14

„Pomoc mierzona kilometrami” – to już kolejna edycja pięknej i pożytecznej inicjatywy

Pomagać wypada - to bardzo zdrowy odruch. Chciałbym napisać o tym, że warto spełniać swój - taki ludzki obowiązek dlatego, że my też możemy znaleźć się kiedyś w nagłej potrzebie, ale byłoby to zwyczajnie... ckliwe. Stawiam zatem na twardą prawdę, jaką przedstawiłem Wam na początku wstępu. Pomagać wypada - a szczególnie tak, jak można to zrobić z "Pomocą mierzoną kilometrami".

Pomoc Mierzona Kilometrami – dosłownie

Nie trzeba wysyłać żadnych SMS-ów, czy zlecać przelewów. Trzeba się poświęcić – często dużo bardziej niż dokonując płatności na taki i taki numer konta, czy taki i taki numer SMS-ów premium. Wyjść z domu, na świeże powietrze i… pobiegać, pospacerować, przejechać się rowerem, popływać, czy wspinać się. Tak zwyczajnie ruszyć się z domu, by zrobić coś dla dzieciaków, które chętnie robiłyby to samo, co my – ale nie mogą. Akcja „Pomoc mierzona kilometrami” jest dedykowana chorym milusińskim, którym dzięki odrobinie zaangażowania w akcję możemy pomóc.

pomoc

W tej edycji każdy kilometr będzie przeznaczony dla dzieci z niepełnosprawnością ruchową. Już teraz organizatorzy akcji: T-Mobile, Endomondo, Under Armour, RMF, Onet, Fundacja TVN „Nie jesteś sam” oraz Sony Mobile angażują się w kolejną edycję wspaniałej akcji – warto się do nich przyłączyć. Sony Mobile odpowiada za dostarczenie sprzętu do przetestowania w ramach akcji – pierwsze takie spotkanie odbędzie się w dniach 1-3 lipca na plaży w Świnoujściu.

Wokół akcji przewijają się naprawdę sławne nazwiska – do pomagania dzieciakom przystąpili: Robert Korzeniowski, Maja Włoszczowska, Aleksandra Goss, Monika Kuszyńska, Rafał Wilk, Anna Dec, Beata Sadowska, Joanna Jabłczyńska i Przemysław Cypriański. Wszyscy sponsorzy oraz zaangażowani w akcję pomogli w uzyskaniu wyniku z poprzednich edycji na poziomie 115 milionów kilometrów. Dzięki temu udało się przekazać 3 miliony złotych na rehabilitację dzieci z niepełnosprawnością ruchową.

pomoc

Samo pomaganie w ten sposób jest niezwykle proste – wystarczy posiadać smartfona obsługującego aplikację Endomondo. Po tym, jak dołączycie do „Pomocy mierzonej kilometrami„, wybieracie jeden trening, który chcecie rejestrować w ramach akcji i… po prostu to róbcie. Niezależnie od tego, czy jeździcie na rolkach, wspinacie się, pływacie albo jeździcie na wózku inwalidzkim. Warto zaangażować się w tę akcję nie tylko wtedy, kiedy aktywnie zażywacie sportu i możecie zalać organizatorów mnóstwem kilometrów. Jeśli myślicie nad tym, by zrobić coś dla siebie – żyć aktywniej, zdrowiej, świetnym wstępem do tego może być dołączenie do tego wyzwania. Oczywiście, bardzo ważne jest to, by robić takie rzeczy dla siebie, ale – skoro jest okazja by pomóc dzieciakom, to nie ma sensu się zastanawiać. Smartfon, opaska, słuchawki i… w drogę. Pogoda akurat sprzyja znakomicie. :)

Grafika: 1

  • gustavo

    Bardzo pozytywna inicjatywa :) Można spacerować sobie wolnym krokiem i to już będzie cegiełka do pomocy chorym dzieciakom! Szacun :)

  • Mas

    Fajne jest to że żeby wziąć udział i się włączyć wystarczy chcieć, nie trzeba przekazywać żadnych pieniędzy, ani nic więc wymówek też nie może być ;p

  • Piotr G

    Takie małe sprostowanie, albo i dwa. Nie trzeba mieć smartfona – Endomondo działa też na Symbianie, czyli nawet stara Nokia E50 się nada. Dwa – wspinaczka jest akurat słabym przykładem, bo generalnie GPS mierzy trasę przebytą głównie w poziomie. Dla przykładu, wjazd zewnętrzną windą na 80te piętro, pokazuje przebytą trasę 5 metrów. To już lepiej iść na spacer do osiedlowego sklepu, wyjdzie większy dystans ;)

    • majkelOS

      A czym według Ciebie różni się Nokia E50 od smartfona? :P

    • Piotr G

      Obecną definicją słowa smartfon, która z każdą generacją telefonów ewoluowała. Wyjdź dziś na ulicę, z taką Nokią i zapytaj losowych przechodniów czy to jest wg nich smartfon. Zapewne większość odpowie, że nie :)

  • gzub

    Szkoda, że nie wszystkie dyscypliny biorą udział…

  • aso

    ja trenuje codziennie,biegam,jezdze,plywam itd i moglbym pomoc ale nie ufam tym organizatorom oni te dane beda chcieli wykorzystac tak aby zarobic, nie wiem sprzedadza, udostepnia lub cokolwiek innego. Przeciez nikt nie robi tego z dobrego serca,zwlaszcza tak duze firmy jak tmobile i inne nie badzmy naiwni,gdy nie ma interesu nikt dzialan nie podejmuje

    • Piotr G

      A co Ty na tym stracisz, że ktoś sprzeda dane na temat ile kilometrów biegasz albo jeździsz na rowerze? Bo ktoś na Twoim osiedlu zacznie wrzucać ulotki sklepów sportowych? :)

    • aso

      nic nie trace po prostu nie chce dzielic sie danymi na wlasny temat, a po drugie ja daje cos za darmo i mam miec z tego satysfakcje a firma na mnie zarobi nie dzielac sie ze mna. Jak cos z tego bede mial tak jak te firmy to moze sie przylacze bo za darmo umarlo

    • Piotr G

      Ale tu nie chodzi o to, żebyś Ty z tego coś miał, tylko żeby miały chore dzieciaki (akurat w tej akcji). Oczywiście to Twoja sprawa, ale tu akurat cel jest całkiem szczytny i ja akurat, pomimo że też szanuję swoją prywatność, tyle akurat mogę poświęcić.

  • truskawka

    naprawde powinnismy sie ruszyc i dolaczać do takich akcji, t-mobile wychodzi z fajną inicjatywą, miejmy trochę serca :)

  • Iksjusz

    Aso ! Nie dziwię się Twemu oporowi. Wystarczy spojrzeć na Jerzego; tyle razy zmobilizował Wolontariuszy; by coś zrobić dla właśnie Dzieciarni chorej, niedomagającej. I co ?
    I proszę wyłączyć tę apkę jeszcze przed wsiądnięciem do samolotu ze Stolicy lecącego ku Nowemu Jorkowi !!! :-)

  • karola

    szczerze to az sie chce brac udzial w takich akcjach, t-mobile moze pozytywnie zaskoczyć :)

  • daniel

    szanuję t mobile za takie inicjatywy charytatywne, za patronat dla Nowymi Horyzontami i nad OFFem i za to, że prócz kampanii reklamowych, ułatwiają trochę klientom życie i upraszczają oferty, nie doliczając nic do abonamentów, jeszcze długa droga przed nimi, ale jest coraz lepiej!