Apple

Jeżeli chcesz zarobić 20 miliardów dolarów, zajmij się produkcją ekranów do iPhone'ów

AL
Albert Lewandowski
8

Produkcja podzespołów do nowoczesnych urządzeń elektronicznych potrafi być prawdziwą żyłą złota. Nie bez powodu tak wiele firm aspiruje do tego miana i stara się oferować możliwie jak najlepsze podzespoły. Liderem w tym wszystkim jest oczywiście sam Samsung. Koreańczycy umiejętnie radzą sobie na rynku i patrząc na to, ile zarobku dostarcza mu sam iPhone X, wcale się temu nie dziwię.

Jak być samodzielnym

Apple i Samsung równie się lubią, co nienawidzą. Z jednej strony walczą w segmencie smartfonów, tabletów, wearables, ale z drugiej Amerykanie kupują od Koreańczyków wiele elementów do własnych urządzeń. W pewnym sensie jedni są zależni od drugich. Firma z Cupertino chce być jednak coraz bardziej niezależna od dostawców, więc albo sama coś konstruuje i produkuje, albo też szuka mniejszych, tańszych ofert.

Również przy wyświetlaczach Apple szukało możliwości na rezygnację z usług Samsunga. Niestety lub stety, pozycja Koreańczyków jest niezwykle mocna i nie da się znaleźć żadnego konkurenta, nawet LG nie byłoby w stanie zaspokoić ich apetytu na panele. Co ciekawsze, liczba zamówień jeszcze wzrośnie. Obecnie zapotrzebowanie Amerykanów na ekrany OLED wynosi 50 milionów w tym roku. W kolejnych ma wzrosnąć do 180-200 milionów, co jasno wskazuje, że kolejne generacje iPhone’ów postawią na dokładnie taki wyświetlacz, jaki ujrzeliśmy w X. W dodatku być może będą to elastyczne konstrukcje.

Najlepszy biznes

W taki oto sposób konto Samsung Display zostanie zasilone w następnym roku kwotą 20 miliardów dolarów. Nie jednak sytuacja Apple jest ważna, a właśnie ich podwykonawcy. Twórca serii Galaxy stał się już nawet największym producentem układów scalonych, zajmuje się własnymi procesorami, produkcją wysokiej klasy pamięci i w sumie w każdej dziedzinie ma własny dział. Jestem pod wrażeniem tego, jak stabilny finansowo biznes udało się stworzyć.

W dodatku raport ten potwierdza wcześniejsze informacje o iPhone’ach na 2018. Podobno po raz pierwszy nie zostanie w żadnym zastosowany tradycyjny wyświetlacz, a fani mniejszych telefonów nie będą już mieli czego szukać. Chyba że wiadomości o iPhone SE drugiej generacji będą czymś więcej niż tylko wymysłem.

źródło Pocketnow

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu