1

Macbook z ekranem dotykowym? Odrobina kreatywności, dodatek wart dolara i… da się!

Odrobina kreatywności i wszystko się da. Nawet zamontować dotyk w Macbooku Pro w formie... przystawki wartej dolara!

Czy laptop z dotykowym ekranem ma sens? Można by o tym sporo dyskutować — co zresztą się dzieje. Takie rozwiązania mają swoje solidne grono zarówno miłośników, jak i przeciwników. Nie ukrywam, że sam… no cóż — może nie tyle jestem przeciwny tej funkcji, co jest mi ona do szczęścia zbędna — i raczej bym z niej na co dzień nie korzystał. Fani dotykowych ekranów regularnie wypominają Macbookom ich brak. Użytkownicy komputerów Apple twierdzą, że takowe im nie są do szczęścia potrzebne, a tymczasem… pasjonaci udowadniają, że jak się chce, to można. Takim dowodem jest Project Sistine, którego twórcy zamienili dodali zeszłorocznemu Macbookowi ekran dotykowy z gadżetem wartym… dolara!

Zobacz też: Narzekasz na klawiaturę w Macbooku? Apple szykuje już dotykową

Project Sistine: tak proste, że aż… urzekające

Project Sistine nie jest pierwszą próbą zaserwowania dotykowego panelu w komputerach Apple — każdy kto śledzi temat prawdopodobnie słyszał chociażby o przystawce Air Bar. Ta jednak swoje kosztuje, co automatycznie dyskwalifikuje ją z kategorii ciekawostek — bo jednak wydać blisko sto dolarów na próbę to rzecz nie na każdą kieszeń. Project Sistine do działania potrzebuje dodatku o wartości dolara, który de facto jest… lusterkiem. Lustro montowane przy kamerce, które zapewnia szeroki kąt widzenia z odpowiednim oprogramowaniem okazuje się serwować namiastkę panelu dotykowego — a cały klips składa się z kilku taniutkich elementów — jak właśnie malutkie lusterko, zawias czy… kawałek papieru, w ramach którego wykorzystano jednorazowy talerz.

Zobacz też: Nowy, tajemniczy, Macbook Pro: jaki komputer szykuje dla nas Apple?

Przykładając palec do ekranu, kamerka wychwytuje zarówno wskaźnik jak i jego odbicie. Kiedy dotniemy ekranu — komputer postrzega go jako kliknięcie — a wszystko to dzięki aplikacji ShinyTouch, która mimo wykorzystania kamery 2D — jest w stanie przetworzyć wszystkie ruchy i gesty i odczytać je jako polecenia dla komputera. Jak to wygląda w praktyce, można podejrzeć na poniższym materiale:

Naturalnie trudno wymagać tutaj skuteczności i odświeżania na poziomie tego, które znamy chociażby z najnowszych iPadów. Daleko im też do technologii dotykowych konkurencyjnych komputerów. Mimo wszystko — jest to dobra ciekawostka i — nie ukrywajmy. Do samej obsługi sprzętu, gdzie po prostu wybieramy polecenia na ekranie, dla większości w zupełności wystarczająca. Jeżeli chcielibyście sprawdzić jak to działa w praktyce i samodzielnie zadbać o dotyk w waszych Macbookach, to nic nie stoi na przeszkodzie — śmiało! Więcej na temat samego projektu znajdziecie na oficjalnej stronie jednego z twórców, który tłumaczy wszystkie elementy tej ich układanki od początku do końca.

Zobacz też: Macbook Air czy Pro? Który wybrać? Wszystko, co musisz wiedzieć