60

iPhone SE2: jeżeli będzie wyglądał tak, jak na koncepcie – może wrócę na łono Apple?

Niektórzy z Was pewnie pamiętają, że miałem przez prawie dwa lata iPhone'a. W czasach, kiedy iPhone 6S był najnowszym telefonem z Cupertino, zakupiłem go i byłem całkiem zadowolony. Potem przeszedłem do obozu Google i... nie żałuję. W tych czasach, na cokolwiek bym się przesiadł - byłoby dobrze. Przed iPhone'em miałem przecież telefon z Windows 10 Mobile na pokładzie...

Zdarza się, że czasami tęsknię za iPhone’em – niedawno miałem dylemat polegający na wyborze komputera osobistego. Wiele osób doradzało mi Maka, jednak trudno byłoby mi z niego korzystać bez telefonu od Apple. Uwielbiam spójne ekosystemy i doskonale wiedziałem, że sprzętowi z Androidem bliżej jest do Windows 10. W sumie, w tym momencie można powiedzieć, że Microsoft wszedł do świata Androida „backdoorem” i mocno zintegrował te dwie platformy.

Czytaj więcej: Dostałeś iPhone’a? Oto 7 rzeczy, które warto zrobić z tym telefonem

Ale patrzę też zazdrośnie na to, co szykuje się w kwestii iPhone’a SE2. Pamiętam zachwyty Grześka Ułana nad pierwszą generacją modelu SE – dobre „bebechy” skryte w małej obudowie, pokryte niewielkim, aczkolwiek funkcjonalnym wyświetlaczem. Taka idea podoba się i mnie – jednak mimo wszystko wolę duże przestrzenie robocze. Nie oznacza to jednak, że iPhone SE 2 jest w mojej ocenie niegodny uwagi – wręcz przeciwnie. Pojawiające się co i rusz przecieki wskazują, że będziemy mieć do czynienia z sukcesem na miarę poprzednika.

Najnowszy koncept wskazuje jasno – iPhone SE 2 będzie naprawdę ładny

iPhone 8 był po prostu dobrze wykonany i nieźle pomyślany. Można mówić, że taka konstrukcja jest nieco przestarzała i nie ma obecnie sensu. Ale są przecież ludzie, którym nie odpowiadają „notche” i napompowane ekrany. Biorąc pod uwagę najnowsze informacje dotyczące modelu SE 2, Phone Industry zdecydowało się stworzyć koncepty. I muszę przyznać, że bardzo, bardzo mi się to podoba. Pojawił się przycisk Home, jest jeden aparat fotograficzny z tyłu i design rodem z iPhone’a 8.

Wzięto pod uwagę również warianty kolorystyczne nowego iPhone’a SE – razem jest ich cztery i powinny one wystarczyć niemal wszystkim klientom zainteresowanym mniejszym, tańszym i ciągle wartym uwagi telefonem od Apple. „Design code” zastosowany w koncepcie jest szeroko znany i nie zdecydowano się na wprowadzenie szczególnych „udziwnień”. Nie zdziwię się, jeżeli to, co zaprezentowano na wyżej przedstawionych materiałach będzie 1:1 pasowało do tego, co Apple pokaże za jakiś czas.

Kiedy? Źródła różnie podchodzą do daty premiery iPhone’a SE2. Mówi się o marcu przyszłego roku, mnie jednak ta data odrobinę nie przekonuje – mogłoby się to skończyć skanibalizowaniem sprzedaży obecnych w ofercie modeli. Według mnie, na mniejszego iPhone’a (kosztującego około 399 dolarów) możemy poczekać… jeszcze rok. To mniej przyjemna perspektywa, ale według mnie najbardziej prawdopodobna. Cóż, do tego czasu na pewno zdecyduję, czy rzeczywiście chcę ponownie kupować telefon od Apple.