15

Kody do Showmax z Coca Colą – jakie seriale warto obejrzeć?

showmax logo
Od początku lipca możecie skorzystać z fajnej promocji, o ile pijecie Coca Colę. Albo macie komu podarować ten napój, bo sami macie ochotę sięgnąć tylko po wrażenia audio-wizualne w serwisie Showmax, do którego kody dostępne są z napojami. W związku z taką ofertą podpowiadamy na jakie produkcje warto zwrócić uwagę.

Promocja na Showmax z Coca Colą

Trwająca od 1 lipca do końca października promocja pozwala wykorzystać kody dołączone do napojów Coca Cola, które gwarantują dostęp do usługi na okres 30 dni. Trzeba jednak wziąć poprawkę na to, że najważniejszym wyznacznikiem jest pula nagród, która może zostać wyczerpana wcześniej – po prostu do 31 października macie czas na użycie kodów PIN z napojów. Po wprowadzeniu kodów na stronie www.woah.com otrzymacie specjalny link do serwisu Showmax, gdzie możecie aktywować konto premium – ważną informacją jest to, że nadal niezbędne jest podanie danych karty płatniczej bądź PayPal, które później będziecie mogli jednak usunąć. Pełny regulamin znajdziecie tutaj.

Co obejrzeć na Showmax

Fargo

Showmax jako jedyny w Polsce oferuje wszystkie trzy sezony serialu (antologii) „Fargo„. Już pierwsza seria powinna Was po prostu zachwycić, jeżeli widzieliście film to będziecie czuć się jak w domu, ale z takimi dodatkowymi atrakcjami (nie widzieliście filmu? To nic, tym bardziej czeka Was solidna niespodzianka). Martin Freeman i Billy Bob Thorton, wspierani przez Allison Tolman i Colina Hanksa, dają niezły popis aktorstwa i na czas trwania 10 odcinków pozwalają zapomnieć o innych produkcjach. W mojej ocenie późniejsze sezony już tak dobre nie są, ale to nadal bardzo wysoka półka.

Opowieść podręcznej

Za nami już premiery obydwu sezonów „Opowieści podręcznej„, ale wiem, że wciąż sporo osób nie zdecydowało się na seans oryginalnej serii Hulu, która debiutuje w Polsce równo z premierą w USA. Utopijny krajobraz Gileadu, który powstał na ruinach Stanów Zjednoczonych intryguje i przeraża, szczególnie w serii drugiej, którą uznaję za równie dobrą, ale nieco zbyt sensacyjną. Jeśli zobaczycie pierwszy sezon i poczujecie tę aurę tajemnicy, to zrozumiecie o co mi chodzi. Potwierdzone zostało zamówieni serii trzeciej, więc wakacyjna pora (szczególnie jak pogoda nie dopisuje) to dobry moment na nadrobienie zaległości (lub powtórkę całości;).

Nocny recepcjonista

Hugh Laurie wraca na mały ekran, a u jego boku pojawia się Tom Hiddleston. Na papierze wygląda to więc całkiem nieźle, tym bardziej, że i sama fabuła powoduje szybkie wciągnięcie w akcję – handlarz bronią kontra jego recepcjonista (a właściwie „recepcjonista”), to brzmi ciekawie. Całość rozpisano na 8 odcinków, które Was raczej nie zawiodą.

Mr Robot

Wymienialiśmy już nawet 7 powodów, dla których warto pochylić się nad tym serialem, dlatego odeślę Was do tamtego materiału po więcej informacji. Ja przytoczę tylko jeden z nich, który przekonał mnie najbardziej – nie jest łatwy w odbiorze. Wymaga sporo uwagi, doszukiwania się drugiego dna i dokładnego śledzenia wydarzeń. Takie produkcje uważam za najlepsze, ponieważ nie wszystko jest wykładane na tacy, jest miejsce na interpretację i, co bardzo ważne, nie pozwala odpłynąć myślom. Aż do końca odcinka/sezonu.