11

LTE i 64-bity dla każdego od Qualcomma – nawet w tanich smartfonach

Większość z czytelników Antyweb żyje najnowszymi technologiami, nowinkami i prototypami. Często ze zdziwieniem reagujemy na informacje, że ludzie wciąż grają na PlayStation 2, albo zadowalają się starą Nokią. Jednakże rynek low-endowy jest równie ważny (a może ważniejszy), co ukochany przez nas high-end. Właśnie w tym segmencie małą rewolucję szykuje Quallcomm. Snapdragon 410, to najnowszy chipset […]

Większość z czytelników Antyweb żyje najnowszymi technologiami, nowinkami i prototypami. Często ze zdziwieniem reagujemy na informacje, że ludzie wciąż grają na PlayStation 2, albo zadowalają się starą Nokią. Jednakże rynek low-endowy jest równie ważny (a może ważniejszy), co ukochany przez nas high-end. Właśnie w tym segmencie małą rewolucję szykuje Quallcomm.

Snapdragon 410, to najnowszy chipset Qualcomma. Ulepszona wersja modelu przeznaczonego do tanich urządzeń wspierać będzie technologię LTE na całym świecie. Co to oznacza w praktyce? Że telekomom wkrótce skończą się wymówki, bo szybka łączność bezprzewodowa przyda się większej bazie użytkowników. Snapdragony 410 znajdziemy także w urządzeniach budżetowych, które tak udpodobały sobie rozwiązanie dual-SIM czy triple-SIM. Nowy chip Quallcomma nie będzie miał z tym problemu.

Ulepszone Snapdragony wykonane będą w technologii 28 nanometrów, a jakby tego było mało, procesory będą 64-bitowe. Za wyświetlanie grafiki odpowiadać będzie chip Adreno 306 (Adreno 305 w poprzednim modelu), obsługujący rozdzielczość fullHD (1920x1080px) i aparaty do 13 megapikseli.

Pierwsze Snapdragony 410 wylądują u producentów urządzeń mobilnych na początku 2014 roku. W połowie 2014 natomiast powinniśmy znaleźć je w pierwszych telefonach i tabletach w sklepach. Urządzenia, które będą miały Snapdragona 410 na pokładzie powinny plasować się w pułapie cenowym do 150$ (a więc około 700-800zł, po uwzględnieniu różnic w cenach sprzętu).

Na upowszechnieniu się LTE skorzystamy wszyscy, bo chociaż w Polsce już podobno jest, to bywa z nim różnie. Zdarzają się problemy z zasięgiem, a poza większymi miastami raczej nie ma co liczyć na sygnał w ogóle (w mojej sieci np. oficjalne wprowadzenie LTE planowane jest na bliżej niesprecyzowany miesiąc roku 2014). Nie mówiąc o tym, że urządzen obsługujących ten standard jest jeszcze mało. Drugą sprawą wartą komentarza jest przejście na 64-bity. Jak widać, producenci sprzętu bardzo szybko dostosowali się do nowego tendu, który wyznaczyło Apple. Pomimo złośliwości, jakimi obdarzany jest producent iPhone’a, po raz kolejny to on uczynił pierwszy krok i do niego porównywani są inni dostawcy technologii.