26

Już wiem po co w Galaxy S20 slot na karty microSD. Minuta wideo w 8K to 600 MB

Samsung zaprezentował wczoraj całą linię smartfonów Galaxy S20, na którą składa się aż 3 modele. Każdy z nich jest w stanie nagrywać wideo w rozdzielczości 8K. To pierwsze smartfony na rynku, które to potrafią i teraz już wiem dlaczego Samsung dorzucił w nich slot na karty microSD.

Dodatkowy 1 TB pamięci z pewnością się przyda

Tak, wiem, że jeszcze 2 lata temu 3/4 z was wybierając smartfona na szczycie listy wymagań miało slot na karty microSD. Sam jakoś nigdy tego pędu do rozszerzenia wbudowanej pamięci nie rozumiałem, teraz mam 128 GB w OnePlus 7T i po przeniesieniu danych z modelu 3, który miał 64 GB pamięci, nadal mam połowę wolnej przestrzeni, ale nie jestem też smartfonowym fotografem i nie nagrywam Instastories ;-). Jednak w przypadku Galaxy S20 zaczynam to rozumieć. Podstawowa wersja każdego z trzech nowych modeli Samsunga ma też 128 GB pamięci, ale biorąc pod uwagę wsparcie dla nagrywania w 8K, może to być faktycznie za mało.

Samsung Galaxy S20 wideo 8K

Samsung ograniczył możliwość nagrywania w rozdzielczości 7680×4320 pikseli do 24 klatek na sekundę, co i tak sprawia, że każda minuta takiego filmu zajmuje w pamięci urządzenia 600 MB. Co więcej taki film może mieć jednorazowo długość zaledwie 5 minut, co i tak oznacza, że zajmie w pamięci około 3 GB. Z moich pobieżnych wyliczeń wynika, że 30-35 takich filmów zapcha wam pamięci w telefonie, wtedy z pewnością przyda się slot na karty microSD. Galaxy S20 obsługuje nośniki o pojemności nawet 1 TB, które takich filmów pomieszczą już znacznie więcej.

Zobacz też: znamy ceny smartfonów Galaxy S20/S20+ i S20 Ultra

Oczywiście wideo w 8K większość z nas nie będzie w stanie docenić, bo na rynku zwyczajnie jest bardzo mało wyświetlaczy o takiej rozdzielczości, a ich cena daleka jest od atrakcyjnej. Nie zmienia to jednak faktu, że specjalnie dla Samsunga nawet YouTube pozwolił na wysyłanie wideo w tej rozdzielczości. Dodatkowa pamięć z pewnością się jednak nie zmarnuje, bo wideo w 4K przy 60 klatkach na sekundę też swoje zajmuje, w przypadku Samsunga jest to około 340-350 MB na minutę. Z wyświetleniem filmu 4K w pełnej rozdzielczości problemu już nie ma, bo mniej więcej od 3 lat jest to już standard na rynku telewizorów.

Aparat w Galaxy S20 to majstersztyk

Oczywiście na ostateczną ocenę aparatów w Galaxy S20 przyjdzie jeszcze pora, ale już po pierwszych wrażeniach, które opisał Paweł widać, że Samsung solidnie odrobił lekcje. W czasach gdy mogłoby się wydawać, że za wiele nie można już poprawić, Koreańczycy nadal potrafią nas zaskoczyć i wyznaczyć nowe trendy, jak chociażby z tymi filmami 8K. I nawet jeśli będą one zajmować coraz więcej miejsca, to jestem pewny, że w przyszłości docenimy ich jakość.

źródło: SamMobile