Microsoft na mocy partnerstwa ma przekazywać Realowi Madryt rozwiązania oparte o aplikacje i usługi, które z kolei pomogą fanom drużyny jeszcze lepsze śledzenie poczynań swoich ulubieńców. Microsoft posiada mocne zaplecze oprogramowania służącego do analizowania podobnych danych, chmura Azure jest tutaj nie bez znaczenia. Stąd już przeanalizowane informacje trafią do użytkownika aplikacji związanej z klubem w przystępnej już formie.

293642-real-madrid-microsoft700

Jeśli Microsoftowi uda się nie wywołać kolejnych pożarów wizerunkowych przy okazji tej współpracy, to może się udać. Raz, że firma odchodzi od poprzedniego wizerunku, który raczej nie zachęcał do powiedzenia, że „Microsoft jest fajny”. Łatka monopolisty i rola hamulca rozwoju przylgnęła do Microsoftu nader mocno, stąd trudno będzie na przykład młodym ludziom wytłumaczyć, że teraz jest inaczej.

Po cichu liczę także, że Microsoft rozpocznie ekspansję swoich urządzeń Surface poza Stany Zjednoczone. Partnerstwo z Realem Madryt może być oczkiem puszczonym do Europy: „tam też będziemy”. Z tego powinniśmy się cieszyć także my, Polacy – z punktu widzenia bardzo lojalny rynek Nokii/Windows Phone (a być może potem i Microsoftu), ale i niedoceniany i często pomijany. Być może teraz to się zmieni.

Grafika: 1, 2

Źródło: Microsoft.com