7

Mercedes-AMG CLA 35 – niewielkie czterodrzwiowe coupe z pazurem

Na kilka dni przed targami motoryzacyjnymi w Nowym Jorku, Mercedes zaprezentował oczekiwany, nowy model z rodziny AMG - CLA 35. Czterodrzwiowe coupe bazujące na klasie A pojawi się na rynku już niedługo i zaoferuje nie tylko świetny wygląd, ale także dozę sportowych wrażeń dzięki silnikowi o mocy 306 KM.

Mercedes-AMG CLA 35

CLA 35 to auto należące rozmiarowo do segmentu C, który w Mercedesie reprezentowany jest przez klasę A. To właśnie z tym modelem dzieli większość części, można nawet powiedzieć, że jest to klasa A w nadwoziu typu sedan. Z pewnością nie jest to wada, bo CLA 35 jest bardzo ładnym samochodem, którego sportowy charakter został tylko delikatnie podkreślony przez dyskretne detale. Standardowy Mercedes CLA zadebiutował w styczniu, ale nie sposób go pomylić z poniższym modelem.

W wersji AMG otrzymujemy przede wszystkim mocny silnik, dwulitrowy, turbodoładowany motor oferuje moc 306 KM oraz 400 Nm momentu obrotowego. Pozwala to rozpędzić się do 100 km/h w 4,9 sekundy i osiągnąć ograniczoną elektronicznie prędkość 250 km/h. Lżejszy hatchback A35 osiąga 100 km/h w czasie krótszym o 0,2 sekundy z racji mniejszej wagi, ale nie jest to dyskwalifikująca różnica. W zestawie dostajemy też siedmiostopniową, dwusprzęgłową skrzynię automatyczną (brak manuala) sprzężoną z napędem na 4 koła – 4matic.

Wyróżniki stylistyczne to przede wszystkim podwójny wydech, dyfuzor oraz ogromne tarcze hamulcowe schowane za opcjonalnymi dziewiętnasocalowymi felgami (w standardzie 18 cali). Z przodu mamy tarcze o średnicy 350 mm z czterotłoczkowymi zaciskami, a z tyłu 330 mm z jednotłoczkowym zaciskiem. Klapa bagażnika wygina się nieco do góry spełniając tym samym funkcję dodatkowego spoilera, którego nie ma w standardowej wersji CLA.

Wnętrze też zyskało nieco sportowego polotu, głównie za sprawą kolorów jakie pojawiają się w kabinie i na wyświetlaczach w trybie jazdy Supersport. Nowa jest także kierownica, ścięta na dole z logiem AMG i aluminiową wstawką, i przyciskiem do zmiany trybów jazdy. Poza tym większych zmian w porównaniu z wersją produkcyjną nie ma i to chyba też nie jest zła wiadomość. Auto powinno trafić do salonów w ciągu kilku tygodni, ale jego cena nie jest jeszcze znana.