Startups

Komunikator Chaatz – Facebook wyhodował sobie groźną konkurencję?

TK
Tomasz Krela
7

Do czego używamy smartfonów? W większości przypadków zapewne do komunikowania się z innymi osobami. Prym w tej kwestii wiedzie Facebook. Jednak na rynku jest wiele komunikatorów, które mają grono oddanych użytkowników. Do tego peletonu pościgowego chce dołączyć Chaatz, tworzony przez zespół programi...

Do czego używamy smartfonów? W większości przypadków zapewne do komunikowania się z innymi osobami. Prym w tej kwestii wiedzie Facebook. Jednak na rynku jest wiele komunikatorów, które mają grono oddanych użytkowników. Do tego peletonu pościgowego chce dołączyć Chaatz, tworzony przez zespół programistów odpowiedzialnych za m.in. wersję Facebooka, przeznaczoną na tzw. „ficzerfony”.

Facebook Messenger, Hangouts, Viber, Skype, Kik, IMO, GG itd. - komunikatorów, z których możemy korzystać, jest naprawdę wiele. O dziwo na tym rynku, mimo bardzo silnej pozycji Facebooka, inne platformy, które czasem oferują wsparcie dla Facebooka czy innych komunikatorów, opartych o protokół XMPP/Jabbera, mają się całkiem nieźle. Nie powinno zatem dziwić, że zespół pracujący wcześniej dla Facebooka, Nokii, Samsunga, LG, a teraz dla producenta procesorów mobilnych firmy MediaTek, postanowił stworzyć swój autorski komunikator. Do tematu podszedł w bardzo ciekawy i oryginalny sposób.

Chaatz, tak jak inne komunikatory, oferuje rozmowy tekstowe, głosowe, przesyłanie zdjęć itd. W tym przypadku nie ma mowy o czymś rewolucyjnym. To, co ma wyróżniać nowy komunikator, to umożliwienie jednoczesnej obsługi wielu profili użytkownika. Tym samym, w każdej chwili możemy prowadzić rozmowy, korzystając z profilu przeznaczonego do kontaktów służbowych, prywatnych, profilu założonego na potrzeby odpowiadania na zapytania, dotyczące aukcji internetowych lub założonego na potrzeby nowo poznanych potencjalnych przyszłych żon i mężów – w zależności od płci użytkownika. Brzmi to może trochę groteskowo, ale coraz częściej pojawia się potrzeba rozdzielenia kontaktów przynajmniej na sferę zawodową i prywatną. Właśnie z tego powodu bierze się tak duża popularność urządzeń dual-sim.

Korzystając z Chaatz będziemy mogli podać nr telefonu, pod którym będzie można nas wyszukać (jak dzieje się to w przypadku, np. Facebooka, czy Vibera), jak również skorzystać z loginu, a w zasadzie indywidualnego numeru użytkownika, przypisanego przez komunikator, co pozwoli użytkownikom na zachowanie prywatności.

Aplikacja zapowiada się bardzo ciekawie. Już teraz można ją pobrać na urządzenia z systemem iOS. Wersja dla smartfonów i tabletów z Androidem ma się wkrótce pojawić, a dla „ficzerfonów” najpóźniej w III kwartale tego roku. To, co może się okazać kluczem do sukcesu tego projektu, to fakt, że zespół tworzący aplikację ma na tyle dobre kontakty z producentami elektroniki użytkowej, iż aplikacja ma być preinstalowana na urządzeniach mobilnych z systemem Android. Możliwe, że patrzymy na przyszły hit. Mając na uwadze popularność aplikacji, zapewniających anonimowość w kontaktach z innymi użytkownikami, być może możliwość tworzenia kilku tożsamości w ramach jednego komunikatora i równoległe ich używanie, może okazać się kluczem do światowego sukcesu komunikatora Chaatz. Warto zapamiętać tę nazwę.
photo credit: Highways Agency via photopin cc

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu