Polska

Polscy piłkarze (i nie tylko) angażują się w akcję "Dobro wraca". Wy też możecie!

JS
Jakub Szczęsny
1

Wielokrotnie podkreślałem, że pomagać warto. W Internecie zainicjowano kolejną piękną akcję, gdzie Internauci mogą ofiarować życie (tak, życie) innemu człowiekowi. Do szczęścia brakuje niewiele i wiele zarazem. Jak o choroby chodzi, często rozbija się o pieniądze - ogromne pieniądze dla jednostki. Ale dla Internautów, dobroczynnego kolektywu to może być już kompletna błahostka.

Polscy piłkarze, gwiazdy, dziennikarze zaangażowały się w walkę z chorobą Łukasza, który zachorował na śmiertelny nowotwór oka. Przez długi czas Łukasz wraz z rodziną szukali możliwego ratunku przed śmiercią. Okazało się, że nadzieja jest - klinika Charite w Berlinie realizuje niedostępną w Polsce protonoterapię, która ma szanse na pokonanie złośliwego nowotworu. Tym razem się udało - dzięki hojności ludzi Łukasz otrzymał drugą szansę. Wszystko szło świetnie, dopóki nie okazało się, że czerniak umiejscowiony w oku zdążył jednak zrobić przerzut do wątroby.

Dalsze leczenie nie przynosiło pożądanych skutków - choroba powracała. Ratunkiem dla Łukasza jest innowacyjne leczenie w Uniwersytecie Medycznym w Chicago za pomocą pembrolizaumabu - substancji, która nie jest refundowana w Polsce, a za granicą jest ona niezwykle kosztowna. Łukasz sam nie mógłby sobie pozwolić na pokrycie kosztów takiego leczenia. Ale Internauci - grosz do grosza mogą spełnić marzenie Łukasza - móc spokojnie żyć ze swoją rodziną.

Jak można pomóc Łukaszowi?

Łukasz ma swój profil na portalu Siepomaga.pl, na którym można przekazywać datki. Nie chodzi o duże sumy - nawet ta najmniejsza, zbliżająca go do realizacji celu będzie równie dobra, jak wielkoduszne, spore darowizny. Niech każdy da tyle, ile może - pamiętajmy, że w grupie można zrobić dużo, dużo więcej.

Polscy piłkarze, gwiazdy, dziennikarze zaangażowały się w walkę z chorobą Łukasza, który zachorował na śmiertelny nowotwór oka. Przez długi czas Łukasz wraz z rodziną szukali możliwego ratunku przed śmiercią. Okazało się, że nadzieja jest - klinika Charite w Berlinie realizuje niedostępną w Polsce protonoterapię, która ma szanse na pokonanie złośliwego nowotworu. Tym razem się udało - dzięki hojności ludzi Łukasz otrzymał drugą szansę. Wszystko szło świetnie, dopóki nie okazało się, że czerniak umiejscowiony w oku zdążył jednak zrobić przerzut do wątroby.

Dalsze leczenie nie przynosiło pożądanych skutków - choroba powracała. Ratunkiem dla Łukasza jest innowacyjne leczenie w Uniwersytecie Medycznym w Chicago za pomocą pembrolizaumabu - substancji, która nie jest refundowana w Polsce, a za granicą jest ona niezwykle kosztowna. Łukasz sam nie mógłby sobie pozwolić na pokrycie kosztów takiego leczenia. Ale Internauci - grosz do grosza mogą spełnić marzenie Łukasza - móc spokojnie żyć ze swoją rodziną.

Jak można pomóc Łukaszowi?

Łukasz ma swój profil na portalu Siepomaga.pl, na którym można przekazywać datki. Nie chodzi o duże sumy - nawet ta najmniejsza, zbliżająca go do realizacji celu będzie równie dobra, jak wielkoduszne, spore darowizny. Niech każdy da tyle, ile może - pamiętajmy, że w grupie można zrobić dużo, dużo więcej.

Na Twitterze w akcję pomagania Łukaszowi zaangażowali się zwykli użytkownicy, ale także gwiazdy sportu, dziennikarze oraz inne rozpoznawalne osoby. Warto podkreślić, iż Internet - może czasami przewrotny i brutalny stanowi dla niektórych osób ogromną szansę. Do takich ludzi należy Łukasz, który w Sieci widzi swoją nadzieję na dalsze życie. Redakcja Antyweb gorąco zachęca do tego, abyście i Wy, Drodzy Czytelnicy pomogli Łukaszowi w odzyskaniu zdrowia. Kto wie - może i my będziemy kiedyś potrzebowali podobnej pomocy, wtedy być może będziemy zmuszeni szukać ratunku wszędzie. Warto pomóc, bo jak mówi sama akcja - dobro wraca.

Na Twitterze w akcję pomagania Łukaszowi zaangażowali się zwykli użytkownicy, ale także gwiazdy sportu, dziennikarze oraz inne rozpoznawalne osoby. Warto podkreślić, iż Internet - może czasami przewrotny i brutalny stanowi dla niektórych osób ogromną szansę. Do takich ludzi należy Łukasz, który w Sieci widzi swoją nadzieję na dalsze życie. Redakcja Antyweb gorąco zachęca do tego, abyście i Wy, Drodzy Czytelnicy pomogli Łukaszowi w odzyskaniu zdrowia. Kto wie - może i my będziemy kiedyś potrzebowali podobnej pomocy, wtedy być może będziemy zmuszeni szukać ratunku wszędzie. Warto pomóc, bo jak mówi sama akcja - dobro wraca.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu