Sprawdź jaki laptop Intel Evo jest najlepszy dla Ciebie Więcej
Moje przemyślenia

iPad to wciąż sprzęt dla jednego użytkownika, trudno się nim dzielić

Kamil Świtalski
47

Należę do grona osób które jeżeli miałyby kupić tablet w 2020, to byłby to wyłącznie iPad Pro. O plusach tego urządzenia mogę rozprawiać godzinami, choć jego ogromny minus (cena) w połączeniu z tym że korzystałbym z niego od wielkiego dzwonu sprawiają, że prawdopodobnie się na ten wydatek nie zdecyduję. Za każdym razem jednak gdy mam okazje korzystać z tego sprzętu, jestem zachwycony. I mimo że kalendarz wskazuje 2020: wciąż zszokowany, że mimo rozwoju platformy, otrzymania nieco bardziej rozbudowanej wersji systemu (iPadOS) brakuje tam opcji której użytkownicy domagają się od lat: systemu kont.

Sprzęt domowy, ale niekoniecznie osobisty

Kiedy iPad debiutował w 2010 roku posiadanie smartfona nie było jeszcze tak oczywiste. Owszem, mieliśmy komputery które (często) dzieliliśmy z domownikami, a takim osobistą elektroniką pomiędzy telefonem a komputerem był tablet. Wtedy był on przedmiotem osobistym — i brak kont na starcie urządzenia jestem w stanie bez problemu usprawiedliwić. Jednak przez tych dziesięć lat sporo się zmieniło: rynek tabletów z dnia na dzień eksplodował, by równie szybko umrzeć. A na placu boju zostały iPady i kilka (miejscami bardzo fajnych) projektów od konkurencji Apple. Rolę osobistych urządzeń z którymi się nie rozstajemy przejęły smartfony, komputery to już właściwie rzecz przede wszystkim dla tych którzy korzystają z nich do pracy, zaś tablety... zostały gdzieś pomiędzy.

Dla jednych są oknem na social media, inni wybiorą je jako kontroler smart home, ulubiony komunikator, narzędzie do porannej prasówki, przenośny ekran z ulubionymi filmami w drodze, a jeszcze inni sięgną po nie w celach artystycznych. Okazują się bowiem super narzędziami do rysowania. Problem polega jednak na tym, że Apple wciąż nie zadbało o to, by wygodnie można było z nich korzystać w kilka osób. Jasne, nikt nikomu nie broni usunąć zabezpieczeń — ale konieczność przelogowania się w każdej usłudze (od przeglądarki, przez Netflixa, YouTube'a, iClouda, Adobe Creative Cloud, Facebooka i spółkę) należy do mało wygodnych. No i w świecie gdzie większość z nas ceni sobie wygodę, a utworzenie konta niezbędne jest nawet przy chęci skorzystania z aplikacji do edycji zdjęć — takie podejście wydaje się stanowczą przesadą i czyni z iPada sprzęt osobisty.

Bardzo chciałbym zobaczyć zmianę podejścia u Apple — ile można czekać?

Nie ukrywam że jestem dość mocno rozżalony podejściem Apple. Od czasu premiery mierzącego blisko 11" iPada Pro — bardzo chciałbym mieć ten sprzęt, jednak nie jestem w stanie usprawiedliwić tak ogromnego wydatku na sprzęt z którego będę korzystał... okazjonalnie. Ze względu na jego ograniczone możliwości — w podróż i tak zabiorę ze sobą (niewiele większego) Macbooka, więc jako zastępstwo dla komputera w moim przypadku kompletnie odpada. Ale jako fajny dodatek multimedialny, wygodniejsze niż smartfon narzędzie do czytania kanałów RSS czy kontroler HomeKit który mam pod ręką gdy idę spać. A w wyjątkowych sytuacjach: także kompana do napisania tekstu (dodatkowa klawiatura Apple jest... zaskakująco wygodna!) czy konsolą do gier (Apple Arcade!). Przenośną lub stacjonarną, to już zależy od humoru. Od kiedy podłączanie dodatkowego pada w iOS 13 stało się takie banalnie proste, a przejściówki USB-C do HDMI i tak mam pod ręką — to żaden problem.

Póki Apple nie zmieni swojego podejścia do sprzętu i nie udostępni takiej opcji — muszę obejść się smakiem. Oby w kolejnej odsłonie iPadOS nadeszła jakaś rewolucja, bo patrząc na to jak potężnym narzędziem stały się w ostatnich latach iPady — aż smutno patrzeć na brak tak podstawowej funkcji...

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: