kosmos
13

Najnowsze kosmiczne odkrycia: nowy typ gwiazdy oraz taniec supermasywnych czarnych dziur

Kosmos jest jak zupa, w której pływa pełno różnych składników, a my cieszymy się z możliwości poznawania wspomnianych składników. Jeśli trafi się nam okazja do zaobserwowania i zrozumienia czegoś nowego, wtedy jest to duży sukces i powód do radości. Dlatego pragnę zadać pytanie: „co tam ostatnio słychać w kosmosie?”

Odkrycie nowej klasy gwiazd pulsujących

Zespół astronomów z Uniwersytetu Warszawskiego odkrył nową klasę gwiazd pulsujących, czyli Blue Large-Amplitude Pulsators (BLAP). Dr hab. Paweł Pietrukowicz z Obserwatorium Astronomicznego Uniwersytetu Warszawskiego mówi:

…Przed nami nikt takich obiektów wcześniej nie namierzył.

Jak wyjaśnił pan Pietrukowicz, gwiazdy, które zmieniają swoją jasność z dużą amplitudą były obserwowane już wcześniej, jednak zmiany te zachodziły powoli, z okresem rzędu godzin, dni, lat… Natomiast polscy astronomowie znaleźli zupełnie nową klasę takich gwiazd – zmieniają jasność z dużą amplitudą w bardzo krótkim czasie. Odkryte niebieskie gwiazdy pulsujące zmieniają promień o kilkanaście procent w czasie co około 20-40 minut. Właśnie dlatego określa się je jako Blue Large-Amplitude Pulsators.

Takie zmiany jasności to bardzo duże zmiany, jeśli wyobrazimy sobie, że to obiekty nieco tylko mniejsze od naszego Słońca – mówi Paweł Pietrukowicz.

Dodatkowe obserwacje do których wykorzystano największe teleskopy świata, pozwoli odkryć kolejną ciekawą informację na temat BLAP, są one bardzo gorące. Oczywiście Gwiazdy tak czy inaczej z perspektywy człowieka są przeciwieństwem kostek lodu… jednak nasze Słońce ma temperaturę ponad 5500 stopni Celsjusza na swojej powierzchni, za to wspomniane BLAP mają temperaturę w wysokości ok. 30000 stopni Celsjusza.

Opracowane modele, które bazują na obserwacjach, pokazały coś zbliżonego do gwiazd olbrzymów, w przypadku których ponad 90% masy jest skupione w jądrze, które ma wielkość 20% promienia gwiazdy. Jej pozostała część to rozdęta, szybko pulsująca otoczka. Astronomowie odkryli 14 takich gwiazd w Drodze Mlecznej.

kosmos

Obserwacja supermasywnych czarnych dziur orbitujących wokół siebie

To pierwszy raz kiedy udało się zaobserwować niezwykle masywne czarne dziury, które się wzajemnie orbitują. To prawdziwe kolosy, które wcześniej musiały być we wnętrzach dwóch osobnych galaktyk, lecz z chwilą kiedy galaktyki te znalazły się na kursie kolizyjnym, a następnie się ze sobą zderzyły… doszło do bliskiego spotkania supermasywnych czarnych dziur.

Obiekty o których mowa są od nas oddalone o 750 mln lat świetlnych. Astronomowie z Uniwersytetu w Nowym Meksyku (UNM) dokonali odkrycia, do którego doszli ze względu na 10 lat pracy poświęconych na badania. Karishma Bansal z UNM to główny autor pracy Contraining the Orbit of the Supermassive Black Hole Binary 0402+379 opublikowanej w The Astrophysical Journal. Jeden z członków zespołu, Greg Taylor z UNM, skomentował to następująco:

Przez długi czas przeglądaliśmy przestrzeń w poszukiwaniu pary supermasywnych czarnych dziur, które orbitują wokół siebie w wyniku połączenia dwóch galaktyk. Mimo iż przewidywaliśmy, że coś takiego powinno mieć miejsce, nikt wcześniej tego nie zaobserwował.

Supermasywne czarne dziury pełnią istotna rolę w ewolucji galaktyk (prawdopodobnie każda ma swoją supermasywną czarną dziurę w centrum), więc ich lepsze zrozumienie jest w cenie. Sytuacje, w których takie obiekty wokół siebie orbitują będą miały miejsce w chwilach gdy dochodzi do zderzeń galaktyk, a coś takiego wydarzy się gdy galaktyka Andromedy wleci w Drogę Mleczną…

Swoją drogą, zaobserwowane czarne dziury posiadają łączną masę 15 miliardów mas Słońca.

Źródło 1, 2, 3, 4