57

Masz najnowszy telefon z Androidem? I tak nie pograsz we wszystkie gry. Oto paranoja w Google Play

Niedawno jeden z większych producentów gier mobilnych czyli Gameloft pokazał światu swoją nową produkcję czyli Man in Black 3. Gra za darmo dostępna na iOS i Androida (część promocji filmu). Postanowiłem więc sprawdzić jak się w nią gra na super szybkim HTC One X. To nic, że nie mogłem jej znaleźć w sklepie przez telefon […]

Niedawno jeden z większych producentów gier mobilnych czyli Gameloft pokazał światu swoją nową produkcję czyli Man in Black 3. Gra za darmo dostępna na iOS i Androida (część promocji filmu). Postanowiłem więc sprawdzić jak się w nią gra na super szybkim HTC One X. To nic, że nie mogłem jej znaleźć w sklepie przez telefon w końcu za pomocą linka dotarłem do strony na której przeczytałem, że moje urządzenie nie jest obsługiwane.

Jeden z najnowszych i najszybszych smartphonów na rynku nie jest kompatybilny z nowym hitem mobilnym? WTF? Napisałem na stronie Gameloft na Facebooku komentarz z pytaniem o co chodzi (w wersji PL i EN) ale oczywiście pytanie olali, w końcu mają miliony fanów (choć na fanpagu tego nie widać).

Sprawdziłem więc czy to przypadek czy też reguła. Szukam więc innego hitu w Google Play, Order&Chaos – dobra gra chyba bo trzeba za nią zapłacić kilkanaście PLN. I znowu zonk, HTC One X nie jest obsługiwany. Najnowszy telefon i jeden z najszybszych na rynku nie daje rady? Czy też ktoś źle zdefiniował opis aplikacji?

Szukając dalej trafiłem jednak na prawdziwego mistrza. Gra zrobiona przez EA SPORTS™, czyli zawodowcy a nie rolnik z Oklahomy uczący się programowania aplikacji mobilnych. Przy tym tytule żadne z moich urządzeń nie jest kompatybilne. Nie wiem na jakim sprzęcie chodzi ta gra i jakim cudem doszli do przedziału 10k-50k pobrań.

Kogo to wina? Po części developerów po części Google. Ale to nie powinno obchodzić klienta, którego po zakupie super nowego telefonu czekają takie rozczarowania. Najgorsze jest to, że wygląda na to iż nikt tego nie pilnuje. Absurd z grą EA SPORTS™ pokazuje to zresztą najlepiej. Najgorsze w tym wszystkim jest jednak to, że wystarczy dorwać się do wersji APK danej aplikacji aby ominąć wszystkie te idiotyczne problemy.