18

Chciałbym aby nowy iOS 13 wyglądał właśnie tak. Czas na zmiany, drogie Apple!

Już niedługo, bo na samym początku czerwca, Apple zaprezentuje nam swoją wizję nowego iOS 13. Nie spodziewam się, ale bardzo bym sobie życzył tego, by była ona jak najbardziej zbliżona do projektu, który zrobił na mnie niemałe wrażenie. Tak powinien wyglądać iOS 13.

Już pierwsze spojrzenie na kilka przykładowych zmian wystarczy, by dostrzec, że iOS w wykonaniu Alvaro Pabesio sprawia wrażenie bardziej… schludnego? Nie mam zbyt wiele do zarzucenia iOS w takiej postaci, w jakiej znajduje się teraz, ale chciałbym nareszcie ujrzeć zmiany, które sprawią, że telefonu będzie używało się jak nowego – to czasem po prostu potrzebne.

Oczywiście poukładanie od nowa niektórych elementów (jak widżety) albo reorganizacja ekranu z kontaktem czy wprowadzenie ciemego motywu do wiadomości to pomniejsze modyfikacje, ale z innymi, bardziej odważnymi pomysłami też się zgodzę. Jeden z nich zauważycie od razu, gdy spojrzycie na ekran główny iPada – zamiast rzędów ikonek aplikacji, dostrzeżecie mnóstwo wolnej przestrzeni i ikony plików oraz folderów zupełnie jak w macOS. Dodatkowo, folder w docku jest rozsuwany, przearanżowano centrum akcji oraz centrum powiadomień, dodano typowy launchpad ze zbiorem wszystkich zainstalowanych appek.

W pomyśle Alvaro pojawiło się coś, co Apple próbuje zrealizować od pewnego czasu, czyli aplikacja Pliki będąca w stanie wyjść naprzeciw wszystkim potrzebom związanym z zarządzaniem danymi na iPadzie czy iPhonie oraz w usługach w chmurze. Obsługa pamięci zewnętrznych to oczywistość. Nie jestem pewien, czy dodanie wsparcia dla myszki i klawiatury byłoby dobrym pomysłem, ale kto wie, jak działałoby to w praktyce.



Inną ideą, która nie jednej osobie przeszła już przez myśl jakiś czas wcześniej, jest możliwość uruchamiania aplikacji w wersji z iPhone’a na iPadzie. Ale nie w takiej postaci, jak kilka lat wstecz, gdy aplikacja była rozciągana na większość powierzchni ekranu, a wokół niej widniała czarna obwódka. Tym razem chodzi o uruchomienie aplikacji w okienku, co pozwoliłoby swobodnie manewrować nią na ekranie, a w niektórych przypadkach mogłoby to się naprawdę przydać. Jako przykład podano kalkulator, ale ja uważam, że nawet Messenger (lub inny komuniakator) albo klient e-maila byłby bardziej użyteczny, niż gdybyśmy dzielili ekran (Split View) albo używali wysuwania (Slide Over).

Alvaro nadał zupełnie nowy wygląd aplikacjom systemowym, które nie tylko wyglądają lepiej, ale obiecują też wygodniejszą i sprawniejszą obsługę. Porównując przypomnienia z iOS 12 z tymi z mock-upu, zrobiłoby mi się naprawdę przykro, gdybym musiał ocenić prace projektantów i inżynierów Apple. To samo tyczy się kontaktów, wiadomości czy… niesławnego wskaźnika poziomu głośności, który do dziś działa w ten sam sposób co około 10 lat temu(!!!), pojawiając się w centrum ekranu i zasłaniając istotne informacje. Takie drobnostki, jak wymiana lokalizacji ze znajomymi wewnątrz aplikacji Map czy menadżer pobierania w Safari oraz widżety o różnych szerokościach to detale, szczegóły o ogromnym znaczeniu.

Czy i jakie funkcje z powyżej opisanych zostały przygotowane przez Apple? Mam nadzieję, że większość. Licznych przecieków nie uświadczyliśmy, więc albo iOS 13 nie będzie tak dużą zmianą jak się spodziewam, albo Apple zdołało zatrzymać sekrety dla siebie.

WWDC i premiera nowego iOS-a już w poniedziałek, 3 czerwca.