Poradnik

Jak odzyskać dane z dysku, smartfona albo karty SD? Krótki poradnik

KP
Kamil Pieczonka
10

Każdy z was miał pewnie w życiu sytuację, w której stracił dane zapisane na komputerze, telefonie czy karcie pamięci. Zazwyczaj najbardziej szkoda nam zdjęć i filmów, dlatego nie bez powodu powstało powiedzenie, że ludzie dzielą się na tych co robią backupy i co będą je robić. Gdy jednak kopii danych nie ma, a mimo wszystko chcielibyśmy je odzyskać, pozostaje skorzystać z odpowiedniego oprogramowania. Okazuje się, że możliwości jest całkiem sporo.

1. Na czym polega odzyskiwanie danych?

Zacznijmy od tego, że odzyskiwanie danych to wcale nie jest jakaś wielka magia. Omyłkowe skasowanie jakiegoś zdjęcia czy filmu też często nie jest wcale wielkim problemem, bo istnieją sposoby, które pozwalają szybko taki plik odzyskać. Wszystko za sprawą tego jak zapisywane i kasowane są dane w systemach operacyjnych. Wszystkich, niezależnie od tego czy jest to Windows, macOS czy Android. Standardowe skasowanie pliku to prosta operacja, która nie jest jednak wykonywana natychmiastowo. System odznacza sobie plik do skasowania, ale nie znika on w tej samej chwili z dysku, bo byłaby to niepotrzebna operacja spowalniająca pracę systemu. Zniknie dopiero wtedy gdy zostanie kiedyś nadpisany. I nie ma tu znaczenia czy mamy dysk HDD czy SSD.

O tym jak szybko zostanie nadpisany decyduje wiele czynników, począwszy od ilości dostępnego wolnego miejsca, przez liczbę operacji jakie aktualne wykonujemy, a na jego rozmiarze skończywszy. Dlatego właśnie zaleca się aby w takich sytuacjach natychmiast przerwać wszystko co robimy i najlepiej odzyskać dane na osobnym komputerze. Jeśli jest to jednak mały plik (np. praca magisterska ;-)) to zazwyczaj wystarczy prosta, często darmowa aplikacja do odzyskiwania danych, która szybko namierzy ostatnio skasowane pliki i pozwoli je odzyskać. O tym powiemy sobie szerzej za chwilę.

Sytuacja robi się natomiast znacznie trudniejsza jeśli nasz dysk czy karta pamięci zostaną uszkodzone sprzętowo. Wtedy odzyskanie danych może nie być możliwe domowymi sposobami, bo zwyczajnie z pewnych sektorów dysku nie da się ich odczytać. W przypadku dysków SSD problem jest nieco mniejszy, bo są one odporne np. na upadki, podczas gdy dyski HDD wtedy cierpią najmocniej. Pamięć NAND jednak też potrafi ulec uszkodzeniu, głównie za sprawą przekroczenia swoje wytrzymałości, czyli liczby operacji kasowania komórek. W przypadku uszkodzeń tego typu, często kończy się kontaktem z wyspecjalizowanymi firmami, które potrafią odzyskać dane nawet z samych magnetycznych talerzy.

2. Odzyskiwanie danych na Windows - polecane sposoby

Z systemem Windows sytuacja wydaje się najłatwiejsza, aplikacji do odzyskiwania danych na tę platformę jest na pęczki. Co więcej są też darmowe programy, który dają bardzo dobre efekty, a ostatnio Microsoft przygotował nawet własne narzędzie. Jeśli macie Windows 10 w wersji 2004 (ostatnia majowa aktualizacja) to w sklepie Microsoftu znajdziecie aplikację Windows File Recovery. To proste narzędzie w formie wiersza poleceń (nie ma niestety okienkowego interfejsu), ale za to całkiem darmowe i skuteczne. Potrafi odzyskiwać dane skasowane przed chwilą, skasowane dłuższy czas temu, a nawet ze sformatowanego dysku. Obsługuje standard NTFS, FAT32, exFAT i ReFS. Działanie aplikacji jest całkiem proste i pozwala na odzyskanie nawet konkretnego pliku z konkretnej lokalizacji, ważne jest tylko aby mieć dodatkowy nośnik, na którym plik zostanie zapisany. Podobne możliwośc i również za darmo ma Testdisk.

Jeśli boicie się wiersza poleceń to jest też darmowa aplikacja Recuva, która ma interfejs okienkowy i jest równie skuteczna w odzyskiwaniu skasowanych przez przypadek plików. Z tymi starszymi lub odzyskiwaniem danych ze sformatowanych dysków może być już gorzej, ale w awaryjnych sytuacjach warto spróbować. Potem mamy cały szereg aplikacji do odzyskiwania danych, które są płatne. Mają jednak w większości przypadków jedną zaletę, pozwalają przeskanować dysk i sprawdzić czy nasze pliki da się odzyskać. Dopiero samo odzyskiwanie wymaga już wykupienia licencji.

Z wartych polecenia aplikacji warto wymienić takie jak EaseUS Data Recovery Wizard, który w darmowej wersji pozwala odzyskać 2 GB danych (licencja kosztuje 69 USD), Disk Drill Data Recovery - w darmowej wersji pozwala na odzyskanie 500 MB danych (licencja kosztuje 89 USD) oraz MiniTool Power Data Recovery z limitem 1 GB w darmowej wersji i ceną 99 USD za pełną licencję. Później wchodzimy już w ofertę nieco bardziej rozbudowanych i droższych aplikacji jak Prosoft Data Rescue czy DMDE.

3. Odzyskiwanie danych ze smartfona (i z karty microSD)

Odzyskiwanie danych ze smartfona może być w gruncie rzeczy bardzo podobne jak w przypadku dysków podpiętych do komputera. W przypadku modeli z Androidem większość jest rozpoznawana jako urządzenie multimedialne i mamy dostęp do całej pamięci. Gorzej jeśli telefon jest uszkodzony i np. nie można go odblokować. Dlatego warto się zabezpieczyć wcześniej. W przypadku smartfonów nie brakuje serwisów pozwalających na tworzenie np. automatycznej kopii naszych zdjęć w chmurze. Google Photos robi to jeszcze przez kilka miesięcy za darmo dla zdjęć w standardowej jakości, co ostatecznie zawsze będzie lepsze niż ich całkowita utrata. Podobne możliwości oferuje też aplikacja OneDrive od Microsoftu, czy iCloud w przypadku smartfonów Apple, gdzie możemy przetrzymywać w zasadzie backup całego urządzenia.

Jeśli już jednak doszło do utraty danych to okazuje się, że w sieci nie brakuje aplikacji, które pozwalają spróbować je odzyskać. Jedną z najczęściej polecanych jest .

Jeśli zaś chodzi o karty microSD to najlepiej potraktować je jako osobne nośniki i skorzystać z aplikacji do odzyskiwania danych na PC. Gorzej jeśli mieliśmy tam zaszyfrowane dane, wtedy bez dostępu do smartfona, z którego karta została wyciągnięta nic nie uda się zrobić.

4. Odzyskiwanie danych w ekosystemie Apple

W przypadku Maków sytuacja jest bardzo podobna jak z komputerami z systemem Windows. Tutaj również dostępne jest sporo aplikacji, które pozwalają na odzyskiwanie danych z nośników podpiętych do komputera. W ekosystemie Apple może to być nawet łatwiejsze, bo dzięki trybowi target disk mode możemy podłączyć jeden komputer do drugiego (np. przy pomocy kabla Thunderbolt) i uzyskać dostęp do plików zapisanych na tym drugim urządzeniu. Więc w przypadku gdy uszkodzicie ekran lub klawiaturę swojego Maka, to możliwe będzie skopiowanie danych na inny komputer (też Mac) przed odesłaniem swojego urządzenia do serwisu. W wielu przypadkach może to być przydatne.

Z darmowych aplikacji do odzyskiwania danych dostępnych na komputerach Mac trzeba wymienić przede wszystkim Testdiska, o którym wspominałem już powyżej. Poza tym jest też sporo płatnych programów jak chociażby Disk Drill for Mac, iSkysoft Data Recovery (za darmo można odzyskać 1 GB danych) czy M3 Mac Data Recovery (również darmowy 1 GB), który dodatkowo potrafi odczytać zaszyfrowane partycje APFS.

5. Odzyskiwanie danych nie jest dla Ciebie? Rób kopie w chmurze!

Jak już wspominałem powyżej, zamiast odzyskiwać dane, lepiej jest robić ich regularne kopie. Najlepsza opcja to skorzystanie z jednego z serwisów chmurowych, które oferują kilka czy kilkanaście GB za darmo, co powinno pozwolić na zabezpieczenie naszych najważniejszych plików. Jeśli chcecie backupować zdjęcia to niestety bez płatnego planu raczej się nie obejdzie. Wśród najpopularniejszych serwisów warto wymienić OneDrive od Microsoftu (7,99 PLN miesięcznie za 100 GB), Google Drive (89,99 PLN rocznie za 100 GB) oraz pCloud, który wyróżnia się tym, że pozwala wykupić jednorazowy abonament na zawsze. 500 GB kosztuje wtedy 175 euro (~800 PLN), czyli całkiem sporo ale jeśli wierzymy, że serwis przetrwa kolejne 10 lat to i tak się opłaca. Można też wykupić plan roczny, 500 GB kosztuje wtedy niespełna 50 euro (~220 PLN).

Druga opcja to kupno NASa i tworzenie kopii lokalnie na dysku sieciowym. Niestety to też nie jest tania opcja, ale z pewnością korzystniejsza niż serwisy chmurowe, szczególnie jeśli potrzebujecie backupu większej ilości danych. Najprostsze urządzenia kosztują praktycznie tyle co dysk o danej pojemności, przykładowo WD MyCloud to wydatek około 600 PLN za 4 TB. Trzeba jednak pamiętać, że jego funkcjonalność jest mocno ograniczona. Jak chcecie coś o większych możliwościach, to warto spojrzeć w stronę urządzeń od Synlogy i QNAPa, ale wtedy za sam NAS trzeba zapłacić około 1000 PLN, a do tego jeszcze dochodzą dyski. To i tak nadal taniej niż koszt odzyskiwania danych w profesjonalnych firmach...

Zaletą domowej chmury jest możliwość backupu danych nie tylko z domowych komputerów ale również smartfonów i to bez ograniczeń w ich liczbie. Serwisy chmurowe mają zazwyczaj ograniczenie co do liczby urządzeń, które można backupować, nawet w przypadku płatnych planów.

6. Ile kosztuje odzyskiwanie danych w profesjonalnych firmach?

Jeśli żadna z programowych metod nie pomoże to pozostaje zwrócić się tylko do profesjonalnych firm, które potrafią poradzić sobie nawet w najcięższych przypadkach. To głównie sytuacje gdy wystąpią uszkodzenia mechaniczne czy zalanie komputera/dysku. Niestety w takim wypadku odzyskanie danych kosztuje od kilku do kilkunastu tysięcy złotych, dlatego na ten krok decydujemy się w ostateczności. Rzadko kiedy utracone dane są faktycznie tyle warte. Dlatego znacznie taniej wychodzi robić kopie bezpieczeństwa, co również i wam polecam.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: