1

LEGO Marvel Super Heroes – widzieliśmy grę w akcji

Z produkcjami z LEGO w tytule jest jak z serami pleśniowymi – jedni je kochają, inni boją się podejść nawet z krzyżem w ręku. W przeciwieństwie jednak do boomu, jaki uderzył i jednocześnie zabił wszelkie gry gitarowe, tytuły “klockowe” trwają i kolejne pokolenia sięgają po nie na swoich konsolach i pecetach. Rock Bandów i Guitar […]

Z produkcjami z LEGO w tytule jest jak z serami pleśniowymi – jedni je kochają, inni boją się podejść nawet z krzyżem w ręku. W przeciwieństwie jednak do boomu, jaki uderzył i jednocześnie zabił wszelkie gry gitarowe, tytuły “klockowe” trwają i kolejne pokolenia sięgają po nie na swoich konsolach i pecetach.

Rock Bandów i Guitar Hero już nie uświadczymy, ale nowych produkcji klockowych – i owszem. LEGO Marvel Super Heroes będzie kolejnym tytułem w kolekcji osób, które zakochały się w zbieraniu plastikowych pieniążków i przemierzaniu “krain na licencji”. Gra zadebiutuje już w przyszłym tygodniu, choć w Polsce będzie dostępna dopiero w połowie listopada.

Produkcję zaprezentował nam Arthur Parsons, Game Director w Traveller’s Tales, który w studiu spędził ostatnie kilkanaście lat swojego życia. Do tego typu gier potrzeba ogromnego zapału – w końcu z każdą kolejną autorom udaje się tchnąć w rozgrywkę odrobinę świeżości, czyniąc serię stale atrakcyjną dla dzieci, ale i tych starszych, którzy w otchłaniach kanapy “calakują” kolejną platynę.

Nie oszukujmy się – LEGO Marvel Super Heroes nie jest Mesjaszem pośród gier klockowych, a tym samym nie szykuje się rewolucja. Nie musi. To znane schematy, dawka nowości, a wszystko to osadzone w kolejnym z uniwersów. Tym razem padło na grono bohaterów z komiksów Marvela i, trzeba przyznać, jest to niemała zbieranina. Traveller’s Tales (nie mylić z ekipą od The Walking Dead: The Game) przygotowało przeszło 150 postaci do wykorzystania.

Pełen tekst wpisu znajdziecie na Niezgrani.pl