iphone xr
15

Tańszy iPhone XR sprzedażowym strzałem w dziesiątkę. Według Apple

Medialne nagłówki krzyczały niedawno, że iPhone'y na 2018 rok wcale nie sprzedawały się dobrze i dlatego należy rozpatrzyć możliwą kwestię ich produkcji. Oznaczałoby to, że amerykański gigant nieco zwolni z tworzeniem kolejnych słuchawek. Tymczasem - prosto od Apple wypłynęły informacje na temat sprzedażowego sukcesu modelu XR - czyli "tańszego iPhone'a".

Greg Joswiak z Apple miał przekazać mediom jednoznaczną informację: iPhone XR, od momentu jego wydania na rynek był najlepiej sprzedającym się telefonem iPhone w każdym kolejnym dniu. Nie podano jednak dokładnych liczb, mało tego – nikt nie może być pewien, czy chodzi rzeczywiście o wszystkie dostępne na rynku iPhone’y, czy też jedynie o modele z roku 2018.

Since the iPhone XR became available, it’s been the best-selling iPhone each and every day that it’s been on sale.

Gdyby brać za pewnik scenariusz, w którym rzeczywiście – iPhone XR to najlepiej w swoim okresie sprzedający się iPhone (uwzględniając także starsze konstrukcje), to rzeczywiście jest się z czego cieszyć. Chociaż sam iPhone XR najtańszy na rynku nie jest – jego cena zaczyna się od 749 dolarów i np. na polskim rynku jego ceny w dalszym ciągu są kosmiczne. Warto dodać, że starsze konstrukcje – np. iPhone 7 można dorwać już za nie całe 500 dolarów. To już spora różnica i konsument kierujący się przede wszystkim racjonalnością zakupu taką możliwość rozważy.

iphone xr

A może iPhone XR to strzał w dziesiątkę?

Byłby nim z całą pewnością, gdyby nie w dalszym ciągu wysoka cena. Jednocześnie, posunięcia Apple oraz reszty świecznika technologicznego wskazują, że nie pokonano jeszcze bariery maksymalnej ceny „zdatnej do przełknięcia” przez konsumentów. Nie zdziwimy się więc, jeżeli kolejne telefony i od Apple i od Samsunga (i jeszcze od kogoś innego) będą zauważalnie droższe. Mówimy tutaj oczywiście o flagowcach, a zatem najlepiej wyposażonych i zdecydowanie najwydajniejszych konstrukcjach.

Sam iPhone XR wydaje się być czymś w rodzaju „middle-endu”, choć w przypadku urządzeń Apple trudno jest o takie kategoryzowanie produktów. Jest zwyczajnie inny od reszty sprzętów na 2018 rok, ma swoje wady, ale jest też nieco tańszy od pozostałych. Nie dziwi też zainteresowanie iPhone’em X zaprezentowanym rok temu – w dobie szalejących cen modeli z 2018 roku, „X” zdaje się być całkiem niezłym wyborem.

Jednak dopóki nie znamy dokładnych liczb i nie możemy ich porównać z poprzednimi osiągnięciami Apple – sukces jest jak na razie „do rozważenia”. Może być tak, że słów producenta nie będą podzielać analitycy, którzy całkiem trafnie oceniają wydajność Apple na rynku i podają całkiem pasujące do aktualnej sytuacji liczby. Do tego czasu należy zdystansować się do słów (co warto zauważyć) człowieka pracującego w Apple.