Apple

Cięższy i większy niż dotychczas. Będzie 15-calowy Macbook Air?

Kamil Świtalski
5

Macbook Air w przyszłym roku doczeka się największego wariantu w swojej karierze? Z najnowszych informacji od DSCC wynika, że taki scenariusz może się ziścić.

Macbooki Air od lat są ulubieńcami publiczności. Czy kogoś to dziwi? Jeśli tak, to zdecydowanie nie powinno — w końcu od lat są najtańszymi komputerami prenośnymi w ofercie Apple. Nie są najpotężniejszymi produktami w ich portfolio, ale dla większości to żadna przeszkoda — bo komputer służy im do prostych zadań biurowych, konsumpcji multimediów, przeglądania sieci oraz korzystania z komunikatorów. Ale Macbooki Air mają jeszcze inne asy w rękawie: to jego waga (ostatnie modele ważą 1,3 kg), a także czas pracy na jednym ładowaniu (nawet do 15 godzin surfowania w sieci). Dla wielu największym "ale" od początku istnienia linii tych komputerów są ich rozmiary. Największe z nich oferują ekrany o przekątnej 13" (wcześniej były jeszcze dostępne wersje 11"). Ale pojawiły się pierwsze informacje, jakoby komputery miały doczekać się także większego wariantu — 15".

Macbook Air 15" - czy będzie jeszcze wtedy lekki jak... Air?

Warto pamiętać, że wszystkie te doniesienia to najzwyczajniej w świecie plotki bazujące na raportach analityków i specjalistów z branży. Jak z nimi jest - wszyscy wiemy. Czasem podawane przez nich informacje potwierdzają się w 100%, innym razem okazują się być jednym wielkim stekiem bzdur. Ale Ross Young z DSCC (Display Supply Chain) w najświeższym raporcie informuje, że istnieje duża szansa na to że w przyszłym roku zobaczymy Macbooka Air z większym ekranem. Wszystko to dzięki wykorzystaniu nowych technologii ekranów (tak, tutaj też rodzi się nadzieja związana z implementacją mini-LED). Jednocześnie rodzi się nadzieja, że nowy Macbook Air zaoferuje wyższą niż dotychczasowe modele rozdzielczość (dla przypomnienia — ostatnie modele natywnie mają 2560 na 1600 pikseli przy zagęszczeniu 227 pikseli na cal).

Oczywiście zwiększenie rozmiaru ekranu przełożyłoby się na wielkość całej konstrukcji — a ostatecznie także na jej wagę. Tym samym Macbook Air — najtańszy, niewielki, lekki i działający kilkanaście godzin na jednym ładowaniu mógłby okazać się droższym, dużym, ciężkim i... działającym jeszcze dłużej na jednym ładowaniu. Nie jestem przekonany, czy to zmiana której oczekują użytkownicy tego segmentu. Tym bardziej, że znam kilka osób które po dziś dzień są rozczarowane brakiem mniejszego wariantu komputera i zamieniły go na 11-calowego iPada Pro z klawiaturą. Mimo że tablet Apple ma swoje asy w rękawie, w obecnym stanie iPadOS nijak ma się do zaoferowania tego samego, co pełnoprawny system operacyjny w komputerach Apple.

Plotki działają na wyobraźnię, ale raz jeszcze uczulam na to, że na tę chwilę to żadne potwierdzone informacje. A od samej premiery też dzieli nas jeszcze dużo czasu — komputer miałby trafić na rynek dopiero w przyszłym roku. Dożyjemy, zobaczymy.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu