YouTube

Nowa odsłona YouTube już jest. Jak wam się podoba?

KK
Konrad Kozłowski
33

Zmiany, zmiany, zmiany - Internet nie lubi stagnacji, dlatego musimy przyzwyczaić się, że od czasu do czasu zmiany dosiegną niemal każdego portalu z jakiego korzystamy. Czy te zmiany wyjdą mu na lepsze, to już całkiem inna sprawa, ale starań YouTube'a nie można nie docenić. Nie do końca wiem czym...

Zmiany, zmiany, zmiany - Internet nie lubi stagnacji, dlatego musimy przyzwyczaić się, że od czasu do czasu zmiany dosiegną niemal każdego portalu z jakiego korzystamy. Czy te zmiany wyjdą mu na lepsze, to już całkiem inna sprawa, ale starań YouTube'a nie można nie docenić.

Nie do końca wiem czym było to spowodowane, ale na przestrzeni ostatnich kilku miesięcy wielokrotnie zauważałem, że wygląd strony głównej serwisu YouTube, choć nie tylko, ulegał odświeżeniu. Niektóre modyfikacje pozostawały na dłużej, czasem na stałe, inne zaś znikały nawet następnego dnia.

Tym razem YouTube przygotował przemianę dostępną od razu dla wszystkich i prawdopodobnie na nieco dłużej. YouTube postawił na playlisty - zdecydowanie łatwiej mamy je teraz móc utworzyć, aktualizować, przeglądać oraz odkrywać. Na stronie startowej pojawiły się dwie zakładki zawartości centralnej strony. Możemy wybierać pomiędzy "Co obejrzeć", a "Moje subskrypcje" co sprawdza się znakomicie. W zależności od tego w jakim celu odwiedzamy YouTube, możemy skupić się tylko na treściach, które wcześniej zasubsrybowaliśmy lub przejrzeć rekomendacje czegoś nowego, naturalnie na podstawie naszych dotychczasowych aktywności.

YouTube zdecydował się także na wyśrodkowanie zawartości strony, zaś położenie wszystkich pozostałych elementów jak pasek nawigacyjny czy okienko wyszukiwania dostosowują się teraz do rozmiarów okna przeglądarki lub ekranu urządzenia. Obok logo YouTube znalazł się przyciski rozwijający boczny panel z listami naszych subskrybowanych kanałów, playlist i innych. Postawiono więc na bardziej przejrzysty i czytelniejszy interfejs, nie odbierając jednak użytkownikom wygody z korzystania z najczęstszych funkcji serwisu.

Nie byłoby dla mnie niespodzianką, gdybym odwiedzając YouTube powiedzmy za dwa czy trzy tygodnie, zauważył kolejne, nawet drobne zmiany. Zespół odpowiedzialny za rozwój serwisu jest jednak dość ostrożny w swoich działaniach, dlatego przy każdej zmianie stara się najpierw poznać opinię części użytkowników, zanim udostępni ją wszystkim widzom. Jak na razie taka taktyka okazuje się skuteczna.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: