17

Leroy Merlin testuje beacony. Projekt realizują polskie firmy

Beacony to rozwiązanie, które trudno uznać za nowe, ale nadal toczy się dyskusja dotycząca tego, czy ta technologia przyjmie się na większą skalę. W głównej mierze odnosi się ona do biznesu, zastosowania pomysłu np. w sprzedaży. Przybywa firm działających na tym polu, kolejni gracze testują narzędzia tego typu. Przykładem z polskiego podwórka Leroy Merlin. Sieć […]

Beacony to rozwiązanie, które trudno uznać za nowe, ale nadal toczy się dyskusja dotycząca tego, czy ta technologia przyjmie się na większą skalę. W głównej mierze odnosi się ona do biznesu, zastosowania pomysłu np. w sprzedaży. Przybywa firm działających na tym polu, kolejni gracze testują narzędzia tego typu. Przykładem z polskiego podwórka Leroy Merlin. Sieć marketów może i francuska, ale ciekawe testy przeprowadzane są w Warszawie.

Beacony mają stanowić ważny element Internetu rzeczy – tak przynajmniej przekonują ludzie wdrażający rozwiązania tego typu. Wśród nich znajdziemy m.in. firmę Linteri z ich platformą do analizy zachowań klientów/gości

Platforma Linteri pozwoli na lepsze zrozumienie Twoich klientów i ich zachowań w fizycznym świecie. Dzięki dostarczanym narzędziom poznasz wzorce ich zachowań, czasy i częstotliwość odwiedzin a także ścieżki poruszania się po Twoich obiektach. Dowiesz się również, jakimi typami produktów interesują się Twoi klienci.[źródło]

Ich partnerem jest krakowski startup Kontakt.io dostarczający beacony. Piszę o nich, ponieważ w mediach pojawiła się informacja o wdrażaniu projektu w sklepie Leroy Merin ulokowanym w Warszawie, konkretnie w centrum handlowym Arkadia. Jaki jest cel tych działań? Sklep chce po prostu poznać nawyki klientów, zdobyć więcej informacji np. na temat ścieżek, jakimi podążają w obiekcie handlowym. Dzięki temu będzie mógł lepiej dostosować się do ich oczekiwań i w konsekwencji zwiększyć swoje zyski.

W sklepie pojawiło się 100 beaconów, nie są to urządzenia inwazyjne, nie szpiegują klientów, nie skupiają na sobie uwagi, więc klienci nadal mogą spokojnie robić zakupy. W przyszłości mogą się jednak spodziewać, że na ich smartfonie wyląduje oferta zakupowa, jakaś propozycja rabatu czy informacja o promocji. Handel tradycyjny będzie łączony z nowymi rozwiązaniami. W tym ma tkwić potencjał beaconów. Ile z tego wyjdzie? Przekonamy się w kolejnych latach. Na razie cieszyć powinno to, że polskie firmy zainteresowały się tym segmentem IT i prężnie na nim działają. Oby przyniosło to wymierne korzyści.