lg g7
33

LG chce odkupić winy? Zaczynają się wielkie obietnice w kwestii aktualizacji

Aktualizacje to skomplikowany temat. Niektóre firmy o nich na dobre zapominają, pozostawiając swoich użytkowników na pastwę losu, jednak aktualnie widać, że coraz więcej osób zwraca na to uwagę. Teraz bycie troskliwym producentem daje więcej korzyści niż jeszcze do niedawna dawało. Z tego względu LG zapowiedziało otwarcie w Korei nowego Centrum Aktualizacji i to nie byle jakiego.

Update’y dla wszystkich!

Opinia o LG została nadszarpnięta przez dwie sprawy. Pierwsza z nich dotyczyła wad fabrycznych płyt głównych, wskutek których ich kilka modeli dosyć szybko ulegało zbrickowaniu i nadawały się w zasadzie tylko jako podstawka pod kubek. Za Oceanem naturalnie trwał proces użytkowników przeciwko producentowi. Ostatecznie skończyło się na możliwości wypłaty zainteresowanym do 700 dolarów – niestety, w innych krajach nie wyglądało to tak dobrze. Co gorsza, problem dotyczył flagowców z serii G i V. Kupujemy drogi telefon i mamy poważne problemy? Cóż, nie tego oczekujemy.

LG

Druga afera pojawiła się stosunkowo niedawno i już zdołano naprawić „dziurawy” element oprogramowania. Otóż hakerzy mogli otrzymać dostęp do wszystkich cennych danych za sprawą luki w aplikacji klawiatury i problem ten dotyczył szerokiego spektrum modeli LG. Na szczęście Koreańczycy szybko zareagowali, ale trudno stwierdzić, czy ktoś nie padł ofiarą ataku tego typu jeszcze wcześniej.

Teraz LG uznało, że musi promować się na kogoś dbającego o tych klientów. Inne firmy po prostu to robią, a Koreańczycy zaczynają od ładnej zapowiedzi. Wystarczy spojrzeć na Xiaomi, wspierające starsze urządzenia update’ami MIUI, czy Nokię, która postawiła na czystego Androida i teraz ta inwestycja jej się zwraca.

Centrum nie na żarty

Producent chce zadbać o to, aby użytkownicy ich sprzętu byli zadowoleni z niego przez dłuższy czas. Warto dodać, że nie chodzi tu tylko o łatki bezpieczeństwa, pomniejsze aktualizacje, ale także wprowadzanie zmian proponowanych przez klientów. Mnie osobiście zainteresowała bardziej jednak wzmianka o pracach nad sztuczną inteligencją w Centrum Aktualizacji w Korei. Ma być ona aktualizowana w już istniejących modelach równie często, co pozostałe pomniejsze poprawki, ale zobaczymy, jak to będzie wyglądało w praktyce.

LG G7 Thinq

Teoretycznie Koreańczycy chcą udowodnić, że można wspierać smartfony z różnych półek cenowych przez dłuższy czas. Może nawet przez więcej niż dwa lata, które to stanowią aktualnie swoiste minimum dla high-endów. W przypadku tańszych modeli wygląda to o wiele gorzej. Szkoda, że producenci tak po macoszemu obchodzą się z budżetowcami czy średniakami.

Osobiście mocno liczę na LG. Potrafią stworzyć świetne telefony, choć o wiele gorzej idzie im z rozsądną wyceną oraz wspieraniem. Na szczęście teraz pojawia się światełko w tunelu. Jeżeli tylko uda im się spełnić wszystkie zapowiedzi, mogą czymś wyróżnić się na rynku. Będą mogli zyskać miano producenta troszczącego się o wszystkie modele. Aktualnie za wyjątkiem już wspomnianych Nokii i Xiaomi, nikt nie dba o te najtańsze propozycje.

Kiedy przyjdzie nam poczekać na efekty prac nowego Centrum? Nie podano oficjalnych informacji, ale spodziewam się, że będziemy je mogli oceniać dopiero za ponad rok, kiedy to firma w pełni je rozbuduje. Zobaczymy, może ktoś jeszcze pójdzie ich śladem.

źródło: Phone Arena