Telekomy

Jeden na wszystko, czyli 2GB dostępu do sieci za 1 zł w nju mobile

GU
Grzegorz Ułan
35

Trochę przewrotnie zatytułowałem nową usługę w nju mobile, ale po przeanalizowaniu dostępnych już wcześniej usług, tak, a nie inaczej należy rozumieć nową promocję w tej sieci. Po sierpniowym powiększeniu pakietów transferu danych wydawało się, że już lepiej w nju nie może być, a jednak się udało. Z...

Trochę przewrotnie zatytułowałem nową usługę w nju mobile, ale po przeanalizowaniu dostępnych już wcześniej usług, tak, a nie inaczej należy rozumieć nową promocję w tej sieci. Po sierpniowym powiększeniu pakietów transferu danych wydawało się, że już lepiej w nju nie może być, a jednak się udało. Zwiększenie tych GB miało na celu zrobienie miejsca dla nowej usługi.

Od wczoraj nowi i obecni klienci mogą skorzystać i włączyć na swoim koncie usługę jeden na wszystko. Mamy tu wszystko nielimitowane, a dostęp do sieci ograniczony do 2GB (po przekroczeniu lejek) w cenie 39 zł. Skąd więc ta złotówka ze transfer?

Spójrzmy na standardową ofertę bez limitu nju mobile. Wszystko nielimitowane i transfer danych 3GB w cenie 57 zł. Z oferty tej korzystają ci, którzy dużo dzwonią, wysyłają SMS-y/MMS-y czy korzystają z internetu. Z pewnością też ci, którzy rzadziej korzystają z dostępu do sieci, ale nie chciało im się korzystać z pakietów danych i pilnować, czy nie przekroczyli transferu i dokupywać kolejnych (w pakietach nie ma lejka).

Minusem w standardowej ofercie, właśnie dla tych użytkowników, był fakt, że po przekroczeniu 100MB wskakiwała już opłata 19 zł. Czyli z chwilą wydzwonienia czy osiągnięcia limitu w przypadku wysyłanych wiadomości, do kwoty 38 zł dochodziła od razu opłata 19 zł za internet, niezależnie czy wykorzystali tylko 100MB czy 1GB.

Teraz swobodnie, jak do tej pory mogą dzwonić, esemesować i do tego bez obaw korzystać z sieci (do 2GB), dopłacając jedynie złotówkę. Ofertą tą nju mobile jakby dopełniło całość, oferując już praktycznie w każdym wariancie "dla każdego coś dobrego". Prześledźmy więc po kolej, co w chwili obecnej mamy już dostępne w ofercie nju mobile z rachunkiem.

Dzwonisz na komórki i wysyłasz wiadomości? Oferta do komórkowych za 19 zł (ta usługa wyklucza się z usługą jeden na wszystko) + 9 zł za SMS-y/MMS-y = 28 zł. Na stacjonarne już chyba nikt tak nie wydzwania, ale jak znajdzie się taki, opłata wzrasta do 38 zł.

Mało dzwonisz, za to dużo wysyłasz wiadomości i korzystasz z internetu? 19 zł za 3GB transferu danych + 9 zł = 28 zł. Jak za mało 3GB - za 10 zł można dokupić 10GB (więcej internetu również wyklucza się z usługą jeden na wszystko), opłata znowu wzrasta do 38 zł.

Oferta jeden na wszystko skierowana jest więc dla grupy pośredniej, czyli sporo dzwonią i piszą, a wystarczy im do 2GB transferu, który dostają praktycznie za złotówkę w tym wariancie. Jest jeszcze inna grupa użytkowników, którzy lubią mieć pod kontrolą swoje wydatki i mają tą świadomość, że przecież nie codziennie w równym stopniu korzystają z tych wszystkich usług. Dla nich idealna wydaje się usługa nju do wszystkich, gdzie nie zapłacą więcej niż 2 zł dziennie za nielimitowane rozmowy, wiadomości i 100MB transferu danych (tu też bez lejka).

Pisząc ten tekst, starałem się jak mogłem, by nie zabrzmiał jak jakiś artykuł reklamowy, ale przyznam, że odkąd Orange wprowadził tą nową markę nju mobile, nie potrafię znaleźć w niej słabych punktów. Nie wiem, jak z obsługą czy dostępnością sieci, przyjdzie mi przekonać się na własnej skórze, jeśli wybiorę nju po upłynięciu okresu promocyjnego w moim obecnym abonamencie, ale dobór elastycznych pakietów, ich wysokość i cena, wydają się optymalnie dopasowane do każdego użytkownika sieci komórkowych.

Przyglądam się, przy tych swoich poszukiwaniach idealnej dla mnie oferty, wszystkim operatorom, o czym możecie poczytać w naszym dziale o telekomach. Ostatnio zachwycałem się promocją w Virgin Mobile, ale to tylko czasowa oferta, nawet standardowe 29 zł jest tylko przekreślone. Mam nadzieję, że nju tutaj nie wyszedł z okresową próbą ściągnięcia nowych klientów. Wprawdzie zastrzega w regulaminie, że może ją odwołać bez podania przyczyny, ale to standardowy zapis, również w usługach, które dostępne są od wielu miesięcy.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: