Poradniki

Jak najlepiej za darmo synchronizować notatki pomiędzy Windowsem, Androidem a Linuxem?

KR
Krzysztof Rojek
22

Program do notowania to podstawa, jeżeli chodzi o zarządzanie swoją pracą. Oto mój sposób

Choć trochę wstyd się przyznać, przez większość życia organizacja mojej pracy nie stała na najwyższym poziomie. Nie chodzi mi o to, że olewałem to co mam robić – wręcz przeciwnie, zawsze wychodziłem z założenia, że jeżeli coś ma być zrobione, to trzeba po prostu to zrobić, nie ważne ile czasu to zajmie. To z kolei skutkowało tym, że nie raz i nie dwa nad jakąś rzeczą siedziałem do późnych godzin nocnych. Nie przeszkadzało mi to, a powiem więcej – taki zadaniowy rozkład pracy bardzo mi się podobał, ponieważ wiedziałem, że dzięki temu chociażby kolejny dzień będzie luźniejszy.

Oczywiście – to nie zawsze funkcjonowało w ten sposób. Wiadomo – są okresy w których rzeczy do zrobienia jest więcej bądź mniej. W miarę, jak idzie się dalej w swoje zawodowe życie tendencja jest taka, że tych rzeczy robi się raczej więcej. Dobrze zorganizowane osoby zapewne nie miałyby z tym problemu. Ja natomiast, jak wspomniałem, miałem co do prowadzenia kajecików i kalendarzy bardzo mieszane odczucia. Przez większość życia sprawdzało się u mnie po postu zapamiętywanie i układanie sobie planu dnia w głowie. Sprawdzało się to tym bardziej, że jestem zagorzałym przeciwnikiem coachingowego bajdurzenia o planowaniu, ustalaniu celów i Ferrari, które czeka, żeby do niego wsiąść. Faktem jednak stało się to, że w momencie, w którym ostatnie pandemiczne restrykcje zostały zdjęte, liczba zadań dnia codziennego urosła do tego stopnia, że o niektórych z nich zwyczajnie... zapominałem.

To z kolei prowadziło do tego, że za niektóre rzeczy brałem się zbyt późno, co sprawiało, że wszystko inne też zaliczało obsuwę. Sytuacja doszła do tego stopnia, że stwierdziłem, że tak dalej pracować się nie da. Częścią zmiany, którą wprowadziłem, było stworzenie synchronizowanego pomiędzy wszystkimi platformami kalendarza, o czym pisałem wam jakiś czas temu. Drugim krokiem, koniecznym do lepszej organizacji pracy jest oczywiście narzędzie do tworzenia notatek. Przez dłuższy czas korzystałem z OneNote’a, ale jak wiadomo, mój laptop napędzany jest przez system Linux, więc niestety to rozwiązanie sięi tu nie sprawdza. Musiałem wymyślić coś innego.

Tak trafiłem na SimpleNote. Moim zdaniem najwygodniejszy system notatek

Oczywiście, każdy będzie od swojego narzędzia wymagał innych funkcji, dlatego nie twierdzę, że SimpleNote to program dla każdego. Jednak dla mnie spełnia on absolutnie wszystkie potrzeby. Przede wszystkim, jest on dostępny na wszystkie platformy. Nie ma problemu z zainstalowaniem go na Windowsie, Androidzie, Macu czy Linuxie (ElementaryOS). Przy instalacji apka prosi nas tylko o założenie konta przypiętego do adresu e-mail i w taki też sposób weryfikujemy się na wszystkich sprzętach. Program jest darmowy i jego niepodważalną zaletą jest natychmiastowa synchronizacja wszystkich notatek pomiędzy komputerami.

Jeżeli chodzi wygląd i funkcjonalność, program jest bardzo estetyczny i minimalistyczny, ale tego właśnie oczekiwałem od aplikacji do robienia notatek. W kwestii wizualnej możemy wybrać, czy chcemy by pasek boczny z zakładkami pokazywał same tytuły, czy też ajkąś częśc notatki, a także – jak ma być sortowany. Samymi notatkami zarządzamy właśnie poprzez pasek boczny, na którym mamy ich listę. Do listy możemy przypisywać hashtagi, aby łatwiej było nam nawigować w momencie w którym zrobi nam się stos zakładek. Główne pole notatnika to podstawowy edytor w którym możemy przeprowadzić najważniejsze operacje, takie jak tworzenie checklisty, przypięcie notatki u góry listy, sprawdzenie historii edycji notatki czy też – kolaboracja. Tak, jeżeli chcemy, możemy współpracować nad daną notatką z innymi użytkownikami SimplenNote w czasie rzeczywistym. Notatki możemy także importować bądź eksportować do plików .zip.

I to..  tyle. SimpleNote jest właśnie tym, na co wskazuje nazwa – prostym narzędziem do robienia szybkich notatek, dzięki któremu nie tylko zapiszemy sobie wszystko, co musimy zrobić, ale też – co jest ważne dla mnie – na bieżąco możemy spisywać swoje pomysły. Nie policzę, ile z nich uciekło mi tylko dlatego, że postanowiłem „zapisać je jak wrócę do domu”. Jak wspomniałem, jestem tak daleko od popierania coachów sukcesu jak to tylko możliwe. Jednak jeżeli ktoś chce spróbować zapanować nad bałaganem w kwestii organizacji swojej pracy, to SimpleNote może być narzędziem, aby to zrobić.

Zdecydowanie polecam spróbować. W międzyczasie – możecie podzielić się swoimi propozycjami na rozwiązanie kwestii synchronizacji notatek pomiędzy różnymi platformami.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu