23

Małe wielkie zmiany na Youtubie

Youtube wprowadza drobne zmiany, które mogą mieć wielki wpływ. Choć przez wielu platforma wideo Google nie jest traktowana serio, głównie z powodu finansowego, to niedługo może się to diametralnie zmienić. Wszyscy, którzy czytujecie moje teksty regularnie, znacie moje zdanie odnośnie telewizji. Uważam, że jest ona sto lat za Internetem i albo się gruntownie przedefiniuje albo […]

Youtube wprowadza drobne zmiany, które mogą mieć wielki wpływ. Choć przez wielu platforma wideo Google nie jest traktowana serio, głównie z powodu finansowego, to niedługo może się to diametralnie zmienić.

Wszyscy, którzy czytujecie moje teksty regularnie, znacie moje zdanie odnośnie telewizji. Uważam, że jest ona sto lat za Internetem i albo się gruntownie przedefiniuje albo czeka ją niechybna śmierć. Z klasycznych kanałów telewizyjnych nie korzystam wcale. Dawno temu przestałem rozumieć model, w którym to ktoś odgórnie narzuca mi co oglądam. Jeżeli chcę obejrzeć jakiś materiał wideo, news, recenzję, szukam jej właśnie w Internecie. Jedyną przewagą jaką posiada zwykła telewizja jest zasobność portfela, w konfrontacji z którą Youtuberzy nie mają żadnych szans. Jednak z czasem i to się zmieni.

Dlatego trzymam kciuki za rozwój treści wideo w Internecie, co nieuchronnie wiąże się ze śledzeniem nowości w największej platformie filmowej w sieci czyli na Youtubie. Właśnie zostało zapowiedziane kilka zmian, które mogą być kluczowe w rozwoju tej platformy i pokazują jasno, że zmienia się ona na okrągło.

Pierwszą istotną informacją jest ta o poprawie jakości wideo umieszczanych na Youtubie. Już niedługo pojawi się możliwość zamieszczania treści w jakości 60 klatek na sekundę. Jest to idealna liczba dla obrazów dynamicznych, takich jak materiały pochodzące z nagrań gier wideo. Warto pamiętać, że taka liczba klatek będzie obsługiwana dopiero, gdy użytkownik wybierze jakość 1080 p.

Drugą nowością jest możliwość podsyłania tłumaczeń fanów na podstawie napisów stworzonych przez autora. Czyli autor spisuje dialogi ze swojego filmu w swoim rodzimym języku, ewentualnie angielskim, a fan jeżeli zna któryś z języków może przetłumaczyć treści na własny. Czyli jeżeli jakiś Szwed ma duży fanbase w Polsce, to ktoś z naszego kraju będzie mógł dostarczyć napisy w naszym ojczystym języku.

Kolejną zmianą, która może ucieszyć twórców, jest udostępnienie bazy utworów liczącej 7.500 efektów specjalnych i muzyki, których można użyć podczas montowania swoich filmików. Znakomita zagrywka, tym bardziej, że twórcy niedawno żalili się na blokowanie filmów z powodu roszczeń do praw autorskich.

Jednak największą zmianą, która dopiero przed nami, będzie możliwość przekazywania dotacji z poziomu Youtube’a. Wbrew pozorom ta mała zmiana może wywrócić cały model pozyskiwania pieniędzy przez Youtuberów do góry nogami. W momencie, gdy jedno kliknięcie będzie dzieliło nas od przelania środków twórcy wideo, którego lubimy, może okazać się rozwiązaniem bardzo dla nich korzystnym. Od tej pory jeżeli tylko mamy ochotę przekazać całą wypłatę panu, który ma kłopoty z powiedzeniem słowa aluminium, nic nie będzie stało na przeszkodzie. A mówiąc już tak całkiem poważnie, pojawi się możliwość wspierania twórców wideo, których pracę szanujemy. W konsekwencji może to oznaczać gwałtowny rozwój małych i średnich kanałów. Ci najwięksi Youtuberzy radzą sobie całkiem nieźle, jednak głównie dzięki swojej zaradności, choć to właśnie oni będą mogli liczyć na największe dotacje.

Na Youtubie pojawi się coś na kształt crowdfundingu, rozwiązania, które jest dobrze znane użytkownikom Twitcha. Powoli jesteśmy świadkami, gdy na Youtubie zaczynają pojawiać się prawdziwe pieniądze. Znając oddanie fanów gier i innych treści umieszczanych w sieci, niektórzy twórcy mogą niedługo liczyć na spory zastrzyk gotówki.

Źródło: Engadget