Moje przemyślenia

Kolejny atak Anonimowych - tym razem padło na Bank Centralny USA

KK
Karol Kopańko
9

"Jesteśmy Anonymous, Jesteśmy legionem, Nigdy nie przebaczamy, Nigdy nie zapominamy, Oczekujcie nas." – to oficjalna dewiza największej grupy haktywistów naszych czasów, która szczególnie znana stała się rok temu, podczas ogólnonarodowych protestów przeciwko wprowadzeniu ACTA. Niektóre ich działania...

"Jesteśmy Anonymous, Jesteśmy legionem, Nigdy nie przebaczamy, Nigdy nie zapominamy, Oczekujcie nas." – to oficjalna dewiza największej grupy haktywistów naszych czasów, która szczególnie znana stała się rok temu, podczas ogólnonarodowych protestów przeciwko wprowadzeniu ACTA. Niektóre ich działania można uznać za infantylną zabawę, niektóre za działania prospołeczne (blokowanie stron z pornografią), jednak w przeważającej części są one destrukcyjnie wymierzone w kluczowe instytucje wielu krajów. Tym razem dostało się Bankowi Centralnemu Stanów Zjednoczonych.

Jak na swojej stronie poinformowała agencja Reuters, System Rezerwy Federalnej USA padł ofiarą hakerów. Do ataku przyznała się grupa Anonymous działająca w ramach operacji Last Resort. Miał on miejsce niedzielę kiedy wszyscy Amerykanie byli zaabsorbowani rozgrywkami Super Bowl.W wyniku działania hakerów do sieci wyciekły dane ponad 4 tysięcy pracowników banku, wśród których były loginy, adresy IP i informacje kontaktowe. Plik z tymi danymi został umieszczony na oficjalnym Twitterze grupy, a niewielka ilość czasu przez jaką był tam dostępny (został szybko skasowany przez administratorów) wystarczyła, aby przyjaciele grupy rozprzestrzenili ją po całym Internecie.

Aaron Swartz

Na szczęście uspokajającymi wiadomościami podzielił się z poszkodowanymi rzecznik banku:

Luka została już załatana i nie sprawia problemów. Incydent nie pozostawił dramatycznych skutków w działaniu Systemu Rezerwy Federalnej.

Atak jest częścią zorganizowanej akcji mającej na celu nagłośnienie protestu przeciwko postępowaniu amerykańskiego Ministerstwa Sprawiedliwości w sprawie Aarona Swartza, które doprowadziło tego 26-letniego haktywistę do samobójczej śmierci. Ten niezwykle utalentowany programista (w wieku niespełna 14 lat uczestniczył w pracach przy specyfikacji RSS, a także zaprojektował język formatowania Markdown) został w lipcu 2011 roku postawiony w stan oskarżenia w związku  podejrzeniami o dokonanie włamania do należącej do MITu bazy danych JSTOR i wykradzenie z niej ponad 4 mln artykułów naukowych, które normalnie udostępniane są odpłatnie. Swartzowi zarzucano plany opublikowania tych materiałów w sieci. Groziła mu nieproporcjonalna do czynów kara 30 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna powiesił się w swoim mieszkaniu 11 stycznia.

W wyścigu wirtualnych zbrojeń oprócz grup hakerskich takich jak Anonymous, uczestniczą także państwa. Niedawno na łamach Antywebu pojawił się artykuł opisujący chiński atak na gazetę The New York Times.

Foto 1, 2

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu