Google

Ile Google musi zapłacić by ich wyszukiwarka była domyślną Safari? Jeżeli wierzyć tym wyliczeniom: fortunę

Kamil Świtalski
28

Kolejna grupa analityków informuje o tym, na ile rzekomo miałyby opiewać umowy Apple i Google na domyślną wyszukiwarkę w Safari. Jeżeli wierzyć tym wyliczeniom, mowa o prawdziwej fortunie. A kwota ta miałaby rosnąć z każdym rokiem.

Czytając o technologicznych gigantach i ich wydatkach, większość z nas przywykła już do kompletnie odjechanych kwot. Miliony dolarów pojawiają się co rusz. Dziesiątki i setki milionów dolarów dzielnie dotrzymują im kroku. Ale miliardów także nie brakuje — a o takich wartościach mówimy, kiedy chodzi o... domyślną wyszukiwarkę w Safari. Od lat pozostaje nią Google. Nie ma tu jednak przypadku, bo taki przywilej ma kosztować kilka miliardów dolarów w skali roku — a koszta te miałyby puchnąć z roku na rok.

Jak w przypadku wielu analogicznych umów — tutaj też nie możemy liczyć na żadne oficjalne dane. Wszystkie kwoty są wynikiem obliczeń analityków z grupy Goldman Sachs, której specjaliści twierdzą, że ten przywilej miałby kosztować Google nawet 9 miliardów dolarów w skali roku. I opierać miałoby się na ilości wyszukiwań z urządzeń Apple — a ta rośnie z każdym rokiem. Dlatego też, według ich wyliczeń, w przyszłym roku kwota ta miałaby wynieść nie 9, a nawet 12 miliardów dolarów. W sumie Google miałoby zapłacić  mniej-więcej 10 dolarów od każdego iPhone'a.

Powyższe kwoty dla zwyczajnego zjadacza chleba są kompletnie oderwane od rzeczywistości, ale też warto podchodzić do nich ostrożnie. Trzeba pamiętać, że mowa tutaj o wyliczeniach rynkowych analityków, a w tej kwestii co grupa, to widzi temat inaczej. Dwa lata temu inni specjaliści wspominali, że Google taki biznes kosztuje "tylko" miliard dolarów (zobacz: Google zapłacił Apple 1 mld dolarów za swoją wyszukiwarkę na iPhone). Później słyszeliśmy o trzech miliardach. Nie jest wykluczone, że kwoty te się zmieniają — ale na jakie kwoty faktycznie opiewają ich umowy? Prawdopodobnie nigdy się oficjalnie nie dowiemy...

Źródło

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu