16

Kilka ciekawych komentarzy na temat PARP i 8.1

Dyskusja o wykorzystaniu funduszy unijnych w ramach działania 8.1 trwa nadal w komentarzach do mojego ostatniego wpisu na ten temat. Podczas rozmowy pojawiło się kilka ciekawych głosów praktyków (całość cytuję poniżej), którzy przedstawiają swój punkt widzenia oraz swoją opinię odnośnie prowadzenie projektów i całej organizacji 8.1. Idą jednak zmiany. Dla pocieszenia trzeba jednak zaznaczyć, że […]

Dyskusja o wykorzystaniu funduszy unijnych w ramach działania 8.1 trwa nadal w komentarzach do mojego ostatniego wpisu na ten temat. Podczas rozmowy pojawiło się kilka ciekawych głosów praktyków (całość cytuję poniżej), którzy przedstawiają swój punkt widzenia oraz swoją opinię odnośnie prowadzenie projektów i całej organizacji 8.1. Idą jednak zmiany.

Dla pocieszenia trzeba jednak zaznaczyć, że został przygotowany projekt nowego Rozporządzenia MRR, który zawiera wiele istotnych zmian co do zasad przyznawania funduszy z działań 8.1 i 8.2 – pytanie tylko kiedy te zmiany wejdą w życie i czy będzie naprawdę lepiej?


Ibiz:

Ciekawy temat poruszyłeś, chciałbym dołączyć się do dyskusji. Mam pewne doświadczenie wynikające z realizacji 3 projektów, wykorzystujących środki unijne. Śledzę, kto, ile i na co dostał dofinansowanie i w zasadzie jestem pewien, że 8.1 jest dobrym programem dla istniejących i funkcjonujących podmiotów internetowych – w moim województwie dofinansowanie otrzymały duży sklep internetowy, agencja interaktywna z bardzo bogatą listą referencyjną.

Podmioty które po prostu mogą tymi środkami sfinansować rozwój „wyodrębnionej” z oferty usługi, którą można opisać i ładnie nazwać. Jestem pewien, że decyzja o ubieganiu się o dofinansowaniu jest po prostu mądrą decyzją finansową, mającą na celu wykorzystanie pojawiających się możliwości.

Natomiast z przerażeniem patrzę na nowe podmioty, które jadąc na zaliczkach chcą realizować „innowacyjny” projekt. Obawiam się, że za kilka lat, PARP będzie miał spore szuflady weksli z którymi nie będzie wiedział co robić.

Dawno temu, pierwsze programy PHARE realizowane były przy założeniu, że część projektu realizowana jest z kredyty bankowego. Rodziło to konieczność jego uzyskania, co w zasadzie na starcie eliminowało wszelkie nowe podmioty, wymóg „ciężki” ale do przejścia. Być może ten element dla nowych firm, byłby wskazany? Bank jest w końcu zainteresowany analizą finansowych podstaw przedsięwzięcia.

W gruncie rzeczy chodzi o uzyskanie odpowiedzi, czy na projekcie da się zarobić, czy teraz ktoś na to pytanie odpowiada? Obawiam się, że nie i kasa z unii pójdzie na realizacje projektów, o których nikt nie usłysz

Hudini

Mam wrażenie, że większość entuzjastów Programu 8.1 a) zna go tylko z teorii, b) jeśli są beneficjentami, nie dotarli jeszcze do etapu składania wniosków o refundację poniesionych kosztów.

Niestety PARP i RIF (regionalne instytucje finansujące) prześcigają się w niekompetencji i absurdach rodem z PRLu. Bałagan, brak spójnych przepisów, nagminne antydatowanie dokumentów, nieodbieranie telefonów, sprzeczne i często wykluczające się interpretacje (sic!) przepisów – to jest obraz realizacji Programu 8.1.

Abstrahuję od tego czy projekty, które uzyskały dofinansowanie są dobre czy złe, ważne dla mnie jest jedno – jeśli jakaś firma podpisała umowę to dotacja (refundacja) należy jej się jak psu zupa, a tak nie jest. Entuzjaści P8.1 zapewne żyją z zaliczek i myślą, że takie eldorado będzie trwało wiecznie – oj nie, nie… Szanowni przedsiębiorcy – zatęsknicie za spokojem i przeklniecie chwilę, w której zdecydowaliście o ubieganie się o dotację, kiedy tracić będziecie tygodnie (!!!) na kolejnej uzupełnienia i generowanie biurokratycznych, nikomu do niczego nie potrzebnych zestawień i tabel.

Jak już ktoś przede mną stwierdził – jakby przedsiębiorca miał ten 1.000.000 to by się nie ubiegał o dotację. Taka jest prawda!!! Niestety PARP o tym zapomina i za cenę wątpliwej jakości wsparcia zakłada przedsiębiorcy “złote kajdany”, które dla niejednej małej firmy będą generatorem dodatkowych kosztów.

I jeszcze jedno – czy szanowni entuzjaści Programu 8.1 wiedzą, że PARP nie ma pieniędzy na wypłatę dotacji i wypłaca je w częściach, podważając wybrane koszty jako niekwalifikowalne? Oczywiście po miesiącach papierowych dyskusji i informacji o oddaniu sprawy do sądu okazuje się, że nagle kwestionowany koszt staje się kwalifikowalny. Ale o to chodziło – PARP “kupił” pół roku nieoprocentowanego kredytu, dzięki któremu mógł łatać swoją dziurę budżetową.

Reasumując – dotacje w polskim wydaniu są wypaczeniem i generatorem nadużyć i oszustw (zobaczycie ile będzie afer za ca. 1 rok, kiedy większość projektów będzie się kończyć). P8.1 nie wspiera małych firm z branży IT, pozwala natomiast wyciągnąć kasę z UE przez przedsiębiorców, którzy i tak mają ten przysłowiowy milion i traktują dotację jako extra bonus.

W Europie dokumentacja weryfikowana jest podczas tzw. kontroli. Tam przedsiębiorca składa oświadczenie potwierdzone własnoręcznym podpisem jako “zamiennik” 99% dokumentów. W Polsce każdy wniosek to opasłe, kilkusetstronicowe tomiska, które są powieleniem dokumentacji, którą urzędnik z RIF będzie oceniał (sic!) podczas wizyty. Pytam się po co to powielać??? I jak się to ma do ekologii, na którą UE wydaje grube miliony…

Aha, i jeszcze jedno! Większość pracowników RIF “współpracujących” z beneficjentami nie ma zielonego pojęcia o księgowości, finansach, prawie pracy, kodeksie handlowym, a niestety jest wyrocznią w zakresie interpretacji przepisów. To jest odpowiedź dlaczego P8.1 to klęska, bo zwykły przedsiębiorca będzie męczył się starając się zadowolić urzędasa z RIF. Cwaniak i oszust przygotuje dokumentację pod urzędnika (i często sprzeczne z prawem RP wytyczne PARP) i dostanie zwrotkę za często nawet nie wydane, a jedynie obrócone pieniądze.

Na sam koniec dodam, że w naszym przypadku P8.1 nie był celem a jedynie jednym ze sposobów współfinansowania projektu. Gdybyśmy chcieli oprzeć się wyłącznie na dotacji – firma najpewniej ogłosiłaby bankructwo. I to wyłącznie z powodu podjęcia inwestycji w skali, do której zachęciłoby nas wsparcie UE. Na zwrot 0,5 mln czekaliśmy 6 miesięcy. Cashflow firmy został w ten sposób mocno nadwyrężony. A o zaliczkach z P8.1 wtedy jeszcze nie było mowy. Zresztą i tak są one wyłącznie procentem łącznych wydatków.

Miało być dobrze, a wyszło jak zwykle… Po polsku!

Mariusz

No i odezwały się głosy rozsądku: Ibiz i hundini – wśród postękiwania teoretyków.
dodam kilka faktów – nie mitów i durnych plotek:

– Większość projektów z pierwszej tury 8.1. które znam nie zobaczyły jeszcze ani złotówki, a wnioski o płatności częściowe składały już w wakacje !.
– Wszystkie mają finansowanie na całość projektu.
– Kilka z nich już zarabia – co prawda nie 100% kwoty gwarantującej wydatki, ale nawet przychód 30% poziomu wydatków usprawnia przepływ finansowy :)
– W większości to kapitał osobisty lub spółek-matek – tylko jedna znana mi firma posługuje się kredytem.
– Koszty prowadzenia dokumentacji i przepychanek z PARPEM, uzupełniania dokumentów oceniają na 1/4 do 1/2 etatu co daje przy 2-letnim projekcie w dużym zaokrągleniu od 20 do 60 tyś zł.

Nijak się mają do tego profilu młodzi ludzie bez pieniędzy i doświadczenia w biznesie. Zanim zaczniecie krytykować PARP – ja nigdzie nie wyczytałem, że jest to projekt do wspierania start’upów. Może powinny pieniądze unijne na to pójść, ale dzianie 8.1. nie do tego służy ! Sami piszą, że wspierają projekty mające na celu świadczenie usług drogą elektroniczną a nie młodych przedsiębiorców bez grosza przy duszy.

Najczęściej są to projekty, na które te firmy i tak byłoby stać, ale nie chciały w nie wchodzić z różnych przyczyn, dotacje unijne mogę te pomysły aktywizować co już obieram jako duży plus.

A minusem i tak jest sama idea rozdawnictwa pieniędzy z naszych podatków – w obojętnie jaki sposób. Pieniądze unijne to również pieniądze z naszych podatków!. Ja bym np dawał dotacje do maks. 90% podatków odprowadzonych przez firme w czasie jej istnienia:).

hudini

To może już na samo koniec mojego uczestnictwa w tej dyskusji:

1. P8.1 jest adresowany w próżnie czyli do nikogo – “golasy” (z całym szacunkiem dla młodych ambitnych”) za rok-dwa zbankrutują i przez lata będą spłacać weksle urzędasom z PARP, natomiast Ci co posiadają kapitał, know-how, pomysł i realny biznesplan, w skutek podpisania umowy o wykorzystanie wsparcia z UE (P.8.1) wygenerują znaczące, dodatkowe koszty i nieuzasadnione działania sprzeczne z core-biznesem tylko po to, żeby zadowolić niekompetentnych i oderwanych od realiów rynkowych urzędników z RIF i PARP. O wiedzy merytorycznej z prawa handlowego, podatkowego i wiedzy o prowadzeni firmy nie wspomnę..

P8.1 jak już wcześniej wspomniałem skończy się wielką porażką i medialna burzą, informującą, że wzbogacili się na nim oszuści, kombinatorzy i cwaniacy “czujący” rozumienie prawa przez 20-letnie paniusie z RIF. Jako ciekawostkę podam info od poznanej osoby z PARP, która odeszła z tej firmy na własne życzenie informując, że nie chce za rok-dwa być świadkiem w komisjach śledczych do zbadania nadużyć w wykorzystaniu środków unijnych.

Reasumując P8.1 to pole do nadużyć, które skończy się wielką klapą i aferą. Jak w życiu – kilku straci, kilu zarobi, kilku wykona swoją robotę, tylko szkoda, że to wszystko z naszych podatków.

Krytykantów zapraszam do pierwszego lepszego RIF i zerkniecie na “potencjał” kadry. O zadawaniu im jakichkolwiek pytań merytorycznych nie wspomnę…

Wszystkich wychowanych na micie garażowych firm z krzemowej doliny, którym błogosławiony inwestor pomógł zrobić deal zycia ostrzegam, ze P8.1 to zupełne zaprzeczenie tej wizji. Osadzone w realiach biznesu przedsiębiorstwa informuję, że lepiej, łatwiej (oj, tak!) i bezpieczniej jest poszukać rozumiejącego biznes partnera, niż być na łasce i niełasce dwudziestoletniej panienki z RIF, której kompetencje kończą się tak gdzie się zaczynają…

I już na sam koniec – czy wiecie, że PARP nie ma (!!!) pieniędzy na program 8.1??? Kasę wyrwaną jednym (czytaj cofnięte wnioski) służą wypłacie innym i tak w koło Macieju… Półroczne opóźnienie to jest minimum, a będzie gorzej bo kolejne programy wymagają już rozliczenia.