Microsoft

Konferencja Build za nami. Dlaczego moim kolejnym telefonem będzie Nokia Lumia?

RK
Rafał Kurczyński

Fan mobilnych okienek, technologii internetowych o...

221

Tegoroczna konferencja build przyniosła nam wiele ciekawych zmian w systemach Microsoftu oraz w samej konsoli Xbox One. Są to bardzo dobre informacje, jednak patrząc na to wszystko pryzmatem realnych potrzeb upewniłem się, że moim kolejnym telefonem będzie Nokia Lumia z Windows Phone 8.1 oraz kto wi...

Tegoroczna konferencja build przyniosła nam wiele ciekawych zmian w systemach Microsoftu oraz w samej konsoli Xbox One. Są to bardzo dobre informacje, jednak patrząc na to wszystko pryzmatem realnych potrzeb upewniłem się, że moim kolejnym telefonem będzie Nokia Lumia z Windows Phone 8.1 oraz kto wie? Może zakupię również komputer z Windowsem 8.1.

System Microsoftu od początku swojego istnienia miał w sobie wiele dość przykrych sprzeczności, nie pozwalających na korzystanie z telefonu w pełni tego, czego oczekiwali klienci. Wyliczając od Windows Phone 7, był to brak możliwości kopiowania i wklejania tekstu, prawdziwej wielozadaniowości, problemy z racjonalnym wykorzystywaniem pozostałych zasobów baterii oraz ogólne ograniczenia, w niektórych miejscach wręcz absurdalnie przewyższające nawet te w Apple iOS.

Na szczęście wraz ze zmianą CEO, Microsoft prawdopodobnie po raz kolejny obudził się z ręką w nocniku,  następnie pchając firmę do wysłuchania obiektywnych głosów swojej społeczności (która zaraz po Linuksowej jest największą społecznością skupiającą się przy jednym systemie operacyjnym) i stworzyć system jeszcze atrakcyjniejszy - pozwalający na to, czego klienci potrzebują naprawdę - tak powstał Windows Phone 8.1.

Windows Phone 8.1 to aktualizacja, której Microsoftowi brakowało od samego początku ich mobilnego systemu

Większe możliwości personalizacji ekranu są bardzo miłym krokiem Microsoftu mającym ocieplić ogólne krytyczne opinie na temat Windows Phone. Kafelki są, będą i prawdopodobnie szybko nie znikną z platformy giganta z Redmond, jednak cieszy mnie fakt możliwości wyboru, czy nasze urządzenie będzie pracować w trybie trzech rzędów średnich kafelków czy dwóch. Jest to dobra wiadomość, dlatego że np. niektórzy z moich znajomych chcieliby na swoich Lumiach i Samsungach Ativ trzeci rząd kafelków,  a dla mnie jest to po prostu zbędne, chcąc dalej korzystać z dwóch rzędów, z tego też powodu będę dalej korzystać z domyślnego trybu pulpitu w mobilnym Windowsie.

Kolejną ciekawą rzeczą jest możliwość ustawienia sobie tapety na kafelkach, która żyjąc własnym życiem porusza się w podobny sposób, jak miejsce ma to w hubach muzyki, centrum aplikacji czy w zdjęciach + wideo - przewija się wolniej od kafelków, jednak wygląda niesamowicie.

Microsoft prawdopodobnie zauważył, że nie posiada tak twardego i popularnego przywódcy jak Śp. Steve Jobs, który podkupując sobie gigantyczną rzeszę klientów stał się dla nich kimś więcej jak szefem firmy produkującej nasze ulubione komputery - on pokazał światu swoim życiem, że idąc od totalnego zera da się zdobyć to, co się nam wymarzy - tak po prostu, posiadając dużo talentu, samozaparcia i umiejętności pracy w grupie.

Klawiatura Swype - Microsoft trafił w dziesiątkę

Odkąd tylko dostałem się do mojego pierwszego urządzenia z mobilnym Windowsem zrozumiałem dlaczego każda klawiatura na Androidzie oraz iOS jest gorsza od tej w Windows Phone. Ta klawiatura, podobnie jak klawiatura w Macbookach od Apple została zaprojektowana tak, aby pisanie na niej było bezproblemowe, przy okazji maksymalnie zmniejszając ryzyko popełnienia błędu - co poprawiono w Windows Phone 8, gdzie oprócz fenomenalnego układu i czułości klawiatury z 7.5 Mango dodano zaawansowany słownik potrafiący przewidywać następne słowa, których chcemy użyć - niczym w SwiftKey.

Klawiatura typu Swype w systemie mobilnym Microsoftu była moim marzeniem odkąd tylko kupiłem Lumie 800 przysięgając, że jeżeli na Windows Phone pojawi się klawiatura pozwalająca na "mazanie" po ekranie naszego telefonu, z miejsca ruszę do sklepu po jakąś Lumie. Wybór padł na 620'tkę, ponieważ to bardzo fajny, tani i dobrze dopracowany telefon, który wręcz fenomenalnie posłuży mi do pisania na sieciach społecznościach, robienia zdjęć na Instagram czy też do normalnego dzwonienia i SMS-owania, co robię coraz częściej.


Moim zdaniem w systemie Microsoftu brakowało podobnego rozwiązania i nie ma czemu się tu dziwić. Telefony z Windows Phone potrafią być naprawdę wielkie jak Nokia Lumia 1520 czy 920, albo małe jak HTC 8S czy Nokia Lumia 520, dlatego też potrzebna jest uniwersalna klawiatura, która pozwoli nam na wklepywanie treści bez konieczności łapania urządzenia oburącz - często jest to po prostu nie wygodne.

Kolejne zmiany nie są symboliczne

Możliwość instalacji wszystkich aplikacji na kartę pamięci, wprowadzenie opcjonalnego paska narzędzi działającego podobnie, jak w systemie Google oraz Internet Explorer z bezproblemową możliwością synchronizacji wszystkich swoich urządzeń to dopiero początek drogi do jeszcze większej próby zajęcia dobrej pozycji na rynku urządzeń mobilnych.

Nokia stając się główną bronią Microsoftu postanowiła zdominować rynek swoimi urządzeniami podobnie, jak parę lat temu zrobił to Samsung z tą też różnicą, że telefony Nokii pomimo niskich, średnich i wysokich cen wykonane są jak najlepiej jest to możliwe, co jest bardzo dobrą wiadomością przekonywującą klientów do Nokii - tak bardzo krytykowanej nawet przez pracowników BOK przeróżnych sieci komórkowych takich jak Orange czy Play - dlaczego? Bo to też tylko ludzie, którzy próbują zrozumieć świat po swojemu co często kończy się dosyć dwojako, odbierając najpopularniejszego Androida jako najlepszy system dla każdego - najpewniej budżetowców, które wciskają każdemu nawet nie mieli w dłoni, a jeżeli mieli - to wciskają to im tylko dlatego, bo lubią powodować u ludzi ataki furii.

Dlaczego moim kolejnym telefonem będzie właśnie Nokia Lumia?

Przez jakiś czas korzystałem z Nokii N9 i HTC One Max. Obydwa te telefony są urządzeniami genialnymi i przełomowymi, jednak ciągle brakuje w nich tego czegoś, za co tak bardzo szanuję Windows Phone w Nokiach - nadzwyczajną wydajność, prostotę, intuicyjność interfejsu oraz mocna integracja z usługami Microsoftu, z których w ostatnim czasie korzystam coraz częściej.

Bardzo bogata oferta Nokii jest potężnym wabikiem na klientów przyzwyczajonych do wcześniejszych telefonów Nokii i urządzeń z Androidem - ci pierwsi korzystając z Lumii uzyskują to, czego w telefonach szukają, prostoty, intuicyjności i elegancji, a dotychczasowi posiadacze słabych komórek z systemem Google uzyskują wreszcie genialną wydajność systemu, gwarancję aktualizacji, dobry szacunek jakości do ceny oraz rosnącą na naszych oczach ilość aplikacji i gier pojawiających się w Windows Phone Store.

Są osoby, które nie znoszą kafelków. Są też tacy, którzy kafelki uwielbiają, posiadając je na swojej konsoli, w telefonie, tablecie oraz na komputerze PC czy laptopie, a ja korzystam z Windows Phone dlatego, że ufam Microsoftowi, podoba mi się idea ich systemu oraz ostatecznie bardzo polubiłem Nokię za ich pozytywny PR na całym świecie, bardzo dobre komórki z fenomenalnymi aparatami w smartfonach oraz za najważniejsze - opiekę nad swoimi klientami, co nie zmieniło się do tej pory - Nokia zapewnia pomoc nawet użytkownikom starszych Lumii z systemem Windows Phone 7.

Bardzo brakowało na rynku tak dobrej firmy, która mogłaby w tej chwili stawać się prawdziwym zagrożeniem dla Samsunga i Apple, rozpoczynając swoją nową historię od zera, wychodząc na prostą, aby następnie zdominować coraz większy procent rynku. Ja osobiście czekam na asystentkę głosową Cortana w języku naszych ojców oraz na Lumie 620 bądź inny telefon, na który zdecyduje się już w maju - życzcie mi szczęścia. Spokojnego sobotniego wieczoru moi drodzy! ;)

Grafiki: Businessinsider; Dailymobile; Brg;

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu