Motoryzacja

Polska Izera będzie chińska, z napędem na tył i przeciętną baterią

Kamil Pieczonka
35

Electromobility Poland ogłosiło wreszcie kto zostanie partnerem spółki przy budowie pierwszego polskiego samochodu elektrycznego - Izera. Kierunek jest nieco zaskakujący, bo EMP nawiązało współpracę z chińską marką Geely, do której należy między innymi Volvo. Izera powstanie na platformie SEA.

Polski samochód, na chińskiej platformie

Polski samochód elektryczny miał wyjechać na nasze drogi już w 2024 roku, ale cały projekt prowadzony przez spółkę Electromobility Poland to seria kolejnych opóźnień. Partnera technologicznego mieliśmy poznać już dawno temu, ale rozmowy się przeciągały. Zaskakujący jest też kierunek, w którym podążono, choć chińczykom z pewnością nie można odmówić doświadczenia. Platforma SEA, z której ma korzystać Izera powstała jeszcze w 2020 roku. Jej zaletą jest duża elastyczność, na jej podstawie mogą powstać zarówno małe auta z segmentu A, jak i znacznie większe limuzyny z segmentu E. Rozstaw osi może wynosić od 180 do 330 cm, a definiowany jest głównie przez wielkość pakietu baterii, nie znamy jeszcze dokładnych wymiarów pierwszej Izery, ale nieco danych na jej temat już ujawniono.

W pierwszej kolejności Izera wprowadzi na rynek SUVa z segmentu C o długości 450-475 cm, czyli pojazd z najpopularniejszego obecnie segmentu w Europie. W późniejszym czasie pojawić się ma również model z nadwoziem typu kombi oraz klasyczny hatchback. Izera będzie oferowana z napędem na tył, a silnik ma oferować moc aż 200 kW (272 KM) co powinno przełożyć się na całkiem niezłe parametry jazdy. Przedstawiciele EMP wspominali podczas prezentacji o przyśpieszeniu do 100 km/h w około 6 sekund. Niestety zawodzi jednak nieco rozmiar baterii, dostępne będą 2 warianty o pojemności 51 i 69 kWh, które mają zapewnić zasięg odpowiednio 340 i 450 km. Nie są to parametry, które dzisiaj robią wrażenie, a w 2026 roku będzie pewnie jeszcze gorzej. Miejmy nadzieje, że jednak pójdzie za tym też odpowiednio niska cena. Bateria obsługuje szybkie ładowanie z mocą do 150 kW.

Polsko-chińska Izera wyjedzie z Jaworzna

Geely poza platformą dostarcza też cały system zarządzania pojazdem, systemy bezpieczeństwa (autonomia poziomu drugiego) oraz system multimedialny. Trudno zatem nie odnieść wrażenia, że my musimy tylko postawić montownie, w której będą powstawały pojazdy Geely ze znaczkiem Izera. To jednak też nie nastąpi zbyt szybko, bo wedle najnowszego harmonogramu budowa fabryki w Jaworznie rozpocznie się dopiero w połowie pierwszego kwartału 2024 roku, czyli za ponad rok. Wcześniej EMP zamierza zbudować łańcuch dostaw i sfinalizować projekt wizualny nowego samochodu. W fabryce zatrudnienie ma znaleźć około 2400 osób, ale nie podano jakie są plany produkcyjne.

Produkcja seryjna rozpocznie się dopiero pod koniec 2025 roku, więc bezpiecznie można założyć, że samochody nie wyjadą na drogi wcześniej jak w 2026 roku. Obawiam się, że wtedy pojemność baterii może na nikim nie robić już wrażenia.  Co ciekawe pierwsze zamówienia będzie można składać już w połowie 2024 roku. Wtedy powinniśmy też poznać system finansowania, który wedle wcześniejszych zapowiedzi rządu, ma być bardzo atrakcyjnych dla potencjalnych klientów. Trudno mi jednak nie pozostać sceptycznym względem tego projektu, szczególnie ze względu na liczne opóźnienia jakie go trapią. Pozostaje nam tylko mieć nadzieje, że obecne plany nie zostaną ponownie przesunięte w czasie.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu