7

Jak wygląda Box.net od środka – z kamerą w siedzibie kolejnego startupa

TechCrunch wypuścił właśnie kolejny odcinek swojej serii TC Cribs, czyli filmów wideo pokazujących siedziby wybranych startupów. Nazwa nawiązuje do serialu MTV Cribs, który prezentuje domy wybranych gwiazd kultury popularnej. Tym razem kamera TechCruncha dotarła do Box.net, czyli konkurenta Dropboksa, o którym pisaliśmy na łamach Antyweba już nie raz. W siedzibie firmy pracuje około 250 osób, […]

TechCrunch wypuścił właśnie kolejny odcinek swojej serii TC Cribs, czyli filmów wideo pokazujących siedziby wybranych startupów. Nazwa nawiązuje do serialu MTV Cribs, który prezentuje domy wybranych gwiazd kultury popularnej. Tym razem kamera TechCruncha dotarła do Box.net, czyli konkurenta Dropboksa, o którym pisaliśmy na łamach Antyweba już nie raz. W siedzibie firmy pracuje około 250 osób, znajduje się tam sporo roślinek, pole do minigolfa, a CEO firmy zna sztuczki magiczne :)

Poprzednio pisałem o TC Cribs, kiedy prezentowana była siedziba Tumblra. Tym razem padło na Box.net, który jest godnym rywalem Dropboksa, koncentrującym się głównie na klientach biznesowych. Firma ta odniosła niedawno sukces, gdyż podpisała umowę indywidualną z Procter&Gamble.

Podczas oglądania filmiku szczególnie rzuciła mi się w oczy bujna roślinność. Mam nadzieję, że Grzegorz również wyposaży biuro Antyweba w roślinki :) Bardzo fajną sprawą są też huśtawki czy pole minigolfowe na zewnątrz budynku. Czytałem kiedyś, że krótkie przerwy w pracy powodują wzrost ogólnej efektywności pracowników.

Etatowcy pracujący po 8 godzin dziennie za biurkiem pod koniec dnia mają już serdecznie dość, podczas gdy wystarczyłoby im zapewnić dwie, trzy przerwy na przykład na odrobinę sportu czy drzemkę, a ich wydajność znacznie by wzrosła. Nic dziwnego zatem, że w Google znajdują się leżaki czy specjalne kabiny umożliwiające spokojną drzemkę, gdyż wnętrze tych kabin jest kompletnie wygłuszone.

Podoba mi się to, że chłopacy są tak wyluzowani. Uważam, że z przyjacielskiej relacji w pracy wywodzi się dużo sukcesów poszczególnych firm. Należy nastawić się na wspólne budowanie sukcesu, a nie terror psychiczny i straszenie potrąceniem premii. CEO firmy zaprezentował przed kamerą nawet sztuczkę magiczną – to mi się podoba!