10

Kiedy wszystko gra tak jak trzeba – Aplikacja m. st. Warszawy działa bez zarzutu

Czasami w pogoni za informacjami, umykają nam wiadomości, które tak naprawdę są najistotniejsze, bowiem mają bezpośredni wpływ na nasze życie. Co z tego, że Google Glass dostają kolejne aplikacje, skoro nic nie wskazuje na to, abym kiedykolwiek z nich skorzystał. Dużo istotniejsza jet technologia wokół mnie, która sprawia, że codzienne zadania stają się prostsze, a […]

Czasami w pogoni za informacjami, umykają nam wiadomości, które tak naprawdę są najistotniejsze, bowiem mają bezpośredni wpływ na nasze życie. Co z tego, że Google Glass dostają kolejne aplikacje, skoro nic nie wskazuje na to, abym kiedykolwiek z nich skorzystał. Dużo istotniejsza jet technologia wokół mnie, która sprawia, że codzienne zadania stają się prostsze, a rzeczy uciążliwe, stają się bardziej znośne.

Przyznam szczerze, że do niedawna nie wiedziałem o istnieniu aplikacji, o niefortunnej nazwie „Warszawa 19115„. Nazwa o tyle kiepska, że trudna do zapamiętania. Drugim grzechem apki jest to, że nie jest odpowiednio rozreklamowana w moim mieście, dowiedziałem się o niej od kolegi przypadkiem. Gdy już jednak wyraziłem moje główne zarzuty na samym początku wpisu, przejdźmy do pozytywów, o których znacznie lepiej opowiadać. A w tym przypadku jest ich wiele. Ale po kolei.

Mniej więcej pół roku temu serwis AntyApps pisał o aplikacji „Warszawa 19115” w momencie jej debiutu. Jest to oficjalna aplikacja Miasta Stołecznego Warszawy, która służy do zgłaszania usterek, które z punktu widzenia władz miasta są istotne. Na liście możliwych zgłoszeń znajdziemy: zdewastowane mienie, dziurawe drogi, awarię komunikacji miejskiej, problemy z odśnieżaniem, dewastacje zielenie i jeszcze kilka innych. Gdy AntyApps opisywał aplikację, dostępna była jedynie dla systemu Android, jednak z biegiem czasu władze Warszawy nie zrezygnowały z rozwijania aplikacji i obecnie mamy możliwość pobrania jej na najważniejsze mobilne systemy operacyjne. Co więcej jest również możliwość zgłaszania z przeglądarki internetowej. Na samym początku duży plus.

dor

Aplikacja jest bardzo prosta, a nawigacja bardzo łatwa. Krok po kroku jesteśmy prowadzeni za rękę, tak aby zminimalizować ryzyko jakichkolwiek kłopotów z aplikacją. Robimy zdjęcie zgłaszanego problemu, może to być na przykład dziura w jezdni, jak ta poniżej.

1

Opisujemy zgłaszany przez nas problem, wystarczy lakoniczny komunikat i wysyłamy zgłoszenie. Aplikacja sama pobierze lokalizację, w której się znajdujemy nam pozostaje jedynie potwierdzić, że jest to miejsce zgłaszanej usterki. Banalna sprawa.

2

Postanowiłem zatem przetestować, na ile aplikacja rzeczywiście spełnia swoją rolę i czy w ogóle ktokolwiek po drugiej stronie ktokolwiek odbiera zgłoszenia, a jak odbiera to co z nimi robi dalej. Za królika doświadczalnego posłużyła mi sfotografowana wcześniej dziura umiejscowiona w okolicach przejścia dla pieszych, która w deszczowe dni straszyła przechodniów, chlapiąc za każdym razem, gdy jakiś samochód na nią najechał. Zgłoszenie zostało wysłane, pozostało zatem czekać na efekty bądź ich brak.

4

Jakież było moje zdziwienie następna dnia, gdy w drodze do firmy natknąłem się na ten obrazek.

IMG_20140530_123625

Dziura w ciągu nie całej doby została załatana. Może nie przy użyciu jakiś bardzo wyrafinowanych narzędzi, praca wygląda raczej na doraźną poprawkę, jednak fakt jest faktem: dziura została załatana i przynajmniej przez kilka tygodni nie będzie chlapać na przechodniów i nie będzie urywać zawieszenia kierowcom. Mały sukces w moim pięknym mieście. Władzom Warszawy należą się wyrazy szacunku, chcą iść z duchem czasu, a ich system działa bez zarzutów. Teraz pozostaje tylko przeszkolić drogowców w łataniu dziur.