5

Jason Calacanis ma już tablet Apple – ale nikt mu chyba nie wierzy

Znany przedsiębiorca i internetowy celebryta Jason Calacanis, twierdzi że dostał od Apple kilka dni temu tablet do zabawy i zaopiniowania. Ponieważ NDA z tym związany już przestał obowiązywać to publikuje on teraz na Twitterze pełną specyfikację urządzenia (odpowiadał nawet na pytania związane z możliwościami tableta). Oczywiście Calacanis zarzeka się, że wszystkie opublikowane przez niego informacje […]

Znany przedsiębiorca i internetowy celebryta Jason Calacanis, twierdzi że dostał od Apple kilka dni temu tablet do zabawy i zaopiniowania. Ponieważ NDA z tym związany już przestał obowiązywać to publikuje on teraz na Twitterze pełną specyfikację urządzenia (odpowiadał nawet na pytania związane z możliwościami tableta). Oczywiście Calacanis zarzeka się, że wszystkie opublikowane przez niego informacje są prawdziwe i to nie jest żart.

Doniesienia Calacanisa są dość sensacyjne. Twierdzi on, że Tablet będzie dostępny w kilku rozmiarach ekranów, będzie posiadał dwie kamery (video konferencje), HDTV tuner oraz możliwość podłączenia zewnętrznej klawiatury i monitora. Tablet w zależności od rozmiarów ekranu i ilości pamięci kosztować ma $599, $699 lub $799. No i oczywiście tablet jest świetny wspaniały i cudowny typowy „game changer”

Moim zdaniem Calacanis wykorzystał już do granic możliwości hype tableta aby rzutem na taśmę wzbudzić zainteresowanie i „zasiać” trochę zamętu (byłbym bardzo zaskoczony gdyby jego doniesienia były prawdziwe).

Jest on mistrzem w tego typu sytuacjach, lubi być skandalistą nawet jeśli bardzo nagina rzeczywistość. Ostatnio zasłynął z tego, że zaczął tropić inwestorów oraz firmy VC, która za możliwość prezentacji przed nimi własnych pomysłów żądały od młodych przedsiębiorców pieniędzy.

No ale oprócz całkiem merytorycznych skandali jakie wywołuje lubi też rozkręcać standardowe wojenki – jak chociażby tą w której twierdził i twierdzi nadal, że wspieranie i fascynacja iPhonem to błąd który w konsekwencji prowadzi do zamykania technologii i ograniczania jej rozwoju.

Najnowsza batalia Calacanisa wymierzona jest natomiast w firmę Comscore. Według nie po fali krytyki na temat ich działań (niedokładności obliczeń i opłat za bycie bardziej dokładnym), firma ta próbowała go nawet przekupić.