30

Jaki jest jeden z największych problemów z Google+? Zobaczcie reklamę [wideo]

Google+ nie jest oczywiście najlepszym serwisem społecznościowym jaki kiedykolwiek wymyślono. Ma wady, tak samo jak inne rozwiązania dostępne w internecie. Z niektórych Google zdaje sobie sprawę, inne są trochę bardziej subiektywne. Na wprowadzonej właśnie reklamie, widać jak na dłoni jeden z poważniejszych problemów z Google+. O co chodzi? Oczywiście o Kręgi, o cóż by innego? […]

Google+ nie jest oczywiście najlepszym serwisem społecznościowym jaki kiedykolwiek wymyślono. Ma wady, tak samo jak inne rozwiązania dostępne w internecie. Z niektórych Google zdaje sobie sprawę, inne są trochę bardziej subiektywne. Na wprowadzonej właśnie reklamie, widać jak na dłoni jeden z poważniejszych problemów z Google+. O co chodzi? Oczywiście o Kręgi, o cóż by innego?

To miała być największa zaleta i przewaga Google+ nad Facebookiem. Możliwość czytelnego i prostego grupowania przyjaciół, znajomych czy współpracowników. I jest, Kręgi to bardzo ciekawe rozwiązanie, które świetnie sprawdza się w pracy, kontaktach zawodowych, albo z szeroko rozumianymi grupami zainteresowań. Gorzej z przyjaźniami. To taka dziedzina, której nie da się wcisnąć w sztywne ramki i podzielić według z góry przyjętych parametrów. Zresztą, pokazuje to reklama Google’a.

Klip prezentuje krótką historię dwojga ludzi. Kyle zakochany w Lisie, dodaje ją do kręgu „Miłość mojego życia”. Dziewczyna nie jest już taka pewna co do swoich uczuć. Zanim Kyle wyląduje w kręgu bliskich przyjaciół, przejdzie cały szereg stadiów. A to znajdzie się w dziale „Klub książki”, a to „Chłopacy z samochodami” czy „Potencjalni”. W zamierzeniu twórców reklama ma pokazywać jak zmieniają się relacje między ludźmi i jak łatwo Google+ pozwala na ich modyfikowanie.

Łatwo? Poprawka – wcale nie tak łatwo.

Jak słusznie zauważają osoby komentujące reklamę, w rzeczywistości jest ona dowodem na szufladkowanie ludzi w Google+ i problemy z tego wynikające. Google popadł trochę w skrajność, chcąc odciąć się od Facebooka, gdzie albo mamy przyjaciela albo go nie mamy wcale. Do tego dochodzi jeszcze sposób przenoszenia znajomych. Robienie tego manualnie może i fajnie wygląda na reklamie, ale w przypadku dużej liczby znajomych i obserwowanych osób staje się mordęgą. Google powinien tutaj wymyślić coś lepszego.

Kręgi sprawdzają się przede wszystkim w kontaktach zawodowych i w przypadku osób lubujących się w porządku. Gorzej ze zwykłymi użytkownikami, którzy chcieliby korzystać z Google+ tak jak ma to miejsce w Facebooku. Czy jest na to lekarstwo? I tak, i nie. Google mógłby ułatwić przenoszenie i dodawanie znajomych. Z drugiej strony nie da się zadowolić wszystkich. A może w efekcie takie podejście doprowadzi do ustalenia pewnej specjalizacji? Do kontaktów zawodowych i zainteresowań Google+, a dla przyjaciół Facebook?