29

Gdybym miał taką appkę w szkole, pewnie mniej bałbym się matematyki

Tutaj będę absolutnie szczery - nie jestem asem matematyki. Absolutnie abstrakcyjne jej działy były dla mnie katorgą, co ciekawe znacznie lepiej wychodziły mi typowo logiczne zadania z nią związane (kombinatoryka rządzi). Ale równania, nierówności... bardzo źle to wspominam. Kiedy wracam do tych czasów, od razu przypominam sobie wzór na "deltę".

Ale gdybym miał taką aplikację jak ta od Microsoftu, być może moja przygoda z takimi zadaniami wyglądałaby zupełnie inaczej. Microsoft Math Solver to rozwiązanie bazujące na sztucznej inteligencji, które rozpoznaje dane wejściowe (pod postacią równań) i od razu przygotowuje dla nich odpowiedzi. Ale to nie wszystko – użytkownik ma szansę dowiedzieć się, skąd w ogóle wzięły się konkretne obliczenia (krok po kroku). To niesamowicie ciekawa aplikacja nie tylko dla osób, które mają problem z matematyką (i chcą znacznie szybciej wykonać zadania domowe), ale również dla wszystkich tych, którzy chcą poćwiczyć. Bo i to ta się zrobić z Microsoft Math Solver.

Czytaj również: Taki Microsoft lubię – dwuekranowe urządzenia zyskują nowy sens

Aplikacja pozwala na zeskanowanie danych wejściowych za pomocą aparatu fotograficznego zainstalowanego w urządzeniu – oznacza to, że nie musicie przepisywać całości do telefonu komórkowego. Program samodzielnie wyciągnie z dowolnego źródła (zeszytu / podręcznika / książki) to, co jest mu potrzebne i od razu zaproponuje rozwiązanie. Niezwykle proste i efektowne – dawno nie miałem do czynienia z tak świetnie działającym programem.

Co bardzo istotne dla równań, wyniki są prezentowane również w formie graficznej. Niektóre zadania matematyczne, jak jeszcze pamiętam wymagają reprezentacji wyników na osi x y, stąd też posiłkowanie się danymi z programu może być niezwykle pomocne. Program ponadto oferuje kilka dróg rozwiązań równania (ze względu na konkretne metody). Użytkownik aplikacji może prześledzić cały proces dochodzenia do wyniki krok po kroku. Na pewno ta funkcja spodoba się uczniom, którzy mają dość żmudnego rozwiązywania zadań domowych – wystarczy po prostu przepisać do zeszytu to, co „wypluł” program. Zakładam, że przy tak dobrym objaśnieniu każdego z kroku, nawet nieco „cheatujący” uczeń czegoś się jednak nauczy.

Oczywiście nie namawiam nikogo do oszukiwania w szkole, ale… bądźmy poważni. Wszyscy wiemy, do czego zostanie wykorzystany ten program…

Gdybym miał Microsoft Math Solver w liceum…

To lekcje matematyki byłyby znacznie przyjemniejsze – tego jestem pewien w stu procentach. Zadania rozwiązywałbym wspólnie z maszyną, próbowałbym różnych dróg i może ostatecznie nauczyłbym się równań i nierówności w takim stopniu, że robiłbym je absolutnie samodzielnie i bez obaw o wynik. A tak… niestety, nigdy nie byłem w tym dobry. A dzisiaj… dzisiaj już na pewno nie rozwiązałbym żadnego zadania z liceum bez intensywnego powtórzenia tamtejszego materiału.

Z drugiej strony… to, czego nauczyłem się w liceum z tego przedmiotu (poza kombinatoryką) kompletnie mi się nie przydało. Taki lajf.

Strona projektu Microsoft Math Solver (tam pobierzesz aplikację na iOS i Android)