280

Jeśli ktoś w dzisiejszych czasach piraci gry to jest idiotą

Wieczorami, podczas mijających świąt, zasiadałem sobie z kawą do komputera i grałem w dwie świetne gry kupione łącznie za niecałe 10 dolarów. Czeka na mnie jeszcze kilka dobrych tytułów, na które łącznie wydałem ok 15 dolarów (uwielbiam promocje na Steam i Gog). Patrząc na to jak tanio dziś można dostać dobrą grę uważam, że w […]

Wieczorami, podczas mijających świąt, zasiadałem sobie z kawą do komputera i grałem w dwie świetne gry kupione łącznie za niecałe 10 dolarów. Czeka na mnie jeszcze kilka dobrych tytułów, na które łącznie wydałem ok 15 dolarów (uwielbiam promocje na Steam i Gog).

Patrząc na to jak tanio dziś można dostać dobrą grę uważam, że w tych czasach piracenie gier to idiotyzm. Nie wspomnę już o moralnych aspektach takiego czynu, ale o sam fakt, że argumenty, których kiedyś używali piraci, zostały całkowicie unicestwione przez takie inicjatywy jak goo.com czy steam.

Kiedyś w dyskusjach o piractwie przewijał się zawsze jeden i ten sam argument, gry są za drogie i nie każdego na nie stać. Jak bardzo słaby by on nie był, to w dzisiejszych czasach jest on już chyba nieaktualny. Świetny tytuł można dziś dostać za grosze i grać naprawdę długie godziny. Jeśli nie stać nas na nowości, to wystarczy chwilę poczekać aż pojawią się w jakieś super promocji. I po kłopocie.

Jeśli nie mamy pieniędzy na gry nowe, wystarczy sięgnąć do kapitalnych tułów sprzed roku. Gry tak naprawdę nie starzeją się tak szybko i z dużą przyjemnością można pograć w nieco starsze rzeczy.

Przykład z dziś z steam, nic tylko kupować:
Witamy w serwisie Steam

Kapitalnie rozwija się też moim zdaniem rynek gier niezależnych, które z reguły są nieco tańsze, ale za to bardzo często oferują dużo więcej, jeśli chodzi „grywalność”, niż te, na które wydano dziesiątki milionów.

No to może dostępność gier jest problemem, jakieś ograniczenia regionalne? Nie, sorry to nie filmy. W dzisiejszych czasach praktycznie większość tytułów jest wydawana w postaci cyfrowej. Nie wychodząc więc z domu możesz je kupić, pobrać i zainstalować.

Ktoś zaraz powie, że gry na konsole są bardzo drogie. Owszem, są. Polecam zatem rynek „wtórny”, czyli odsprzedaż czy też wymianę gier konsolowych. Sam tak robię od lat, dzięki czemu nie płacę super wysokiej ceny za nowość tylko staram się wymieniać gry i sprzedawać te, w które już nie gram i nie chcę ich zatrzymać. W przypadku konsol natomiast nie działa moim zdanie dobrze cyfrowa dystrybucja. Ceny ustalone na obecnym poziomie odstraszają i kuszą piratów. Na szczęście zarówno PS4 i jak Xbox mają programy promocyjne, w których można kupić gry taniej lub otrzymuje się je w ramach abonamentu.

Powiedzmy więc to głośno. W dzisiejszych czasach prawdziwy gracz nie ma żadnego racjonalnego i logicznego powodu aby sięgać po piraty. Co innego napier…cze w nowości, którzy muszą mieć wszystko i tak naprawdę, którzy w nic nie grają.