8

Już jest mobilna aplikacja Koleo dla Androida. Niestety i tak nie będę z niej korzystać

Pisząc wcześniej o KOLEO, platformie łączącej w sobie rozkład jazdy pociągów z miejscem, gdzie można kupić bilety, mówiłem o tym, że jest to świetny pomysł na oddanie klientom tego typu transportu miejsca, w którym i zaplanują podróż i ustalą wszystkie sprawy dotyczące zakupu dokumentów uprawniających do przejazdu. Pojawiła się aplikacja mobilna Koleo dla Androida i muszę powiedzieć, że niestety, ale nic ona w moim życiu nie zmienia.

Do tej pory sporo podróżowałem autobusami, pociągami i choć już zaczyna się to zmieniać, to jednak zakładam, że w pewnych okolicznościach wygodniej będzie mi wybrać transport publiczny + pożyczone / wynajęte auto, niż tłuc się kilkaset kilometrów własnym samochodem. W takich okolicznościach platforma i aplikacja Koleo mogłaby mi się po prostu przydać. Jednak trzeba powiedzieć sobie otwarcie – w takiej formie Koleo niestety, ale nie nawiązuje równej walki z innymi platformami do zakupu biletów. Tak po prostu.

We wcześniejszej wzmiance o Koleo wspominałem również o tym, że jeszcze nie wszystkie bilety można kupić. Choć platforma obsługuje rozkłady większości przewoźników, to niestety zdarzy się Wam, że usługa zwróci Wam informacje, że „jeszcze” nie sprzedaje biletów dla konkretnego podmiotu. Owe „jeszcze” trwa już od marca, a zatem bardzo długo. Nie wiem, dlaczego tak długo to trwa, ale nie wpływa to dobrze na wizerunek Koleo, które zaczęło dobrze, ale od pewnego czasu stoi w miejscu. Aplikacja mobilna również pojawiła się stosunkowo późno, bo dopiero… wczoraj. I nie jest to w żadnym wypadku dobry omen.

koleo

Aplikacja jest gotowa jak na razie tylko dla Androida, przy czym od strony technicznej nie mam jej nic do zarzucenia. Wszystkie informacje ładują się szybko, program nie zawiesza się i nawigacja po nim odbywa się w miarę komfortowo. Jednak, poraziła mnie niemożność podpięcia / użycia karty płatniczej podczas zakupu biletu. Do tego posłuży nam konto Koleo i tylko ono. Możemy je co prawda doładować za pomocą przelewu, wpłacając pieniądze na indywidualne subkonto. Tyle, że znajduje się ono w jednym banku, a gdy będziemy potrzebowali szybkiego zakupu biletu telefonem (a środków nie będzie), możemy stanąć przed poważnym problemem. Może się okazać, że przelew do Koleo będzie „szedł” co najmniej dzień (sesje ELIXIR).

I już wiem, że nie będę korzystać z Koleo

Brak możliwości zapłacenia kartą to dla mnie najważniejszy zarzut w stronę mobilnej aplikacji Koleo. Bez tej możliwości, w obecnej formie jest to dla mnie program całkowicie bezużyteczny – szczególnie, że mogę zrobić to samo z Skycash, który obsługuje większość przewoźników i w dodatku – pozwala na użycie podpiętej karty płatniczej, co nie stwarza problemu z koniecznością doładowania wewnętrznego konta w usłudze (choć można to zrobić).

Spodziewałem się czegoś lepszego – tak po prostu. A Koleo nie aspiruje w tym momencie nawet do tego, by w ogóle myśleć o nawiązaniu walki z popularnymi usługami zakupu biletów. Szkoda, bo z platformą wiązałem spore nadzieje. Nie wieszczę rychłego zamknięcia platformy – chciałbym, żeby ktoś tam w końcu poszedł po rozum do głowy i pomyślał o tym, że na rynku istnieją dużo lepsze alternatywy. Bez tego nie można myśleć o tym, by poszerzyć bazę lojalnych klientów.