99

Jeśli klient przeszkadza ci w pracy, zaproś go do Trackie

Osobiście dane mi było pracować tylko przy dwóch dużych projektach, ale już to wystarczyło mi, by stwierdzić, iż nic tak nie rozprasza podczas takiej pracy, jak piszący co chwilę z nowymi pomysłami lub co gorsza dzwoniący klient. Wiem, że istnieją różnego rodzaju menadżery projektów, do których można zaprosić klientów, by i oni mogli zgłaszać swoje […]

Osobiście dane mi było pracować tylko przy dwóch dużych projektach, ale już to wystarczyło mi, by stwierdzić, iż nic tak nie rozprasza podczas takiej pracy, jak piszący co chwilę z nowymi pomysłami lub co gorsza dzwoniący klient. Wiem, że istnieją różnego rodzaju menadżery projektów, do których można zaprosić klientów, by i oni mogli zgłaszać swoje uwagi. Jednak w większości są one na tyle skomplikowane, iż z zasady nie są wykorzystywane przez twórców projektów internetowych.

W odróżnieniu od Trackie. Banalnie prosta i użyteczna aplikacja, dzięki której w wygodny sposób, zarówno dla pracujących jak i klientów, można każdy projekt doprowadzić do końca, bez zbędnych szumów i problemów w komunikacji.

Cała zabawa polega tylko na utworzeniu nowego projektu, nadaniu odpowiednich statusów i zaproszeniu do niego innych developerów oraz klientów. Zaproszeni współpracownicy otrzymują status administratora projektu. Mogą tym samym dodawać problemy, przypisywać poszczególnym osobom do wykonania, edytować i nadawać im statusy. Klienci tylko przeglądać oraz zgłaszać swoje uwagi.

Zaproszony do projektu klient dostaje w emailu link do projektu, który przenosi go bezpośrednio do odpowiedniego panelu, bez logowania.

Tutaj może opisać swoją uwagę i opatrzyć ją załącznikiem w postaci zrzutu ekranu oraz nadać jej ważność. Oczywiście ma też podgląd na inne zgłoszone problemy, może na bieżąco śledzić ich postępy.

W szczegółach zgłoszonego problemu, jako administrator, mamy podgląd w szczegółowe informacje, na jakiej przeglądarce klient pracuje, zmiany statusów problemu oraz możliwość zmiany osoby odpowiedzialnej za rozwiązanie go. Możemy też i tu komentować dany problem i raportować przeprowadzone czynności.

Podczas nadawania statusów należy pamiętać, aby przyporządkować przynajmniej jeden status odpowiadający rozwiązaniu problemu. Po nadaniu takiego statusu dany wpis zostaje skreślony z listy problemów i można go później ukryć.

W ustawieniach swojego konta możemy ustalić, jakie powiadomienia mają być wysyłane na na email lub wyłączyć je całkowicie. Po zakończeniu prac usuwamy dostęp do projektu innym osobom i możemy tworzyć nowe, zachowując je wszystkie na swoim koncie. Jest również możliwość exportu poszczególnych projektów w postaci pliku .csv.

Z oczywistych zalet tego typu serwisów, o których pisałem na początku, wymienię jeszcze to iż, gdy prowadzimy klika takich projektów, pozbywamy się bałaganu w skrzynce pocztowej. Nie musimy tworzyć nowych etykiet czy folderów odpowiadających poszczególnym pracom. Na jednym koncie w Trackie mamy dostęp do wszystkich prowadzonych przez siebie przedsięwzięć z pełnym podglądem postępów, uwagami klientów, rozmowami i zatwierdzonymi już poprawkami. No i późniejszy dostęp do całej ich historii.

Z uwagi na to, iż to jeszcze serwis na zaproszenia, stworzyłem jeden projekt, do którego wyślę chętnym zaproszenie. Zaproszenie to równoznaczne jest z założeniem konta i przyporządkowaniem mu losowo wygenerowanego hasła, które można później zmienić w ustawieniach. Zachęcam więc do wspólnego przetestowania:).