22

Jak nie utonąć w RSS-ach? Praktycznie porady dla każdego

Jest to gościnny wpis autorstwa Gniewomira Świechowskiego Chcąc nie chcąc, internet staje się teraz głównym źródłem informacji dla dziennikarzy i redaktorów serwisów internetowych. Jednak ilość kanałów jakimi je zdobywamy, różnorodność mniej lub bardziej interesujących niusów może przekroczyć ludzkie możliwości. Zetknąłem się z tym problemem już kilkukrotnie, więc opracowałem kilka taktyk, w jaki sposób być na bieżąco i nie przegapić „hard […]

Jest to gościnny wpis autorstwa Gniewomira Świechowskiego
Chcąc nie chcąc, internet staje się teraz głównym źródłem informacji dla dziennikarzy i redaktorów serwisów internetowych. Jednak ilość kanałów jakimi je zdobywamy, różnorodność mniej lub bardziej interesujących niusów może przekroczyć ludzkie możliwości. Zetknąłem się z tym problemem już kilkukrotnie, więc opracowałem kilka taktyk, w jaki sposób być na bieżąco i nie przegapić „hard niusów”, jednocześnie posiadając spory zasób informacji z nietypowych źródeł, których nie obrobiła już cała polska konkurencja. Oto one:

RSS

  1. Nie trzymaj wszystkich źródeł informacji np. z branży technologicznej w jednym folderze. Rozdziel je na kilka podfolderów według profilu. Oddzielnie blogi korporacyjne, branżowych guru, blogoidy, serwisy informacyjne, branżowe agregatory.
  2. Oddziel polskie źródła od zagranicznych. Polskie będą w 70% powielać z opóźnieniem informacje z zagranicy. Często robiąc przy tym błędy merytoryczne.
  3. Podfoldery ustaw w kolejności od tych generujących często hard niusy, aż po źródła z ciekawostkami.
  4. Jeśli masz danego dnia mało czasu ze względu na hard niusy zawarte w najważniejszych folderach, to foldery z ciekawostkami (dla mnie np. Geeks Are Sexy ) i agregatorami spokojnie możesz oznaczyć jako przeczytane bez czytania. Nic się nie stanie.
  5. Nie trzymaj w folderach więcej jak 10-20 źródeł generujących po kilka informacji dziennie, albo 3-4 generujące kilkadziesiąt. Jeśli w folderze po dniu bez rss’a masz więcej niż 300 nieprzeczytanych itemów, to jest ich za dużo i niechętnie będziesz ten folder odwiedzał = będzie nieprzydatny.
  6. Korzystaj z agregatorów informacji. Serwisy takie jak NewserDigg, Wykop, OurSignal, TopicFire, Hacker News, Megite Technology News, TweetMeme i podobne są genialnym źródłem informacji czym żyje w danej chwili internet, a często źródłem tematu, którego nie podchwyciły jeszcze konkurencyjne media. Często insiderskie informacje opublikowane w sieci prędzej zauważa społeczność internautów niż dziennikarze, którzy po prostu nie mają czasu ich szukać.
  7. Część agregatorów umożliwia spersonalizowanie źródeł, albo wartości znalezisk które dostaniesz w rss’ie. Jeśli możesz ograniczyć ilość informacji, które będziesz musiał przejrzeć aby wyłowić kilka perełek zrób to.

Cudzy RSS

Mozolną pracę filtrowania informacyjnego szumu wykonują tysiące osób w Polsce, a setki tysięcy na całym świecie. Wiele z nich dzieli się efektami tej pracy Osobiście, tak jak połowa znanych mi „social media addicts” używam Google Readera i udostępniam wybrane z rss’ów(ważne z mojego pt. widzenia)  elementy za jego pomocą. Pojawiają się tak na profilu Google (via Buzz) jak i w kilku miejscach gdzie podpiąłem rss z udostępnianymi elementami.

Podobnie robi znany wśród fascynatów social media bloger Louis Gray. Aby ograniczyć ilość przeglądanych źródeł, ale wciąż dotrzeć do najważniejszych informacji, trzymam jego „udostępnione elementy” w czytniku rss i otrzymuję najważniejsze informacje z kilkudziesięciu źródeł których nie muszę przeglądać przefiltrowane przez autorytet w tej dziedzinie. Oszczędzam swój czas, nie tracąc niczego ważnego.

Niewielu internautów prowadzi interesujące, tematyczne kanały rss, a jeszcze mniejsza część udostępnia je publicznie. Jeśli chcielibyście skorzystać z cudzej pracy, albo udostępnić swoją to dajcie znać w komentarzach na stronie z listą którą właśnie założyłem, albo skontaktujcie się ze mną mailowo.

Filtrowany RSS

Istniej jeszcze jedna możliwość spersonalizowania sobie rss’ów, poprzez filtrowanie ich elementów po konkretnych słowach kluczowych. Niestety wymaga większej wiedzy technicznej, więc na razie sygnalizuję tylko możliwość:

  • Yahoo Pipes, to serwis który pozwala dokonywać dowolnych manipulacji na kanałach rss. Filtrować, łączyć, dzielić, maglować, posypywać lukrem i przepuszczać przez wyżymaczkę. Niestety, wynikowy stream często jest generowany co 24h, więc opóźnienie nie pozwala na wykorzystywanie go niusmenom.
  • TwitterFeed, wbrew nazwie potrafi publikować kanał rss nie tylko na Twittera, ale również na Facebooka. Działa znacznie szybciej, niż Yahoo Pipes, więc można go wykorzystać również tam, gdzie czas jest krytycznym czynnikiem.

Więcej na temat różnorodnych możliwości oferowanych, przez filtrowane rss w kolejnym tekście na temat funnelingu aktywności w social media, czyli łączenia serwisów społecznościowych, mikroblogowych i innych za pomocą rss’ów i API.


Gniewomir Świechowski – autor bloga Poradnik WebWorkeravBeta, oraz internetowy redaktor, specjalizujący się w tematyce nowych technologii, social media i webworkingu.