Apple

Klawiatura do iPada od Apple jest pierwszą, która ma dla mnie sens

Kamil Świtalski
11

Półtora roku szukałem klawiatury do iPada, z której faktycznie będę korzystał. Taką okazała się dopiero ta od Apple - jest tylko jeden problem. Jej cena.

Od kiedy w ubiegłym roku przekonałem się do tego, że tablety wciąż mają sens - długo rozważałem jaką klawiaturę do niej dokupić. Na wstępie zaznaczę jednak, że nawet przez chwilę nie oszukiwałem się, że iPad będzie w stanie zastąpić mi komputer: iPadOS jest zbyt ograniczony i nic nie wskazuje na to, by w najbliższym czasie miało się to zmienić. Przerobiłem po drodze kilka produktów - i z różnych względów, żaden nie skradł mojego serca. Jakąś klawiaturę do iPada zawsze miałem, ale z różnych powodów - korzystałem z niej sporadycznie, by nie powiedzieć, że wcale. A później nadszedł czas Smart Keyboard Folio i wszystko się zmieniło.

Smart Keyboard Folio to pierwsza klawiatura do iPada, która ma dla mnie sens

Przez kilkanaście miesięcy próbowałem różnych produktów. Były zewnętrzne klawiatury, przed którymi stawiało się iPada - i dziwnym zbiegiem okoliczności zawsze kiedy mogły się przydać, nie miałem ich przy sobie. No bo skoro z czegoś nie korzystam na co dzień, to naturalnym jest, że nie pakuję tego do plecaka. To także klawiatury, które mają sens wyłącznie gdy siedzimy wygodnie przy stole/biurku, inaczej właściwie są nieużywalne. Nie da się trzymać tabletu i korzystać z klawiatury, a przynajmniej ja nie potrafię.

Skoro zewnętrzne nie zdały rezultatu, to poszedłem o krok dalej - i zacząłem sprawdzać etui z klawiaturami. Przerobiłem ich kilka - od noname'ów, przez znane i lubiane firmy. Nie polubiłem się z żadną. Dlaczego? Powody były różne, ale... wspólnym mianownikiem wszystkich była waga i zamiana iPada w wielką konstrukcję, która traciła sens. Tablet to nie laptop, tablet to nie netbook - ma być lekki i poręczny, bez konieczności stałego wyjmowania urządzenia z etui.

Klawiatur od Apple unikałem jak ognia. Magic Keyboard bardzo mi się podoba, ale jej zaporowa cena (1499 zł) sprawia, że ani przez moment nie brałem jej pod uwagę. Smart Keyboard Folio wyglądało lepiej, ale wydatek 849 złotych w ciemno wydawał mi się lekką przesadą. Poza tym uznałem, że skoro tyle fajnych produktów mi nie podpasowało, to może po prostu tej klawiatury do iPada nie potrzebuję?

No może i nie potrzebuję, ale od kiedy ją mam zawsze przy sobie - korzystam każdego dnia (a nawet kilka razy dziennie). Jednocześnie jest to pierwsza klawiatura połączona z etui, którą naprawdę lubię. Dlaczego?

Po pierwsze: jest wygodną klawiaturą. Pisze się na niej naprawdę komfortowo. Po drugie: doskonale sprawdza się jako podstawka - ma tylko dwa stopnie regulacji nachylenia, ale magnesy trzymają naprawdę solidnie — i bez problemu całość można ułożyć na kolanach by coś napisać lub po prostu oglądać/czytać na tablecie. Po czwarte: nie trzeba niczego łączyć po BT, wszystko dzięki magii złącza Smart Connector. Po czwarte: nie zamienia go w ogromną konstrukcję: całość pozostaje cieniutka i lekka. Bardzo lekka. I szybkie porównanie z innymi popularnymi produktami dostępnymi na rynku wypada bardzo na korzyść produktu od Apple. Ich Smart Keyboard Folio waży 303 gramy. Sam tablet: 465 gramów. Tymczasem fantastyczne pod wieloma względami Etui Slim Folio Pro od Logitecha to dla 11-calowego wariantu 552 gramy — przy takich konstrukcjach robi to ogromną różnicę. Folio Touch - to 646 gramów, a Combo Touch - 574 gramów. Dużo za dużo.

Korzystam z niej raptem kilka dni, ale gdyby jej zabrakło - kupiłbym drugą bez mrugnięcia okiem

Wcześniej wspomniałem, że nie chciałem kupić klawiatury w ciemno. I faktycznie - nie kupiłem, ta z której obecnie korzystam trafiła mi się w spadku po koledze, który przesiadł się na Magic Keyboard i była mu już zbędna. Uważam, że 849 złotych to kosmicznie dużo za akcesorium do tabletu, ale - przynajmniej póki co - to jedyna klawiatura dla iPada, która ma dla mnie sens. Nie jest za gruba i nie będzie stanowić najlepszej ochrony dla sprzętu (myślę że przywołane wyżej produkty Logitecha poradzą sobie na tym polu znacznie lepiej), ale jest lekka, poręczna i najzwyczajniej w świecie... wygodna. Dlatego po kilku dniach z nią - kupiłbym swoją bez mrugnięcia okiem, chociaż nie ukrywam, że chwilę polowałbym na jakąś sensowną promocję ;).

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: