54

Jak to jest z tą elitarnością Facebooka?

Tym razem serwis Facebooker.pl przygotował zestawienie 30 największych pod względem fanów marek mediowych. No i co mamy na pierwszym miejscu ? Demotywator a zaraz za nim Pudelka. Na trzecim miejscu jest profil Wojewódzkiego w którym nikt się nawet słowem nie odezwał publikując jedyni kilka zdjęć na początku. Pierwsza liga osiąga jak na razie dość skromne […]

Tym razem serwis Facebooker.pl przygotował zestawienie 30 największych pod względem fanów marek mediowych. No i co mamy na pierwszym miejscu ? Demotywator a zaraz za nim Pudelka. Na trzecim miejscu jest profil Wojewódzkiego w którym nikt się nawet słowem nie odezwał publikując jedyni kilka zdjęć na początku.

Pierwsza liga osiąga jak na razie dość skromne wyniki (żeby nie nazwać ich mikroskopijnymi). Rozpiętość liczby fanów w pierwszej 30 waha się między 25 tysięcy a 2,4 tysiąca osób. Przy czym już od 5 miejsca zaczynają się serwis z ilością fanów poniżej 10 tysięcy. Warto teraz przypomnieć sobie ile czasu mamy Facebooka w Polsce i że ma on już między 1,5-2 miliony użytkowników.

Zestawienie jak to zestawienie pokazuje to czego większość internautów szuka w internecie – rozrywki, prostych treści i plotek a dopiero potem jest radio, prasa, telewizja itp. Kiedy jednak w komentarzu do rankingu czytam wypowiedz Krzyśka (z Papilota) o „elitarności” tego serwisu i jego użytkownikach, którzy są przeciwwagą dla użytkowników naszej klasy (dla przypomnienia to cała Polska) to nie mogę darować sobie komentarza. Na początek cytat:

Top 10 zestawienia to ewidentne atrybuty klasy pretendującej do kierowania rozpędzonym ferrari z tablicą „POPKULTURA”. Gromadzący się na Facebooku ludzie stanowią społeczną przeciwwagę dla tych siedzących w zatłoczonym autobusie Nasza-klasa. Ci, którzy stoją w kolejce po bilet PKS-u często zadowalają się marką podstawową, a generacja Facebooka stawia na indywidualizm, odrębność i – przede wszystkim – elitarność.

No to zobaczmy jak polski użytkownik Facebooka jest bardzo elitarny w stosunku do użytkowników na Naszej Klasie. Obciachem było dodawać do obserwowanych prezentera telewizyjnego Krzysztofa Ibisza. Na Facebooku nie jest natomiast obciachem:

– Bycie fanem serwisu z którego na co dzień wszyscy kpią ze względu na treści czyli Pudelka

– Zapisanie się do grypy „w ch..j” jako uniwersalny liczebnik nieokreslony po to aby razem z 38 tysiącami innych fanów napisać „ch… mnie strzela” i podobne.

– Bucie fanem Bruno razem z 60 tysiącami innych elitarnych użytkowników

– swoją elitarność można też pokazać poprzez przyłączenia się do owczego pędu na stronie Nie pie..le, ze nie umiem, a potem mam 5.0

– a już szczytem elitarności jest klikanie po wszystkich stronach w stylu I ♥ (i tutaj podstawiamy dowolny rzecz)

Sorry Krzychu ale się pomyliłeś – to nie jest rozpędzone Ferrari (choć z daleka może tak wyglądać) tylko ospoilerowany polonez z napisem „I ♥ facebook” (pewnie ten ze zdjęcia powyżej) :) Dziwię się jedynie, że można o nimi myśleć inaczej bo wszędzie gdzie jest mainstream są podobne zachowania użytkowników – pytanie tylko czy Facebook daje więcej możliwości filtrowania i odcinania się od ogółu niż Nasza Klasa? Moim zdaniem tak.

W Polsce zawsze lubiliśmy zagraniczne marki, szczególnie te znane. Wydaje nam się więc, że są one czymś lepszym i bardziej elitarnym. I pewnie na początku tak jest szczególnie kiedy mają one jakiś próg wejściowy do pokonania (na początku tak było z Facebookiem). Kiedy jednak ograniczenia zostały zdjęte to kończy się elitarność i zaczyna powszechność. Jeśli nawet Facebook jeszcze nie jest na tym etapie w Polsce to z pewnością za chwilę do niego dojdzie.