52

2x wolniej niż kablem. Apple nie popisało się z bezprzewodową ładowarką MagSafe

Szybkie ładowanie wcale nie jest takie szybkie, a bezprzewodowe ładowarki MagSafe nie tak fajne, jak wielu by tego oczekiwało.

W wielu kwestiach Apple jest daleko za konkurencją. Odświeżanie ekranów czy minimalizacja „wcięć” by ukryć kamerki do selfie i te odpowiadające za bezpieczeństwo użytkowników to elementy które widać już na pierwszy rzut oka. Ale czas pracy na jednym ładowaniu i sama kwestia ładowania to rzecz, obok której trudno przejść obojętnie. I o ile w pierwszej kategorii jest jeszcze… po prostu w porządku, o tyle z ładowaniem nie jest wcale tak kolorowo. Ładowarka USB-C 20 W z szybkim ładowaniem jest, jak na współczesne standardy, mało szybka. Daleko szukać nie trzeba — Huawei Mate 40 Pro oferuje ponad dwukrotnie szybsze ładowanie indukcyjne (!), zaś kablem można go ładować 65 W. Od zera do 50% ładowarką przewodową naładujemy iPhone’a w 28 minut, zaś nowej bezprzewodowej ładowarce MagSafe zajmie to równą godzinę. Długo. Ale no niczego innego się spodziewać nie mogliśmy, w końcu to po prostu 15 W ładowarka bezprzewodowa działająca w standardzie Qi. I szczerze mówiąc — jedna z tych, które kompletnie mnie nie zachęcają.

Od kilku dni w sieci mamy wysyp materiałów dotyczących nowych smartfonów Apple. I im dłużej przyglądam się ładowarce MagSafe, tym mniej jestem do niej przekonany. To „przyklejanie” smartfona i odklejanie go od okrągłej powierzchni w wygodzie… czym w sumie ma się różnić od wpinania i wypinania kabla? Kolejna sprawa to kwestia rysowania się plecków urządzenia. Niektórzy z recenzentów zwracają uwagę na to, że mimo miękkiego materiału który ma chronić tył, nie działa to jakoś spektakularnie i już teraz pojawiają się obawy, że za kilka tygodni/miesięcy w iPhone’ach bez etui z tyłu odznaczy się magsafe’owy pierścień. W sumie – nie byłbym ani trochę zdziwiony. No ale po to są dodatkowe akcesoria — chociaż tutaj Apple też się nie popisało, sprzedając wadliwe etui za 250 złotych i wmawiając klientom, że tak ma być. Ze skórzanym etui też trzeba być ostrożnym. Apple oficjalnie informuje, że może na nim odznaczyć się okrąg od ładowarki MagSafe:

If you keep your iPhone in a leather case while charging with your MagSafe Charger, the case might show circular imprints from the contact.

Czyli najlepiej byłoby je zdejmować do (bezprzewodowego) ładowania. Paranoja. Brawo Apple, brawo.

Źródło