49

Jest mnóstwo nowości w iOS 10, o których mówiono niewiele lub nawet nie wspomniano

“Matka wszystkich aktualizacji” - tak określa iOS 10 szef Apple Tim Cook. Na scenie WWDC skupiono się na zaledwie 10 najważniejszych z nowości w systemie, podczas gdy uaktualnienie niesie za sobą naprawdę wiele istotnych zmian i poprawek, których uświadczyć mogą jak na razie jedynie deweloperzy mający dostęp do pierwszej wersji testowej “dziesiątki”.

Właśnie dlatego niedługo po głównej prezentacji w sieci pojawiło się całe mnóstwo nagrań prezentujących niewymienione zmiany i nowości w iOS 10. Wbrew pozorom można naliczyć ich aż ponad 50 lub więcej, choć rzeczywiście na pierwszy rzut oka (na ekran główny) wydaje się nam, że nie zmieniło się zbyt wiele. Pierwszą sprawą o jakiej warto wspomnieć to “odchudzenie” systemu iOS. Będzie on zajmował o około 200 MB mniej, co na urządzeniach z 16 GB wbudowanej pamięci jest zauważalną poprawą. Pamiętacie funkcję “wróć do (aplikacji)”, która wyświetla się w lewym górnym rogu ekranu po tapnięciu na powiadomienie? W iOS 10 napis “wróć” zastąpiono strzałeczką w lewo i nazwą aplikacji, które nie zastępują już etykietek informacyjnych nt. stanu sieci bezprzewodowych. Usunięcie wszystkich powiadomień jest nareszcie możliwe, ponieważ centrum powiadomień wyposażono w globalny przycisk “wyczyść”.

3D Touch rozwinie skrzydła

Apple znacząco rozszerzyło też możliwości technologii 3D Touch, dzięki której możemy dostać się do ustawień sieci komórkowej bezpośrednio z ekranu głównego (ikonka Ustawień). Ponadto, kontekstowe menu otrzymały również skróty do aparatu czy kalkulatora w Control Center. Samo Centrum Kontroli to teraz dwa panele, pomiędzy którymi przemieszczamy się poziomym gestem. Dlaczego dwa? Ponieważ na drugi przeniesionio wszystkie przyciski multimedialn. Co więcej, jeśli opuścimy Control Center i do niego wrócimy, to zastaniemy poprzednio używany panel. Fajnym dodatkiem jest podświetlanie aktywnych ustawień na konkretne kolory, jak ma to miejsce w watchOS na Apple Watch.

Nadchodzi „ciemny motyw” dla iOS10?

Apple postanowiło nie wspominać o możliwości wyszukiwania zdjęć i gifów w całym internecie bezpośrednio w iMessage, jak również o opcji dodawania znaczków/naklejek do odebranych i wysłanych już grafik. Użytkownicy będą mogli zdecydować, które konkretnie kontakty będą otrzymywały informację o odczytaniu przez nas wiadomości, a które nie. Czujne ucho wychwyci także zmianę dźwięku towarzyszącego wprowadzaniu znaków – jest subtelniejszy, odrobinę cichszy. Nareszcie zaktualizowano aplikację Zegar, w której pojawił się ciemny motyw – to może zapowiadać “dark mode” w samym iOS, który będzie aktywował się na przykład w konkretnych godzinach (wiemy, że przygotowano także „ciemne” wersje ustawień oraz wiadomości). Wracając do Zegara, zdecydowanie warta wspomnienia jest nowa funkcja pozwalająca wskazać jak długo chcielibyśmy spać każdego dnia, a wtedy na podstawie naszego kalendarza aplikacja będzie podpowiadać o której powinniśmy się położyć spać, by ten cel osiągnąć.

Zdjęcia i aparat

Oprócz wszystkich “magicznych” nowości w aplikacji Zdjęcia, jak automatyczne tworzenie albumów oraz klipów, dodano kilka mniejszych, lecz równie pomocnych funkcji. Mowa przede wszystkim o łatwym dostępie do szczegółowych informacji o zdjęciu oraz edycji Live Photos. W widoku detali zdjęcia wyświetlony jest dokładny adres oraz miejsce to jest zaznaczone na mapce. Jeżeli w okolicy zrobiliśmy więcej zdjęć, to one również będą tutaj widoczne. Apple rozszerzyło możliwości edycyjne, dodając nowe narzędzia oraz opcję przycinania i poprawiania Live Photos, na przykład za pomocą filtrów. Popularność autoportretów, czyli po prostu selfie, sprawiła, że przycisk odpowiedzialny za przełączenie kamery znalazł się zaraz obok przycisku, którym robimy zdjęcie. Aplikacja Aparatu na iPadzie została delikatnie przearanżowana, a posiadaczy tabletu Apple może ucieszyć dodanie suwaka od zoomu, co oznacza, że nie będą oni zmuszeni do wykonywania gestu “uszczypnięcia”. Przy okazji dodam, że zegar na ekranie blokady w orientacji poziomej jest już wyświetlany w centralnej części ekranu, lecz bliżej lewego górnego rogu.

Nigdy więcej „przesuń, by odblokować”

Doskonale rozpoznawalny, legendarny wręcz gest “slide to unlock” (“przesuń, by odblokować”) został całkowicie usunięty z iOS. Na “lewo” od ekranu głównego są bowiem teraz nasze widżety. Odblokowanie następuje po wciśnięciu przycisku Home (lub rozpoznaniu odcisku palca przez TouchID), zaś nowa funkcja “raise to wake” (“podnieś, by obudzić”) sprawia, że ekran jest podświetlany w momencie podniesienia telefonu.

Wkrótce iOS 10 zezwoli użytkownikom na zaznaczanie na mapie miejsca, gdzie zostawili zaparkowany samochód – zgadza się, dokładnie ta sama funkcja, która obecna jest w Mapach Google. Skoro już mowa o Mapach, to te od Apple zyskały ciekawy dodatek w formie wyświetlania aktualnych warunków pogodowych w rogu ekranu dla miejsca, które właśnie “odwiedzamy” w aplikacji. Sporo mówiło się o “usuwaniu aplikacji systemowych”, dlatego czuję się zobligowany przypomnieć Wam, że aplikacje te nie są usuwane, a jedynie ich ikony. Każdy z programów nadal znajduje się w pamięci urządzenia, czego potwierdzeniem jest ponowne “pobranie” i instalacja aplikacji z App Store bez połączenia z internetem.

Dymki czatu w Messengerze?

“Rozszerzone powiadomienia” to coś, co bardzo polubiłem w iOS, ponieważ bez opuszczania aktualnie używanej aplikacji mogę odpisywać na wiadomości. Apple poszło o krok dalej i zamiast niewielkiego banerka w górnej części ekranu wyświetlany jest teraz panel, który nie jest automatycznie zamykany po wysłaniu odpowiedzi. Podejrzewam, że jest to następstwo, między innymi, nowych multimedialnych możliwości iMessage, choć z takiego rozwiązania skorzystają także deweloperzy. Jeśli Facebook zdecyduje się zaimplementować tę nowość w Messengerze, to iOS będzie posiadał swoją wersję Dymków czatu.

To z pewnością nie wszystkie nowości, które opracowało Apple. Będziemy je poznawać przez najbliższe tygodnie, a każde wydanie testowe będzie mogło zawierać kolejne. Niewykluczone, że te, o których napisałem powyżej, zostaną zmienione lub nawet usunięte – takie przypadki również miały miejsce. Jak na razie z iOS 10 do czynienia mają jedynie deweloperzy (lub ich “znajomi” ;), natomiast już w wakacje rozpoczną się publiczne testy beta, w których będzie mógł wziąć udział każdy chętny.

Źródła grafik: EverythingApplePro(YouTube), idownloadblog.com (1,2).