Antyapps

iTranslate Voice -- Znakomite narzędzie do tłumaczenia głosu

A
Antyapps
7

Lądujesz w obcym kraju. Nie znasz języka. Potrzebujesz zamówić taksówkę, kupić jedzenie, dogadać się z celnikiem. Dookoła nie ma nikogo, kto może ci pomóc. Wyciągasz smartfon. Mówisz w języku polskim a po chwili, z głośnika dobiega tłumaczenie. Zbyt piękne, żeby było prawdziwe? Już nie. Tak właś...

Lądujesz w obcym kraju. Nie znasz języka. Potrzebujesz zamówić taksówkę, kupić jedzenie, dogadać się z celnikiem. Dookoła nie ma nikogo, kto może ci pomóc. Wyciągasz smartfon. Mówisz w języku polskim a po chwili, z głośnika dobiega tłumaczenie. Zbyt piękne, żeby było prawdziwe? Już nie. Tak właśnie działa aplikacja iTranslate Voice.

Na wstępie, od razu napiszę, że darmowa wersja aplikacji, nie jest niestety pełnowartościowym produktem. Oprócz reklam, które skutecznie będą "umilać" nam czas, bezpłatny wariantiTranslate Voice, ma również pewne ograniczenia. Chodzi o dzienny limit tłumaczeń. W ciągu jednej doby, możemy przetłumaczyć zaledwie 30 zwrotów. Możemy to jednak zmienić, wykupując wersję PRO. Za tą, przyjdzie nam zapłacić nieco ponad 8 złotych. Dodatkowym bonusem, będzie również 30 dodatkowych języków oraz natychmiastowy dostęp do często używanych fraz. Sprawdźmy, czy warto zainwestować.

Zaczynam od ustawienia języka z którego chcę tłumaczyć. Po kliknięciu strzałki, znajdującej się pomiędzy dwiema flagami, rozwija się menu. Z dostępnych języków, wybieram polski. Ten, na szczęście, nie wymaga kupna pełnej wersji programu. Kolejny krok to wybór języka na jaki będę tłumaczył. Wybieram angielski, żeby wiedzieć, czy aplikacja, na pewno dobrze poradziła sobie z tłumaczeniem. I tu zaczyna się cała magia. Jeszcze kilka lat temu, podobny wynalazek pojawiłby się co najwyżej w filmie science fiction. A tu proszę...

Klikam polską flagę i mówię: "Cześć, nazywam się Bartek. Miło cię poznać". Po chwili na ekranie pojawia się: "Hi, I'm Bartek. It's nice to meet you." Z głośnika natomiast, dobiega głos lektora. O tym jak przebiegały kolejne próby, możecie przekonać się, oglądając poniższe screeny z aplikacji. O ile Pan Tadeusz z polskiego na angielski poszedł całkiem nieźle, o tyle Gwiezdne Wojny, w drugą stronę, już niekoniecznie. Być może jednak wina leży w moich niedociągnięciach związanych z wymową ;)

Aplikację testowałem na różnych zwrotach, które mogłyby mi się przydać w obcym mieście i na prawdę jestem pod wrażeniem tego, jak sprawnie aplikacja radzi sobie z przetwarzaniem mowy na tekst a później z właściwym tłumaczeniem go. Jestem pewny, że tytuł naprawdę zda egzamin, kiedy nie znając języka, będziemy chcieli porozumieć się z obcokrajowcem. Niestety, moje zdolności lingwistyczne, pozwoliły mi jedynie sprawdzić, jak aplikacja radzi sobie z polskim i angielskim. Jeśli władacie innymi językami, czekam na komentarze. Jestem bardzo ciekawy, czy działa to równie sprawnie.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: