Telewizja

Mamy dziś tak dobre telewizory, że telewizja nam już nie jest potrzebna

GM
Grzegorz Marczak
17

W sieci często można spotkać się z informacjami, że ludzie nie kupują już telewizorów, nie oglądają telewizji itp. Tymczasem u mnie w domu telewizor niedawno zyskał na „atrakcyjności” i co ciekawe wcale nie dlatego, że poprawiła się jakość programów telewizyjnych (no a już na pewno nie tych o Japoni...

W sieci często można spotkać się z informacjami, że ludzie nie kupują już telewizorów, nie oglądają telewizji itp. Tymczasem u mnie w domu telewizor niedawno zyskał na „atrakcyjności” i co ciekawe wcale nie dlatego, że poprawiła się jakość programów telewizyjnych (no a już na pewno nie tych o Japonii).

Testowałem wiele telewizorów, ale żadnego dłużej niż przez 2 tygodnie. Kiedy wreszcie miałem szanse na dłuższe testy postawiłem w domu nowy zestaw od Samsunga, czyli nowy wygięty UHD z serii 8500 wraz z Soundbarem HW-H7501.

Dopiero dłuższe testy pokazują jak wiele zmieniło się jeśli chodzi o konsumowanie treści wideo, piszę z premedytacją o wideo ponieważ nie chodzi tylko o telewizję.

Mój poprzedni telewizor miał już na karku ładnych parę lat i choć obsługiwał aplikacje to był głównie maszynką do oglądania telewizji. Porównując go z obecnie testowaną maszyną widać jak duży przeskok nastąpił jeśli chodzi o technologie związane z telewizorami. Technologie, które małymi krokami wprowadzały zmiany wpływające na nasze zwyczaje i na rolę telewizora w naszym mieszkaniu.

Napiszę dokładniej o co mi chodzi, bo nie mam tutaj na myśli wykrzywionego ekranu. Jest on na pewno atrakcyjny wizualnie natomiast nie zauważam większego wpływu wygięcia na sam odbiór materiałów wideo (możliwe, że przy większym rozmiarze efekt otaczającego ekranu byłby bardziej zauważalny).

Największą rewolucją i innowacją jednocześnie jest dla mnie fakt, że w telewizorze oglądam coraz mniej telewizji. Wszystko za sprawą lepszego Smart TV i wielu udogodnień w interfejsie do obsługi telewizora i nie tylko.

Smart TV

Zacznijmy jednak od początku czyli właśnie od Smart TV. Kiedyś były to „aplikacje” dziś jest to integralna część telewizora. Kanały ze Smart TV mogę przeglądać tak samo jak program telewizyjny. Daje to mi poczucie dostępu do wielkiej bazy filmów na żądanie i to coraz lepszych produkcji, ponieważ poza klasycznym zestawem Ipla i TVN mamy coraz ciekawsze produkcje na VOD.tvp.pl, mamy też HBO GO itp. Jest w czym wybierać i co oglądać.

Do źródeł z dobrymi filmami należy dopisać też Youtube, na którym znajdziemy przecież wszystkie materiały zakupione w Google Play (są widoczne na naszym koncie). Tak więc po zakupie Gwiezdnych Wojen będę je mógł bez problemu obejrzeć na dużym 55 calowym ekranie.

Dla mnie jednak Smart TV to nie tylko aplikacje, ale również możliwość łatwego streamowania obrazu z urządzeń mobilnych na ekran telewizora lub w drugą stronę. To też dostajemy w pakiecie razem z nowym telewizorem i jest to moim zdaniem bardzo pożyteczna funkcja pokazująca, że warto stawiać na integracje swoich produktów.

Interfejs

Od zawsze była to dla mnie jedna z bolączek telewizora. Mój stary Panasonic jak wspominałem był zdolny do obsłużenia takich aplikacji jak Youtube, natomiast wprowadzenie czegokolwiek przy użyciu pilota była drogą przez mękę i przeważnie się poddawałem.

W testowanym Samsung pod względem interesu mamy przepych. Możemy wprowadzać informacje głosowe, skorzystać z pilota z dotykowym ekranem i wbudowanym akcelerometrem, możemy wreszcie machać do telewizora rękami licząc, że coś zrozumie (oczywiście w tym przykładzie nie chodzi o wprowadzanie tekstu).

Ta mnogość interfejsów spowodowała, że coraz części zaglądam na dużym ekranie właśnie na Youtube czy do internetu. Rozpoznawanie głosu jest na zadowalającym poziomie, dzięki czemu mogę szybko wyszukać informacje w sieci nie ruszając się po komputer czy tablet.

I to jest dla mnie prawdziwa innowacja, czyli ułatwienie życia użytkownikowi. Okazuje się bowiem, że nasz telewizor nie jest tylko skrzynką do oglądania TVN czy Polsatu, ale również maszyną podającą informacje z całej sieci.

Soundbar - killer kina domowego

Tak właśnie stało się w moim przypadku. Pomimo posiadania całkiem dobrego zestawu kina domowego to właśnie ten zestaw dwóch głośników u mnie wygrywa. Uważam, że Soundbary to jeden z ciekawszych dodatków do telewizora jaki powstał ostatnimi czasy.

W testowany zestawie mam jednostkę główną plus subwoofer i to naprawdę dobrze gra. Na tyle dobrze, że jest u mnie włączone na stałe jako główne źródło dźwięku dla wszystkiego, co leci w telewizorze. Dodatkowo soundbar pełni również rolę głośników, na których puszczam muzykę ze Spotify (mój zestaw HIFI niestety jest na tyle stary, że nie obsługuje steamingu). Można do niego po bluetooth podłączyć właściwie wszystko.

Testowany przeze mnie zestaw Samsunga pokazał mi jak producenci małymi innowacyjnymi krokami zmieniają sposób w jaki korzystam z telewizora. Urządzenia, które jeszcze nie dawno było odbiornikiem dla telewizji, dziś mogą żyć bez klasycznej telewizji własnym życiem.

Pewnie dla wielu z osób, które na co dzień śledzą to, co dzieje się w technologiach wszystko, co napisałem to oczywistości. Kiedy jednak pomyślimy o konsumencie, który zmienia telewizor raz na 4-5 lat to dopiero wtedy zobaczymy jak duży przeskok nastąpił.

Dziś chcąc obejrzeć dobry film nie będę klikał pilotem po kanałach tylko zobaczę zintegrowaną ofertę jaką przygotowały dla mnie dostępne przez Smart TV serwisy VOD. Mam też swoje ulubione kanały na Youtube, które na dużym ekranie mogą śmiał konkurować z tym, co oferuje mi na dziś telewizja po kablu.

Mamy dziś tak dobre telewizory, że telewizja nam już nie jest potrzebna.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: