4

Na życzenie Czytelnika sprawdziliśmy jak Oppo Reno4 Pro 5G radzi sobie z kręceniem filmów w 4K

Oppo Reno 4 Pro
4K już od jakiegoś czasu nie jest tylko znaczkiem czy hasłem reklamowym, ale standardowym trybem kręcenia wideo na smartfonach. Sprawdziliśmy, jak radzi sobie z tym Oppo Reno4 Pro 5G.

Niedawno na łamach Antyweb odbył się konkurs, w którym zadaniem było zaproponowanie nam jakiegoś fajnego testu związanego z możliwościami nagrywania wideo w Oppo Reno4 Pro 5G. Wybraliśmy jedną z propozycji i przeprowadziliśmy test zgodnie z wytycznymi.

Pozwoliłem sobie trochę zmienić samą formę i zamiast materiału wideo (ale taki możecie od jakiegoś czasu obejrzeć na naszym kanale YouTube) przygotowałem tekst bazujący na wytycznych zwycięskiego komentarza użytkownika PrawdaEkranu. Dla przypomnienia.

Sprawdźcie:

  • Jakość nagrania video w 4K
  • Jakość nagrania audio (mikrofon)
  • Wytrzymałość baterii (nagranie od 30 do 60min)
  • Prędkość działania aplikacji do edycji video (dodanie napisów i znaczka 4K).
  • Prędkość i stabilność upload do YouTube
  • Umieścicie w artykule link do tego video i każdy z nas będzie mógł zobaczyć efekt

Zaczynamy więc zgodnie z rozpiską, od jakości nagrania wideo w 4K

Oppo Reno4 Pro 5G wyposażono w trzy tylne aparaty. To bardzo uniwersalne combo, które powinno pokryć wszelkie oczekiwania związane zarówno ze zdjęciami, jak i filmowanie. Mamy tu następujące obiektywy:

  • Główny: 48 Mpix, f/1.7 PDAF, laserowy AF, OIS
  • Szeroki: 12 Mpix, f/2.2, AF, 120 stopni
  • Tele: 13 Mpix, f/2.4, PDAF, 2x optyczny zoom

W swoim teście skupiłem się tym razem tylko na kręceniu filmów. Oppo Reno4 Pro 5G oferuje nagrania w maksymalnej rozdzielczości 4K (3840×2160) w 30 klatkach animacji na sekundę (tak zwane „fps-y”), a przy 1080p (FullHD) odpowiednio w trybach 30/60/120 fps.

Jak sami zaraz zobaczycie na poniższych przykładach, nagrania w 4K prezentują się bardzo dobrze. Smartfon sprawnie radzi sobie z dobraniem kolorystyki i choć oczywiście zawsze można ją zmienić w tak zwanej postprodukcji (na przykład w autorskiej aplikacji do wideo – Soloop, o której za chwilę), to widząc te same kadry swoimi oczami muszę przyznać, że nagranie jest bardzo neutralne jeśli chodzi o kolorystykę. To jednocześnie oznacza, że sztuczna inteligencja nie stara się za wszelką cenę podbić tego, co widzi aparat – a to bardzo często kończy się filmem, który wygląda bardzo nienaturalnie. Co więcej, ewentualny późniejszy color grading jest praktycznie niemożliwy. Oczywiście nie jest to tak zwany „płaski profil”, który daje jeszcze większe pole do edycji, ale jeśli mam wybrać, zawsze preferują taki obrazek jak poniżej.

Na materiale widzicie też, że można podczas nagrania szybko przybliżyć obraz (2x i 5x), przy czym zdecydowanie bardziej użyteczne jest pierwsze przybliżenie, w drugim czuć już niestety, że nie działa tu optyka, a wycinanie i zbliżanie obrazu z matrycy 48 Mpix. Trochę brakuje możliwości kręcenia filmów szerokim kątem – sam nie korzystam z takiej opcji zbyt często, ale to zawsze miły bonus.

Tak natomiast prezentuje się nagranie w rozdzielczości 4K z wykorzystaniem podwójnego zbliżenia optycznego oraz dodatkowej stabilizacji, którą uruchamiamy ikoną po lewej stronie na ekranie aplikacji aparatu. Moim zdaniem efekt jest więcej niż zadowalający, szczególnie, że jak sami doskonale wiecie, im większe zbliżenie, tym trudniej utrzymać obraz w kadrze – nie wykorzystywałem tu żadnego gimbala, kręciłem z tak zwanej „ręki”. Smartfon też bardzo sprawnie poradził sobie ze zmianą ostrości na dużo dalszy plan. A i warunki nagrań nie były idealne, bo jak sami widzicie kręciłem nie ze światłem, ale pod światło. W tym akurat wypadku celowo, zależało mi na fajnym podświetleniu drobnym elementów obiektu, który był tu głównym bohaterem kadru. W połączeniu z wysoką rozdzielczością nagrania, nawet biorąc pod uwagę dość agresywną kompresję YouTube, efekt jest bardzo fajny, a szczegóły zostały odpowiednio zachowane.

W tym szerszym kadrze, już bez zbliżenia, też widać świetną stabilizację przy nagraniu 4K, mnogość detali i ostrość nagrania. Ponownie Oppo Reno4 Pro 5G bardzo szybko złapał ostrość przy zmianie kadru, co nie we wszystkich smartfonach jest standardem i czasem przy tak dużych różnicach w odległości obiektów aparat zaczyna się gubić.
Nagranie w 4K to sporo danych, z którymi musi sobie poradzić smartfon, mimo tego nie było żadnych przycięć ani długiego czasu oczekiwania na zapisanie nagrania. Nie zauważyłem też by smartfon podczas nagrywania materiałów w 4K nagrzewał się bardziej niż przy normalnej pracy, czy przeglądaniu internetu. Ale to akurat lepiej udało się stwierdzić przy jednym z kolejnych testów.

Podsumowując – Oppo Reno4 Pro 5G kręci fajne wideo i jeśli ktoś ma pomysł na jakiś fajny klip, może zrobić naprawdę ciekawy materiał. Do tego sprzęt w zupełności wystarczy do takiego „codziennego” kręcenia, szczególnie że aplikacja aparatu uruchamia się szybko i nie sprawia problemów.

Jakość nagrania audio (mikrofon)

Ten test był bardzo prosty, choć musicie mi wybaczyć, że nie wziąłem ze sobą jakiegoś „gadającego obiektu”. Przy typowo „vlogowym” nagrywaniu dźwięk rejestrowany przez mikrofon podczas nagrywania wideo jest jak najbardziej w porządku i śmiało możecie komentować swoje filmy – oczywiście zawsze lepszym rozwiązaniem będzie skorzystanie z mikrofonu zewnętrznego, szczególnie jeśli kręcicie kogoś z większej odległości, ale myślę, że w większości przypadków ten wbudowany w smartfon w zupełności Wam wystarczy. Przy okazji możecie zobaczyć, że warto ustawić sobie 4K jako rozdzielczość nagrywania.

Wytrzymałość baterii (nagranie od 30 do 60 min)

Uruchomiłem nagrywanie w 4K o godzinie 14:30 przy 100% baterii, skończyłem o 15:01 mają akumulator naładowany w 89%, zeszło więc 11%. Jeśli zdecydowałbym się na kręcenie równą godzinę, smartfon najprawdopodobniej pokazałby stan naładowania na 78%. Myślę, że to na tyle dobry wynik, by rozwiać wszelkie wątpliwości dotyczące tego, czy Oppo Reno4 Pro wyłączy się kiedy zaplanujecie jakieś dłuższe nagrania. I tu nie sposób wspomnieć o prędkości ładowania smartfona, która jest niesamowita – od zera do setki Oppo Reno4 Pro 5G rozpędza się w 35-38 minut, co jest rewelacyjnym wynikiem, a doładowanie urządzenia po półgodzinnej sesji nagraniowej potrwa dosłownie chwilę. I żeby nie być gołosłownym jeśli chodzi o ten test – oto on, tylko ostrzegam – nic ciekawego się tu nie dzieje.

Prędkość działania aplikacji do edycji video (dodanie napisów i znaczka 4K)

Oppo instaluje w swoich smartfonach autorską aplikację Soloop, o której robiłem kiedyś materiał wideo. To przyjemny, przejrzysty, „fajny” i młodzieżowy program do obróbki i edycji materiałów wideo. Jak działa w praktyce? Zobaczcie sami – dodałem wspomniany napis 4K (nie widziałem znaczka), smartfon dodawał też w czasie rzeczywistym, podczas odtwarzania filmu, różne filtry zmieniające kolor nagrania, więc od razu widać finalny efekt bez konieczności eksportowania filmu lub zastanawiania się jak inna kolorystyka będzie wyglądać w pozostałych kadrach. Prędkość działania, jak widać, bez zarzutu – w zasadzie wszystko robiło się „w locie”.

Prędkość i stabilność upload do YouTube

Tu tak naprawdę niewiele zależy od smartfona – kluczowe przy uploadzie filmów na YouTube jest stabilność aplikacji YouTube (nie miałem z nią problemów podczas testów) oraz stabilność i możliwości samego łącza – od niego też będzie zależeć prędkości podczas wrzucania materiałów do serwisu Google. Ubolewam tylko nad tym, że nie miałem karty 5G, bo działałoby to po prostu szybciej i sprawniej, w końcu takie są założenia szybszej sieci mobilnej, którą ten konkretny model wspiera.

Mam nadzieję, że przedstawione wyżej materiały pozwolą Wam samodzielnie ocenić możliwości aparatów Oppo Reno4 Pro 5G jeśli chodzi o nagrywanie wideo. A czytelnikowi o nicku PrawdaEkranu dziękuję za fajne propozycje i oczywiście gratuluję wygranej. Mam nadzieję, że będziesz ze smartfona zadowolony i nakręcisz fajniejsze filmy niż ja podczas testu.

Tekst powstał we współpracy z Oppo.