17

Kupiłem swoją pierwszą grę w App Store

Nie jest to nie wiadomo jaki wyczyn, podczas swojej sześcioletniej przygody z Androidem kupiłem dokładnie trzy gry w Google Play, niemniej na zakup swojej pierwszej gry w App Store zdecydowałem się dopiero po dwóch latach i to był dobry wybór.

Jak niektórzy z Was zapewne wiedzą, byłem przez 6 lat fanbojem Androida, zdecydowałem się jednak dwa lata temu na przejście na iOS w celach poznawczych i już tak zostało. Co do zakupów w mobilnych sklepach, nie jestem jakimś dusigroszem, lubuję się po prostu w grach typu wyścigi, sportowe (piłka nożna), łamigłówki czy „clickery”, a te zwykle są za darmo, dopiero w środku zostawia się fortunę i trochę ze mnie już wyciągnęli, zwłaszcza Tap Titans 2:

Odkąd jestem na iOS nie zdarzyło mi się jeszcze skusić na jakąś pozycję, dopiero ostatnio przeglądając rekomendacje w App Store trafiłem na grę Mini Metro. Trochę o niej poczytałem, obejrzałem parę filmików i zdecydowałem się na zakup.

To był trafny wybór, wpisujący się w moje oczekiwania teraz, czyli pozycję ambitną, wymagającą myślenia i która nie nudzi się jeszcze tego samego dnia po ściągnięciu ze sklepu. Takie jest Mini Metro, gra ta wymaga ciągłego myślenia i to z wyprzedzeniem, jeden zły ruch może doprowadzić do szybkiego zakończenia, coś jak w szachy. Tak mnie wciągnęła ta gra, że w rezultacie wywaliłem z katalogu gry wszystkie te nic nie wnoszące zabijacze czasu, clickery i inne i zostawiłem tylko Mini Metro.

No, ale od początku, bo już się zapędziłem do końcowych napisów. Mini Metro, to gra, w której na start dostajemy kilkanaście miast z całego świata, dla których musimy zaprojektować od zera metro. Na początek odblokowane mamy cztery miasta: Londyn, Paryż, Nowy Jork i Berlin, kolejne odblokowują się po udanym zaprojektowaniu metra w poprzednim mieście i przewiezieniu nim 200 pasażerów, później 300, 500 itd.

To zabawa na kilka tygodni, ale i tak nie kończy się po odblokowaniu wszystkich miast, bo do wyboru mamy oprócz trybu normalnego jeszcze tryb ekstremalny, bez końca i kreatywny.

Jak wygląda sama rozgrywka? Na start uruchamiają się nam początkowe 3 stacje metra, oznaczone przy pomocy różnych figur geometrycznych. Przy każdej z nich pojawiają się odpowiadający im pasażerowie. Dla przykładu – przy stacji metra typu kwadrat pojawia się trójkąt, więc musimy połączyć ją ze stacją metra typu trójkąt itd.

Na początek dostajemy 3 linie metra oznaczone różnymi kolorami z trzema składami, dostępne zasoby widzimy po lewej, a w prawym górnym roku mamy czas i liczbę przewiezionych pasażerów. Z czasem zaczynają się pojawiać w losowych punktach kolejne stacje metra z kolejnymi pasażerami, których trzeba dowieźć w odpowiednie miejsce, a więc musimy przeprojektowywać nasze linie w najbardziej efektywny sposób.

Po każdym tygodniu dostajemy nowe składy pociągów i do wyboru, albo nowe linie metra albo tunele albo dodatkowe wagony, coby przewozić coraz większą liczbę pasażerów.

Jeśli źle zaprojektujemy nasze metro, zapcha się nam w którymś punkcie, rozgrywka się kończy i musimy zaczynać od nowa, co na szczęście nie zniechęca do dalszych prób, bo widzimy postęp naszych prób, z czasem udaje nam się przewieźć coraz większą liczbę pasażerów, a to motywuje do kolejnych podejść.

Oprócz podstawowego trybu gry pojedynczej, twórcy udostępnili jeszcze globalną rozgrywkę, w której możemy się zmierzyć z graczami z całego świata. Każdego dnia udostępnione jest nowe miasto w różnych trybach, również ekstremalnym i możemy porównać się z innymi.

Jak widać mi różnie z tym idzie, ale widać postępy – ten środowy wynik był w trybie ekstremalnym, gdzie nie ma możliwości poprawki, raz postawionej linii nie można usunąć.

Gra jest płatna, możecie ją kupić w App Store za 18,99 zł lub, jeśli korzystacie ze smartfonów z Androidem na pokładzie za 5,99 zł w Google Play, ot taka sprawiedliwość:)