Mam takie wrażenie, że w Polsce duże firmy są zbyt mocno związane ze swoimi podstawowymi usługami oraz kanałami dystrybucji. Bardzo wolno i często niechętnie wprowadzane są usługi dostosowane do indywidualnych potrzeb wąskich grup klientów. Przykładem może być tutaj polski rynek telewizyjny, który od dłuższego czasu przechodzi nieskuteczną cyfrową transformację. Wprowadzenie naziemnej telewizji cyfrowej w naszym […]

Mam takie wrażenie, że w Polsce duże firmy są zbyt mocno związane ze swoimi podstawowymi usługami oraz kanałami dystrybucji. Bardzo wolno i często niechętnie wprowadzane są usługi dostosowane do indywidualnych potrzeb wąskich grup klientów. Przykładem może być tutaj polski rynek telewizyjny, który od dłuższego czasu przechodzi nieskuteczną cyfrową transformację. Wprowadzenie naziemnej telewizji cyfrowej w naszym kraju jest opóźniane z roku na rok przez problemy nie tylko legislacyjne, ale również konflikty nadawców.

Powyższy sytuacja funkcjonuje jednak tak jakby obok naszego tematu czy internetu. Chcę po prostu zauważyć, że zastój dotyczący rynku telewizyjnego w Polsce jest wręcz modelową okazją dla, któregoś z dużych medialnych lub telekomunikacyjnych koncernów do wprowadzenia w naszym kraju platformy IPTV.

Model IPTV w Polsce
Myśląc o takiej usłudze nie mam jednak na myśli kolejnej Videostrady (oferowanej przez TP S.A.), czyli rozwiązań z podłączanym do telewizora STB. Chodzi mi bardziej o usługę w stylu Joost (czyli aplikacje zainstalowaną na naszych komputerach) pozwalającą oglądać programy telewizyjne na żywo. Przynajmniej jakiś minimalny pakiet, w którym znalazłyby się kanały:

  • TVP1
  • TVP2
  • TVP Info
  • Polsat
  • TV4
  • TV Puls
  • TVN
  • TVN7
  • TVN24 (prawdopodobnie to tylko moje pobożne życzenie)

Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, aby oferta programowa była szersza (za stosownie wyższą opłatą). Choć na początku dystrybutorzy kanałów telewizyjnych (w szczególności tych tematycznych) mogą nie być zainteresowani dystrybucją po przez IPTV to w dalszej perspektywie będzie to jedna z głównych metod transmisji telewizji. Usługa taka mogłaby być oparta o rozwiązania pozwalające skalować jakość obrazu i dźwięku w stosunku do prędkości posiadanego łącza. Świetnie tutaj radzi sobie TVP ze swoim serwisem iTVP.pl. Jest to jednak typowy serwis VoD (wideo na żądanie), który udostępnia internautom bibliotekę archiwalnych programów TVP oraz wybrane transmisje na żywo.

Dziwi mnie fakt, że największe polskie stacje telewizyjne są tak negatywnie nastawione do transmisji swojego sygnału w internecie. Nie myślę tutaj o kanałach, które z definicji są płatne i utrzymują się z licencji odsprzedawanej kablówkom bądź platformom cyfrowym. Chodzi mi tylko i wyłącznie o kanały dostępne bezpłatnie z analogowych nadajników w całej Polsce. Pozwalając oglądać swoje programy internautom, stacje te otrzymują pewien zastrzyk widzów oraz zwiększają swój zasięg, co przekłada się na zyski z reklam, a to z kolei na ogólne wyniki. Czy nie jest to argument za nadawaniem na żywo w sieci?

Zachodnie przykłady
W Europie, popularną platformą IPTV jest Zattoo, w ofercie którego znajduje się wiele publicznych kanałów telewizyjnych, a w tym również TVP Polonia. Usługa jest darmowa w ofercie standardowej jakości (rozdzielczość 352×288 lub 480×288 panoramicznie) lub , natomiast w niektórych krajach za możliwość oglądania programów w wyższej jakości (576p) trzeba dopłacić.